Ukraina rozważa import węgla z Polski lub przez Polskę, w celu uzupełnienia niedoboru jego zapasów w elektrowniach cieplnych.
„Według ocen rządu, w tym celu potrzeba sprowadzić w październiku i listopadzie po około 3 mln ton tego paliwa” – informuje rosyjskojęzyczny portal RŻD.partnier. Z powodu zniszczeń, obecny deficyt węgla w produkcji kopalni na wschodzie Ukrainy przed zimowym sezonem grzewczym szacowany jest na 5-7 mln ton. Taka ilość paliwa musi zostać zakupione za granicą.
Węgiel może być przewieziony do portów Morza Północnego i dalej koleją przez Polskę na Ukrainę, ocenia cytowany portal. Oprócz tego, rozpatrywane są bezpośrednie dostawy węgla z polskich kopalń, a jako potencjalnego partnera wskazuje Kompanię Węglową.
Problemem może być jednak przepustowość polskiej infrastruktury kolejowej i przyjęcie dodatkowej, dużej liczby pociągów w sytuacji, gdy na wielu kluczowych liniach trwają roboty modernizacyjne i naprawcze. Wiąże się z tym przepustowość przejść granicznych oraz konwersja transportu z normalnego toru na szeroki tor, jaki istnieje na Ukrainie.
Kolejny problem to sama organizacja przewozów, czyli m.in. pozyskanie wagonów – węglarek przed zbliżającym się szczytem krajowych przewozów węgla, możliwość wyboru lub brak miejsca załadunku (skład kopalniany, składy krajowe, bocznice graniczne), bo to warunkuje inną organizację transportu.
Jak mówi Marcin Dutkiewicz z PKP PLK, możliwe jest „szybkie” udostępnienie infrastruktury kolejowej, ale nie dla transportu tak dużej ilości towarów, które by sięgały nawet 3 mln ton miesięcznie.
Oznacza to, że dziennie należało by uruchamiać po ok. 32 bardzo ciężkich pociągów o załadunku 2800 – 3200 ton. Tymczasem, większość używanych węglarek zabiera 54 – 60 tony, nieliczni przewoźnicy mają największe wagony. Należałoby więc albo wydłużyć składy, albo liczbę pociągów, co skomplikowało by system ruchu, ale go nie spraraliżowało.
Z uwagi na modernizację linii nr 91, przewozy praktycznie główny potok po linii PKL byłby możliwy tylko po linii nr 7 i przez przejście Dorohusk-Jagodin – dodaje Dutkiewicz.
Jednak Polska ma sześć kolejowych przejść granicznych z Ukrainą, w tym Hrubieszów – Włodzimierz Wołyński, gdzie przebiega Linia Hutnicza Szerokotorowa (1520 mm). Według przewoźników kolejowych, tam można by skierować dużą część ładunku, unikając w części też problem konwersji, czyli przeładunku węgla lub wymiany wagonów dostosowanych do innego rozstawu szyn.
źródło:wnp.pl

