Strona główna » Opinie » KolejoweAbsurdy.pl » Kpiący marketing polskiej kolei

Jak sobie dziś nie kupisz, tak jutro nie pojedziesz – kpiący marketing polskiej kolei

Jeszcze przed kilkoma tygodniami PKP Intercity podawało, że przed długim weekendem majowym zamierza wprowadzić niższe ceny biletów. Już wiemy, że wejdą one w życie dopiero po majówce. Przewoźnik sięga natomiast do dziwacznych haseł „reklamowych”. Na plakatach czytamy: „Jak sobie w kwietniu kupisz, tak w maju pojedziesz”. A co, jak „sobie w kwietniu nie kupisz”? Być może… w maju nie pojedziesz. Albo pojedziesz na stojąco.

W marcu PKP Intercity ogłosiło kampanię „Mądry Polak przed świętami”. Oczywiście mądry „pod warunkiem”. Jakim? Że kupił bilet co najmniej 7 dni przed wyjazdem i dostał ledwie 10 procent zniżki. Odwrotność można łatwo dopowiedzieć: głupi, jeśli kupił później, a potem jechał za wyższą cenę (i często na stojąco, bez miejscówki). Następnym razem może kupi wcześniej (albo koleją nie pojedzie w ogóle). W końcu „mądry Polak po szkodzie”. I najwyraźniej do tego nawiązywało hasło reklamowe. Przykre, że po szkodzie zawsze mądry musi być pasażer, nie kolej. Bo tylko u nas pasażer jest winny, że wyjeżdża w szczytach przewozowych. 

Minęły święta, zbliża się majówka. „Tuż przed długim weekendem majowym PKP Intercity zamierza wprowadzić nową ofertę sprzedażową” – pisał 28 marca portal Kurier Kolejowy. „Podróżny, który kupi bilet około 15 dni przed podróżą, będzie miał około 15 procent zniżki” – dodała rzecznik prasowa spółki. Ofertę ogłoszono tak późno, że podróżni zdążą dochować nowego terminu przedsprzedaży, ale przed majówką… 2014. Bilety z nowym progiem zniżki będą dostępne w sprzedaży od 29 kwietnia. A to oznacza, że pierwszy przejazd z 15-procentowym rabatem zrealizujemy najwcześniej 13 maja. Pamiętajmy tez o haczyku. Jeśli w ostatnim tygodniu przed wyjazdem przebukujemy bilet na inny termin, będziemy musieli… dopłacić. Daną nam wcześniej zniżkę kolej zabierze. Takie są uroki „dynamicznych promocji”. 

Spółka nie przedłuży również obowiązywania „Biletu podróżnika” i „Biletu weekendowego”. Chcesz podróżować podczas całej długiej majówki? Będziesz musiał je kupić trzykrotnie. Albo wybrać samochód, bo być może wyjdzie taniej. Przewoźnik rozpoczął za to kampanię: „Jak sobie w kwietniu kupisz, tak w maju pojedziesz”. To już kolejne hasło Intercity w dziwaczny sposób nawiązujące do znanych przysłów i powiedzeń. Pech chciał, że takich, które przywołują na myśl odwrotność z negatywną konotacją. Bo co będzie „jak sobie w kwietniu nie kupisz”? Wygląda na to, że… w maju nie pojedziesz. Albo – jak pokazuje praktyka i choćby ostatnie święta – pojedziesz na stojąco. Cóż – zamiast dostawiać wagony, lepiej dawać głupie rady.

Nie lepsze rozwiązanie wymyśliły Przewozy Regionalne. „Ale ULGA! Nawet do 30 procent taniej” – biją po oczach plakaty. Wystarczy wyciąć kupon z „Super Expressu” i udać się do kasy przewoźnika (tam, gdzie jeszcze taka istnieje). Promocja obowiązuje we wtorki, środy i czwartki, z wyjątkiem… tygodnia długiej majówki. Nie ma to jak przekonać Polaków, by wybrali wtedy kolej… 

I na koniec chwalimy. Tym razem Koleje Mazowieckie. Decyzją przewoźnika „Bilet wycieczkowy” obowiązuje od 30 kwietnia (godz. 20.00) do 6 maja (godz. 8.00). W tym czasie pociągami KM będzie można też bezpłatnie podróżować z rowerem. 

Na majówkę wybór pozostaje prosty: kolej na Mazowsze, albo na samochód.

 

źródło: KolejoweAbsurdy.pl{jcomments on}

Podobne artykuły