Komentarze

„Gigantomania”. „Bo jest Berlin”. „Baranowo” i inne „kwiatki” polityków o CPK. Odczarowuję mity wokół planowanego megalotniska

„Gigantomania”. „Bo jest Berlin”. „Baranowo” i inne „kwiatki” polityków o CPK. Odczarowuję mity wokół planowanego megalotniska fot. Lotnisko Chopina w Warszawie

2 czerwca Prezydent RP Andrzej Duda podpisał specustawę o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Zapisy ustawy określają zasady i warunki przygotowania, finansowania i realizacji budowy CPK oraz infrastruktury mu towarzyszącej – innymi słowy określa się tutaj sposób przygotowań, projektowania oraz sposobu realizacji inwestycji.

O ile branża już od ponad roku na dobre żyje tematem Centralnego Portu Komunikacyjnego, znane są przyczyny i założenia biznesowe idące w ślad za tą inwestycją, o tyle po materiałach kolejnych mediów ogólnokrajowych, a chyba jednak przede wszystkim po reakcjach polityków można uznać, że ktoś tutaj nie odrobił lekcji.

Bo jak inaczej potraktować wypowiedzi kandydatów PO i PiS na prezydenta Warszawy? Do tego dochodzi dwugłos posłów Jakiego i posła Sasina w kontekście docelowej roli w przyszłości Lotniska Chopina w Warszawie. Nie wspominając o posłance Gajewskiej z PO, która tak się zacietrzewiła, że w jej ocenie Teresin, Baranowo (sic!) i Wiskitki leżą w powiecie grodziskim. Ale po kolei…

Gigantomania z Berlinem w tle

Przed nami kampania samorządowa. W tle rywalizacji o fotel Prezydenta miasta stołecznego Warszawy nie mogło zabraknąć tematu Centralnego Portu Komunikacyjnego, a konkretniej przyszłości Lotniska Chopina i jego docelowej roli. Mówiąc najbardziej dyplomatycznie – dwaj główni kandydaci na prezydenta stolicy z PiS oraz PO nie popisali się specjalnie pogłębioną wiedzą w tym zakresie.

Rafał Trzaskowski z PO na każdym kroku podkreśla, że CPK to „gigantomania”, za którą odpowiedzialny jest premier Morawiecki. Inne przeciwskazania i powody, dla których należy zarzucić inwestycję? Planowana budowa lotniska…w Berlinie, które miałoby pełnić podobną rolę. Może zatem w tym miejscu warto uświadomić posłowi, że za takiego „gigantomana” należy uznać jego partyjnego kolegę Pana ministra Cezarego Grabarczyka, który podczas pełnienia funkcji ministra właściwego ds. transportu był gorącym orędownikiem pomysłu budowy Centralnego Portu Lotniczego. W 2010 roku globalna firma konsultingowa PwC otrzymała zlecenie wykonania specjalistycznej ekspertyzy w tym zakresie („Koncepcja Lotniska Centralnego dla Polski – prace analityczne”). Co więcej, ekspertyza wskazała jednoznacznie na zasadność  realizacji inwestycji, a także wzmiankowała o pozytywnym wpływie budowy CPL na rozwój portów regionalnych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że minister Grabarczyk w dalszym ciągu pozostaje zwolennikiem budowy CPK. Warunkuje on jednak zasadność biznesową projektu (całkowicie słusznie) budową odpowiedniej infrastruktury kolejowej oraz drogowej.

Przyszłość Lotniska Chopina w Warszawie. Dwugłos polityków PiS-u

Z kolei inną gafą popisał się Patryk Jaki – kandydat PiS na prezydenta stolicy. Podczas jednego spotkań z wyborcami zadeklarował, że „Okęcie” może zostać, ale będzie wykorzystywane w ruchu lokalnym. Pokrętnie słowa Jakiego próbował odkręcać w następnych dniach Jacek Sasin, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Według Sasina Lotnisko Chopina zostanie „wygaszone” po zbudowaniu megalotniska i jak dodaje dalsze funkcjonowanie „Okęcia” uniemożliwia rozwój okolicznych dzielnic. Nie przeszkodziło mu to dalej w poinformowaniu, że „powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego nie wyklucza funkcji lokalnej Okęcia”.

Kampania samorządowa rządzi się swoimi prawami, ale jak traktować ten dwugłos wewnątrz obozu rządzącego, który przecież „wymyślił” na nowo ten projekt?

W całej tej dyskusji nikt nie chciał zauważyć (albo przebijał się  tym wyjątkowo nieskutecznie), że ostatnich latach przepustowość Lotniska Chopina wręcz dramatycznie się kurczy. Wymownym jest, że w wypowiedziach wielu polityków brakowało liczb i konkretów. No to mówię – sprawdzam.

Spójrzmy. Tylko na przestrzeni lat 2014-2017 proc. wzrost liczby obsłużonych pasażerów wyniósł 48,76%! W 2014 roku z „Okęcia” skorzystało ponad 10,5 mln pasażerów, podczas gdy w 2017 roku było to już ponad 15,7 mln obsłużonych podróżnych. Średnioroczne tempo wzrostu dla lat 2006-2017 wyniosło 6,59% (22,94% dla lat 2016-2017!).

Tabela 1. Liczba obsłużonych pasażerów oraz zrealizowanych operacji lotniczych dla lat 2006-2017 – Lotnisko Chopina w Warszawie

Liczba pasażerów na Okęciu

źródło: Urząd Lotnictwa Cywilnego

Wykres 1. Liczba obsłużonych pasażerów w latach 2006-2017 przez Lotnisko Chopina w Warszawie – ujęcie graficzne

Liczba pasażerów na Okęciu

źródło: opracowanie własne na podstawie danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego

Jeśli założyć, że to tempo zostanie utrzymane w następnych latach, to „Okęcie” zapcha się już w 2021 roku, gdy prognozowana liczba pasażerów wyniesie 20,3 mln osób. Ta sama prognoza podaje, że w perspektywie lat 2025 i 2029 (gdyby założyć, że można zwiększyć przepustowość lotniska, co jest i tak niemożliwe) liczba pasażerów wyniosłaby odpowiednio 26,2 mln oraz 33,8 mln obsłużonych pasażerów.

Tabela 2. Prognozowana liczba obsłużonych pasażerów dla lat 2018-2029 w oparciu o średnioroczne tempo wzrostu z lat 2006-2017 – Lotnisko Chopina w Warszawie

Kiedy Okęcie się zapcha?

źródło: opracowanie własne

Rozwój Okęcia? Nie ma na to szans

Tak naprawdę dzisiaj mamy do czynienia z ostatnim momentem na podejmowania działań, które mogą rozwiązać ten nadciągający z całą siłą problem. Wszystkim osobom, które dzisiaj krytykują proces rozmów z mieszkańcami gminy Baranów (przewidywana lokalizacja CPK) w zakresie nabywania przez Państwo Polskie nieruchomości, rezerwacji terenów itd. bądź też sugerują błędnie, że możliwy jest dalszy rozwój Lotniska Chopina pragnę przekazać: Nie jest to możliwe. Informował o tym także Pan Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. budowy CPK, który zapytany o możliwą rozbudowę „Okęcia” o trzeci pas startowy wskazywał: „Oczywiście. Jest to możliwe, tylko musimy podjąć strategiczną decyzję: czy chcemy wywłaszczyć Ursynów i Imielin”.

Dodatkowe spojrzenie na kontekst budowy CPK przedstawia Pan Mariusz Szpikowski, prezes Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” (PPL) oraz dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie, który podkreśla, że port nie był budowany z założeniem obsługi ruchu przesiadkowego. Stąd też pojawienie się na „Okęciu” w ostatnich latach przewoźników niskokosztowych oraz czarterowych.

Kolejnym problem i wyzwaniem, przed którym stoją władze lotniska, to maksymalny pułap 50 operacji startów i lądowań samolotów na godzinę. Dzisiaj w godzinach szczytu przewozowego ta liczba oscyluje wokół 42 operacji, niemniej Szpikowski zwraca uwagę, że ze względu na normy środowiskowe w ciągu doby na „Okęciu” może być wykonanych maksymalnie 600 takich operacji.

Jaka zatem przyszłość czeka Lotnisko Chopina w Warszawie? Tutaj faktycznie przeciwnicy CPK mają pole do popisu, gdyż na tę chwilę nie położono na stole finalnej koncepcji. Na razie wiadomo tylko tyle, że wygaszony zostanie ruch cywilny. Możliwe byłoby wykorzystanie portu do celów wojskowych, bądź też jak sugeruje Gheorghe Marian Cristescu, prezes zarządu Chopin Airport Development uwolnione w ten sposób grunty mogłyby stać się obiektem zainteresowania deweloperów. Przesunięciu mogłyby ulec granice centrum biznesowego Mokotowa, co istotnie odciążyłoby tzw. warszawski „mordor”.

Szanowni Państwo, nie ma co ukrywać. Historyczna decyzja rządu o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz prace przygotowawcze dot. CPL realizowane jeszcze przez poprzednie rządy „ustawiają” polski transport na najbliższe dziesięciolecia. Działania podejmowane w ramach tej inwestycji powinny przełożyć się na istotne stymulowanie rynku pracy oraz samej gospodarki. Szacuje się, ze CPK da impuls do powstania nawet 110 tys. miejsc pracy. Dzisiaj takie lotniska jak Madryt-Barajas oraz Charles de Gaulle (Paryż) generują odpowiednio 300 tys. oraz 195 tys. miejsc pracy, a ich wkład do PKB to odpowiednio 15,2 mld euro oraz 17 mld euro. Innymi słowy jest, o co walczyć. Trzeba teraz tylko trzymać kciuki, aby obecni rządzący bądź też ich następcy byli w stanie przeprowadzić tą inwestycję możliwie najbardziej efektywnie. CPK może i docelowo powinien stać się komunikacyjnym sercem Polski.

Tekst zostanie również opublikowany w czerwcowym III wydaniu “Raportu Kolejowego“.

Rafał Polaczek
Rafał Polaczek – Blue Ocean Business Consulting Sp. z o.o.