NaKolei.pl WiadomościPrawo i przetargi Przetarg PKP Intercity na zakup 23 pociągów do 250 km/h może być szansą dla Pesy i Newagu

Przetarg PKP Intercity na zakup 23 pociągów do 250 km/h może być szansą dla Pesy i Newagu

Adrian Izydorek
Mat. PESA Bydgoszcz

W ostatnim czasie PKP Intercity zdradziło rąbek tajemnicy, że spółka myśli o zakupie do 23 nowych EZT dostosowanych do prędkości 250 km/h. Jak się okazuje, może to być szansą dla polskich producentów taboru – Pesy Bydgoszcz i Newagu.

5 maja 2021 roku, Adam Laskowski, Członek Zarządu PKP Intercity podczas Kongresu 590 poinformował, że PKP Intercity ma w planach zakup 15, z opcją na 8 kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych, dostosowanych do prędkości 250 km/h. W tym momencie pojawiły się nieprawdziwe doniesienia medialne, ażeby miało to nadejść „wkrótce”. W rzeczywistości, według umowy podpisanej przez PKP Intercity i Ministerstwo Infrastruktury, której wartość to bagatela 21 miliardów złotych – wszelkie zaplanowane zakupy taborowe mają zostać zakontraktowane do 2030 roku.

De facto, nowe EZT, na które ma zostać rozpisany przetarg mają być zakupione z myślą o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Czyli pociągi mają być wykorzystywane do obsługi połączeń, po liniach które mają powstać – tzw. „szprychach”. Jak łatwo się domyśleć, z pewnością nie nastąpi to w najbliższym czasie – a tym samym przetarg na zakup nowych jednostek nie zostanie ogłoszony tak prędko.

Pod ten projekt [CPK przyp. red.], będziemy chcieli przygotować postępowanie na dostawę 15 z opcją na 8 kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych na 250 km/h – powiedział  Adam Laskowski, Członek Zarządu PKP Intercity podczas Kongresu 590. – Obecnie eksploatujemy 20 pojazdów Pendolino. Naszą flotę w zakresie pociągów dużych prędkości chcemy zwiększyć ponad dwukrotnie – dodał.

Członek Zarządu w tej wypowiedzi wspomniał o Pendolino, aczkolwiek nie oznacza to, że flota w przyszłości powiększy się o kolejne jednostki Alstomu.

Jest jeszcze czas

Ten czas, czyli nawet kilka lat do momentu ogłoszenia przetargu może być kluczowym czynnikiem dla polskich producentów taboru. Tak wczesna deklaracja przewoźnika dot. zakupu, może przyczynić się do tego, że zarówno Pesa, jak i i Newag do tego czasu opracują nowy elektryczny zespół trakcyjny, który rozpędzi się do prędkości 250 km/h, a także jakościowo dorówna jednostkom produkowanym przez zagranicznych producentów.

Na ten moment, z opublikowanych informacji wynika, że Pesa opracowuje lokomotywę wodorową, którą chce zaprezentować we wrześniu br. Natomiast Newag poszedł w kierunku superkondensatorów – jeszcze w tym roku chce zaprezentować EZT z zamontowanym rozwiązaniem, który pozwoli na odzyskiwanie energii elektrycznej podczas hamowania – prawdopodobnie nastąpi to w trakcie targów Trako. Ponadto, Prezes Newagu cały czas upatruje potencjał na rynku hybrydowym – według szacunków producenta, polskie zapotrzebowanie na hybrydy na ten moment to około 30 sztuk.

Możemy być niemalże pewni, że oprócz tych zapowiedzi, biura projektowe obu producentów intensywnie pracują, w celu wypracowania nowych, polskich technologii. A co trzeba zaznaczyć, zagraniczni producenci taboru wypatrują okazji w projekcie CPK – o czym otwarcie mówią. Różnica jest taka, że co najwyżej „nasi” producenci mają projekty na komputerze, a zagraniczni – gotowe, sprawdzone produkty.

Oczywiście widzimy swoją rolę w tym projekcie [CPK]. Zarówno jeśli chodzi o flotę, jak i infrastrukturę. Alstom brał czynny udział w dialogu technicznym z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Przekazaliśmy wszystkie nasze uwagi odnośnie taboru i tego jak według nas powinien wyglądać, żeby spełnić oczekiwania klientów. Obecnie pieczę nad całym projektem objęło CPK. Przed nim wiele wyzwań, zwłaszcza infrastrukturalnych. My możemy zaoferować pociąg dużych prędkości już wprowadzony w Polsce, czyli Pendolino – mówił Paweł Siwek w wywiadzie dla NaKolei.pl w październiku 2020 roku. (…) – Biorąc pod uwagę te aspekty, widzimy bardzo duże możliwości i potencjał naszego zakładu [w Chorzowie], żeby wziąć czynny udział w projekcie CPK – dodał.

Pesa rozważa(ła) współpracę z innym producentem

Tutaj warto wspomnieć o założeniach Pesy z 2019 roku. Gdzie powiedziano wprost o czasie jaki jest potrzebny na zaprojektowanie szybkich pociągów.

Jeśli chcielibyśmy samodzielnie zbudować pojazd klasy high speed np. dla CPK będziemy potrzebować czasu, jeśli taki pojazd musielibyśmy dostarczać szybko to konieczna będzie współpraca z partnerem, który ma większe doświadczenie. Nie wykluczamy więc opcji powołania  konsorcjum w tej sprawie – powiedział ówczesny Prezes Zarządu, Krzysztof Sędzikowski.

Jeszcze więcej taboru dla PKP Intercity

Do 2030 roku PKP Intercity ma ogłosić przetargi taborowe na łączną kwotę 19 miliardów złotych. Przewiduj się zakup 500 nowych wagonów (dostosowanych do prędkości 200 km/h) oraz modernizację kolejnych 500 (160 km/h i 200 km/h). W kwestii modernizacji wagonów, poszczególne zamówienia na remont jednostek przypadną różnym zakładom – a w Polsce jest ich sporo.

PKP Intercity ma również kupić 63 wielosystemowych lokomotyw, z opcją na 32 kolejnych – na co przetarg ma zostać ogłoszony jeszcze w tym roku. Możemy się domyślać, że Newag byłby zainteresowany takim przetargiem, oferując swoje Griffiny – a to oznaczałoby rekordowe zamówienie dla nowosądeckiego producenta.

Ponadto przewoźnik ma nabyć 38 pojazdów typu push-pull i 45 lokomotyw do obsługi składów. W tej kwestii, już pewne rozwiązania technologiczne ma wypracowane Pesa, która w 2014 roku produkowała push-pulle dla Kolei Mazowieckich (Pesa Sundeck).

Mimo wszystko największym wyzwaniem będą polskie pociągi, które dorównałyby kategorii Express InterCity Premium (EIP).

Skomentuj ten artykuł

 

 

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności