W Charkowie zbudowano pierwszy przystanek-schron. Ma on zapewnić bezpieczeństwo oczekującym na transport miejski. Według Mera Charkowa, wiele osób zginęło właśnie wśród osób odsłoniętych, oczekujących np. na autobus w momencie rosyjskiego ostrzału.
Jak poinformował Mer Igor Terechow, pierwszy przystanek-schron powstał w miejscu, gdzie wcześniej rosyjska armia przeprowadziła ostrzał. Jak podają władze, 20 lipca na przystanku w Charkowie podczas ostrzału zginęły trzy osoby.
Dziś przygotowaliśmy pierwszy punkt. To jest przystanek, który jest schronem. Niestety mieliśmy liczne ostrzały ze strony rosyjskiego agresora na przystanki autobusowe, ludzie zginęli, wielu zostało rannych – powiedział Mer Charkowa.
Jak zaznacza Terechow, podobne schrony powstają w Izraelu. Wprowadzenie takich schronów to odpowiedź władz miasta na potrzeby mieszkańców. Ponieważ jak zaznaczają Ukraińcy, mimo niebezpieczeństwa ludzie wracają do domów, na dodatek mieli skierować się z prośbą o przedłużenie niektórych tras komunikacji miejskiej.
I przedłużymy trasy, które będą prowadziły do Północnej Saltivki – zapowiada Mer.
To dopiero początek jeżeli chodzi o budowę takich schronów. Miasto ma wybudować 25 schronów-przystanków, w najbardziej zagrożonych miejscach. Projekt jest finansowany z budżetu miasta.
Mer jasno wskazuje, że to nie jest bunkier. Konstrukcja nie wytrzyma bezpośredniego uderzenia rakietą w cel. To ma być schronienie, gdy rakieta uderzy w bliskiej odległości, uchroni z pewnością przed odłamkami – przy wykorzystaniu bomb kasetowych.
Jak informuje Mer, przystanki są budowane ze zbrojonego betonu. Będą budowane bezpośrednio obok przystanków. W środku znajduje się 12 miejsc siedzących oraz monitor wyświetlający obraz z kamery na zewnątrz.






