NaKolei.pl WiadomościInfrastruktura Polska kolej potrzebuje wielkich inwestycji. Połączenie systemu 3 kV z 25 kV będzie dużym wyzwaniem

Polska kolej potrzebuje wielkich inwestycji. Połączenie systemu 3 kV z 25 kV będzie dużym wyzwaniem

Redakcja
VII Kongres Rozwoju Transportu. Fot. Piotr Gilarski

Wielkie inwestycje infrastrukturalne – rozmach czy konieczność? Między innymi na takie pytanie odpowiedzieli uczestnicy VII Kongresu Rozwoju Transportu. W dyskusji na temat projektów infrastrukturalnych nie zabrakło również odniesień do taboru, zwłaszcza w kontekście Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Jak powszechnie wiadomo do wielkich inwestycji infrastrukturalnych można zaliczyć budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, przekop Mierzei Wiślanej, czy przebudowę warszawskiej linii średnicowej wraz z Warszawą Zachodnią. To tylko niektóre z projektów, które są w trakcie planowania lub realizacji inwestycji.

Skalę realizacji zadań infrastrukturalnych widać dobrze chociażby na przykładzie podróży z Warszawy do Łodzi. Przypomnijmy, że to właśnie w drugim z tych miast odbył się VII Kongres Rozwoju Transportu, a wielu jego uczestników przyjechało na obrady pociągiem. Warto zatem wspomnieć, że znaczna część połączeń na wskazanej trasie rozpoczyna się na stacji Warszawa Gdańska. Powód jest oczywisty, to remont stacji Warszawa Zachodnia i zmniejszona przepustowość linii średnicowej w Warszawie. Po drodze z Warszawy do Łodzi mija się kilka dworców, część z nich czeka na remont, ale niektóre zostały już odnowione przez PKP S.A. W Łodzi pociągi kończą bieg na dworcu Łódź Fabryczna. Póki co ślepym, ale trwa drążenie tunelu średnicowego w Łodzi, zwanego łódzkim metrem. Jak przebiegają prace uczestnicy Kongresu mogli przekonać się podczas jednej z wizyt studyjnych. Zakończenie prac pozwoli na powadzenie ruchu z dworca Łódź Fabryczna w obydwu kierunkach.

Obsługę połączeń Warszawa – Łódź zapewniają nowoczesne składy, mogące kursować z prędkością 160 km/h, co umożliwia pokonanie odcinka 134 km w około godzinę i 20 minut. Mimo to ambicje są znacznie większe. W kontekście budowy CPK mówi się bowiem o prędkościach na trasie Łódź – Warszawa sięgających 250 km/h, z możliwością zwiększenia ich do 350 km/h. Póki co w Polsce nie mamy taboru, który mógłby pojechać tak szybko.

Jeżeli nie zdecydujemy się na podróż z Warszawy do Łodzi pociągiem (do czego mimo wszystko zachęcamy) to możemy skorzystać z transportu drogowego. Oba miasta łączy bowiem autostrada. Ruch na niej jest tak duży, że w planach jest dobudowanie kolejnego, trzeciego pasa ruchu. To zadanie również wpisuje się w katalog wielkich inwestycji infrastrukturalnych.

Przykładów takich jak powyższe można wskazać wiele. Polska obecnie w wielu miejscach przypomina plac budowy. Czy te inwestycje to zatem rozmach czy konieczność?

W sytuacji, jaką mamy obecnie w Polsce rozmach to konieczność – stwierdził wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Zastrzegł przy tym, że kanał żeglugowy na Mierzei Wiślanej to dla takiego kraju jak Polska inwestycja drobna, która załatwia jeden konkretny problem, a może zostać zrealizowana nakładem środków, które wystarczyłyby do zbudowania jednego dużego stadionu piłkarskiego.

Dlaczego rozmach to konieczność? Odpowiadając na to pytanie Marcin Horała stwierdził, że jest to element niezbędny rozwoju naszego kraju.

Potrzebujemy znacznie lepszego sytemu transportowego. Znacząca część transportu przeszła na kolej, a to powoduje konieczność przyśpieszenia transportu kolejowego. Dlatego potrzebujemy nowej infrastruktury – stwierdził Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Podając przykład trasy Warszawa – Gdańsk stwierdził, że nie można na niej puścić dwa razy więcej pociągów, bo nie ma na to miejsca. Zasada jest bowiem prosta: jeden pociąg, jeden tor.

Przez ponad dwadzieścia lat w Polsce infrastrukturę kolejową zwijano, czasem tylko połączenia, ale często także tory. Jeśli chcemy przełomu, jeśli chcemy żeby polska gospodarka mogła lepiej konkurować na świecie, żeby Polacy mogli szybko, tanio i w sposób przyjazny dla środowiska podróżować, to potrzebujemy ogromnego programu inwestycyjnego. Nie da się tego zrobić w stanie takim, w jakim to teraz jest – mówił Marcin Horała.

Marcin Horała VII Kongres Rozwoju Transportu

Marcin Horała, Pełnomocnik Rządu ds. CPK. Fot. Piotr Gilarski

Te wszystkie czynniki powodują, że rozmach to konieczność – podsumował Marcin Horała. I dodał, że jeśli chcemy zagrać w pierwszej lidze musimy mieć system transportowy na światowym poziomie. Tak, jak ma to miejsce w krajach rozwiniętych. Taki system to wiele połączeń, dostępnych dla pasażerów. Nie chcemy, żeby transport urywał się na granicy metropolii.

Z poziomu realizacji bieżących inwestycji zadowolony jest Prezes PKP Polskie Linie Kolejowe Ireneusz Merchel.

Możemy powiedzieć, że jest sukces – stwierdził. Jest to ogromne zadanie. Jesteśmy w 6. roku perspektywy finansowej. Mamy zrealizowane inwestycje o wartości 40 mld zł, a plan KPK to 76 mld zł. W tej chwili do realizacji w najbliższych 3 latach jest ponad 30 mld zł. W ostatnim roku zrealizowane zostały nakłady ponad 10 mld zł – przypomniał Ireneusz Merchel.

Ireneusz Merchel VII Kongres Rozwoju Transportu

Ireneusz Merchel, Prezes Zarzadu PKP PLK S.A. Fot. Piotr Gilarski

Od 2017 roku to jest kolejny rok ze zwiększeniem nakładów o około 20%. Taki jest także plan na rok 2021 r. Pewną niewiadomą jest wydolność rynku. Biorąc pod uwagę ceny i rosnące koszty wydolność jest na poziomie 13-15 mld zł. Do tego dojdą za jakiś czas inwestycje zlecane przez CPK (o nich napiszemy w osobnym artykule –red.), a także z nowej perspektywy finansowej, a także szereg programów, takich jak KPO, Kolej+, Program Przystankowy, Feniks, CEF. Tu także liczymy na pieniądze, które pozwolą na rozbudowę infrastruktury kolejowej, ale także na remonty. Zaniedbania są ogromne i szacujemy, że potrzeba około 300 mld zł, żeby zmodernizować wszystko co konieczne i przez ostatnie lata zostało zaniedbane – stwierdził szef PKP PLK.

Słowo „sukces” jest zatem miarodajne. Ireneusz Merchel przypomniał, że 6 lat temu realizowano inwestycje o wartości 3 mld zł, teraz jest to ponad 10 mld zł. Największym sukcesem jest to, że w pierwszym roku perspektywy, która w tej chwili się kończy, dokumentacji projektowej praktycznie nie było.

W tej chwili mamy projekty o wartości kilku miliardów złotych i czekamy tylko na pozyskanie nowych środków finansowych, żeby zacząć ogłaszanie przetargów. Na pewno nie będzie tzw. „dołka” – zapewnił szef PKP PLK.

Ireneusz Merchel odniósł się także do napięcia. W ocenienie Prezesa PKP PLK zmiana na 25kV będzie wprowadzana przez wiele lat.

Musimy bowiem łączyć nowe odcinki linii kolejowych z tymi już istniejącymi. Taki program musi być opracowany. W PKP PLK już zastanawiamy się czy odcinki, które chcemy modernizować za kilka lat nie powinny być już wkomponowane w nowy system – stwierdził szef Spółki.

Do kwestii związanych z napięciem odniósł się członek Zarządu PKP Energetyka Leszek Hołda.

Naszą misją jest wspieranie kolei – powiedział na wstępie. Jesteśmy świadkami historycznie wysokich nakładów, które są dedykowane systemowi kolejowemu. Kolej dziś jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu, musimy zrobić wszystko, żeby przyciągać potoki pasażerów na kolej – dodał.

Dalej przedstawiciel PKP Energetyka stwierdził, że część energetyczna jest bardzo istotnym ogniwem inwestycji kolejowych.

Żadna inwestycja kolejowa nie udałaby się bez inwestycji energetycznej. Mamy tego świadomość ale i odpowiedzialność – podkreślił Leszek Hołda.

PKP Energetyka od 2015 roku zainwestuje 3,5 mld zł w rozwój sieci energetycznej. To około 200 obiektów budowanych lub modernizowanych. To projekty, które pozwolą na zaabsorbowanie ponad 20 mld zł, jeśli chodzi o pełne nakłady związane z tymi liniami, na których się one znajdują.

Pozytywną informacją jest to, że pandemia nie zakłóciła żadnej inwestycji PKP Energetyka. Wszystkie są realizowane zgodnie z harmonogramem. Spółka otrzymała również akceptację planu na lata 2021-2025. Oznacza to kolejne inwestycje na poziomie 4,4 mld zł, w rozbudowę sieci dystrybucyjnej, która będzie wspierała rozbudowę sieci kolejowej w systemie 3 kV. Po tej perspektywie unijnej około 60% infrastruktury energetycznej będzie zmodernizowanej. To oznacza, że będzie mogła pracować przez następne kilkadziesiąt lat. To istotna wiadomość, zwłaszcza, że na części odcinków rozważane jest wykorzystanie dotychczasowego systemu.

Łącznie dwóch systemów to będzie wyzwanie – stwierdził Leszek Hołda. System 25kV umożliwia poruszanie się z prędkością do 250 km/h i efekty tego zobaczymy już niebawem na CMK.

Leszek Hołda VII Kongres Rozwoju Transportu

Leszek Hołda, Członek Zarządu PKP Energetyka. Fot. Piotr Gilarski

Zbieramy doświadczenia z innych krajów, m.in. z Włoch i Francji. Uczestniczyliśmy operacyjnie w projektach w Niemczech, gdzie są systemy 16kV, ale to też prąd zmienny. Mamy zatem doświadczenie z placów budowy – powiedział Leszek Hołda.

Odnosząc się do CMK Prezes PKP PLK Ireneusz Merchel wskazał, że jej modernizacja jest zaawansowana i trwają przygotowania do dostosowania jej do prędkości 250 km/h. Większość robót torowych jest już wykonana. Tam gdzie były starsze instalacje energetyczne także zostały już wymienione. Jak podał szef PKP PLK trwają badania jady z prędkością do 250 km/h.

Uważam, że na CMK powinno być 25 kV. Mamy znaczną część infrastruktury, która spokojnie może służyć nam jeszcze 10 lat lub dłużej. Dlatego na razie na CMK zostaje 3 kV. Za 10-15 lat przyjdzie czas, kiedy trzeba będzie wrócić do CMK. Wtedy będziemy mieli gotową sieć CPK i modernizacja tej linii doskonale się wkomponuje w ten system – wyjaśnił Ireneusz Merchel.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Rozumiem Polityka prywatności