Strona główna » Opinie » KolejoweAbsurdy.pl » Jak PKP SA strajk do propagandy wykorzystała

Jak PKP SA strajk do propagandy wykorzystała

fot. Shutterstock

W ramach strajku kolejarzy zatrzymano w Polsce kilkaset pociągów. Podczas gdy jedni strajkowali, inni pracowali nad tym, jak propagandowo wykorzystać to wydarzenie. Tam, gdzie media nie zaglądały, herbatek dla pasażerów nie było.

Już w przeddzień strajku PKP SA uruchomiła specjalną stronę internetową wczasiestrajku.pl. A na niej własne prawdy jednej strony o „rzeczywistych” powodach strajku. W czwartek o 18-tej mogliśmy przeczytać: „Grupa PKP zapewni informacje i ciepłe napoje dla podróżnych na największych dworcach”. Chodziło o 40 dworców kolejowych w Polsce.

Tymczasem fakty są takie: na 2500 dworców w Polsce, które są we władaniu PKP SA, ponad 1900 nie pełni żadnych funkcji związanych z obsługą pasażerów (dane oficjalne PKP SA). – Mówiąc wprost: decyzją PKP te dworce są dla pasażerów zamknięte, a ci muszą stać na mrozie i śniegu – żali się naszej redakcji jedna z pasażerek.

Na zdecydowanej większości stacji z nieczynnymi dworcami nikt nie udziela pasażerom jakichkolwiek komunikatów megafonowych. Czasami nawet wtedy, gdy są ku temu możliwości (bo np. jedna ze spółek przewozowych nie płaci PKP PLK za wygłaszanie zapowiedzi). Pasażer stoi na mrozie i… jest zdany na samego siebie. Zero bieżących informacji, zero bezpieczeństwa.

Inna odsłona propagandy: „W zawiązku z akcją strajkową związków zawodowych, działających w ramach grupy PKP, wszyscy przewoźnicy kolejowi w Polsce uzgodnili porozumienie o wzajemnym honorowaniu biletów. Bilety będą honorowane na trasie określonej na bilecie, dla podróży rozpoczynającej się pomiędzy godziną 7:00 a 12:00” (źródło: wczasiestrajku.pl). Tymczasem PKP Intercity musiało zrobić tradycyjny „wyjątek od reguły”. Jedynie na swojej stronie uściślili, że o honorowaniu biletów w EC, EIC, Ex mowy nie ma: „Wszyscy pasażerscy przewoźnicy kolejowi zdecydowali się również, że w godzinach 7.00 – 12.00 honorować będą na pokładach swoich pociągów (w przypadku PKP Intercity – w pociągach TLK) bilety innych przewoźników” (źródło: intercity.pl). Nie wiadomo więc jak potoczyły się losy tych, którzy w ramach komunikatu o pełnym honorowaniu biletów wsiedli do prestiżowych EC, EIC, Ex.

Tymczasem PKP SA zamiast zrobić rzeczywisty krok w kierunku pasażerów, uprawia propagandowe działania na czas strajku polegające na… rozdawaniu herbatek tam, gdzie dworce są czynne, są ogrzewane, gdzie są komunikaty megafonowe i gdzie działają punkty gastronomiczne, w których podróżni i tak mogliby nabyć ciepłe napoje.

A co z pasażerami na innych dworcach? NIC. Po prostu. PKP SA nie podała nigdzie, czy zapewniono tym osobom odpowiednią informację megafonową o opóźnieniach, czy ktokolwiek dowiózł im ciepłą herbatę, czy choćby w ten mroźny dzień ktoś otworzył im zamkniętą od lat poczekalnię. Jak można się domyślić: brak informacji w tej kwestii jest jednoznaczny z odpowiedzią negatywną. Po co otwierać poczekalnie i rozdawać herbatę tam, gdzie media nie dojadą i dobroczynności PKP nie pokażą?

Pomaganie pasażerom z ledwie 40 dworców (którzy i tak – ze względu na standard stacji – są w najkorzystniejszej sytuacji) przy jednocześnie całkowitej ignorancji mieszkańców innych miejscowości, jest bezczelną, niesmaczną propagandą. Pytanie: ilu Polaków przed telewizorami na tę propagandę się dziś nabrało?

Opóźnienia pociągów trwały przez wiele godzin po zakończonym strajku (screen odjazdów dla W-wy Centralnej 4 godziny po wznowieniu ruchu pociągów)

 

źródło: KolejoweAbsurdy.pl{jcomments on}

 

 

Podobne artykuły