Na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie znajdują się trzy spółki związane z koleją: PKP Cargo, Newag i Trakcja.
PKP Cargo, spółka zajmująca się przewozami towarowymi, zadebiutowała na parkiecie 30 października 2013 r. Tego dnia na zamknięciu jej akcje były na poziomie 81,16 zł. Po udanym debiucie akcje rosły i w lutym br. osiągnęły szczyt ponad 93 zł. Do połowy kwietnia akcje utrzymywały się jeszcze na wysokim poziomie. Jednak 29 kwietnia nastąpiło tąpnięcie do poziomu niecałych 84 zł. 30 kwietnia w wyniku emisji akcji serii C zmniejszył się udział PKP SA w ogólnej liczbie głosów na walnym zgromadzeniu PKP Cargo z poziomu 51,71 proc. do 50,04 proc.
Newag, producent taboru szynowego, zadebiutował ponad miesiąc później, 5 grudnia 2013 r. Pierwszego dnia inwestorzy indywidualni mogli zarobić nawet 23 proc. i na koniec tego dnia jedna akcja warta była 23,20 zł. Później było tylko gorzej. Przez ponad dwa miesiące akcje utrzymywały się na poziomie ok. 21 zł. Na początku marca osiągnęły minimum około 18 zł. Po kolejnym miesiącu odbiły i osiągnęły wartość ok. 20 zł i od tego momentu znowu spadają. W tej chwili warte są niecałe 19 zł.
Spółka Trakcja Polska, działająca na polskim rynku budownictwa infrastruktury szynowej, jest obecna na parkiecie znacznie dłużej, od 1 kwietnia 2008 r. Wystartowała więc w samym środku światowego kryzysu gospodarczego i pierwszego dnia jej akcje osiągały wartość niecałych 5 zł. Po trzech miesiącach od debiutu nastąpił pierwszy duży spadek, który zwiastował dalszy. W połowie lutego 2009 r. jedna akcja była warta mniej niż 3,50 zł. Do 5 listopada 2010 r. akcje konsekwentnie odrabiały swoją wartość i osiągnęły wartość debiutu. Później okazało się, że Trakcja była przewartościowana kilkukrotnie i przez ponad rok jej akcje były warte poniżej 1 zł. Dzisiaj akcje są podatne na wahania spekulacyjne i maja wartość ok. 1,30 zł.
W tej chwili na giełdach w Stanach Zjednoczonych i w Europie zachodniej trwa hossa i akcje osiągają wartości najwyższe od czasu kryzysu. W Polsce giełda zamarła, obroty zmniejszyły się kilkukrotnie. Sytuacja na Ukrainie i przewidywany transfer środków z OFE do ZUS-u nie wpływają pozytywnie na warszawski parkiet.
„Aktywa OFE obecnie to ponad 150 mld zł, a w ramach suwaka bezpieczeństwa do ZUS w tym roku zostanie przekazane ok. 4 mld zł. To nie jest sytuacja, w której fundusze będą musiały wyprzedawać znaczącą część swoich aktywów, więc nie powinno to mieć znaczącego wpływu na kursy akcji i indeksy giełdowe” – ocenia wiceminister finansów, Izabela Leszczyna.
Czy to prawda okaże się już 31 lipca kiedy upływa termin składania deklaracji w sprawie ewentualnego wyboru OFE.
P.K.

