NaKolei.pl WiadomościInfrastruktura CPK to zakup ponad 100 pociągów KDP. PESA: „Nie ma takiej możliwość, żebyśmy o to nie powalczyli”

CPK to zakup ponad 100 pociągów KDP. PESA: „Nie ma takiej możliwość, żebyśmy o to nie powalczyli”

Redakcja
VII Kongres Rozwoju Transportu. Fot. Piotr Gilarski

Wśród wielkich inwestycji infrastrukturalnych bez wątpienia czołowe miejsce zajmuje Centralny Port Komunikacyjny. Stąd też budzi on powszechne zainteresowanie. Na VII Kongresie Rozwoju Transportu nie mogło zatem zabraknąć również pytań o tę inwestycję. Infrastruktura, ale i tabor to zagadnienia, które najbardziej interesują środowisko branżowe. Kongres stał się zatem doskonałą okazją do wymiany poglądów na ten temat, w tym także zadania pytania o pierwszą łopatę na budowie.

Program wieloletni, który został przyjęty przez Rząd pod koniec ubiegłego roku określa datę pierwszej łopaty w sposób precyzyjny. To jest rok 2023 – powiedział Mikołaj Wild, Prezes Spółki CPK.

Dalej wyjaśnił, że do tego czasu powinna zostać osiągnięta gotowość do rozpoczęcia prac budowlanych, zarówno w samym porcie, jak i na poszczególnych liniach kolejowych, które wchodzą w jego skład.

Jeśli chodzi o standardy KDP to we współpracy z Instytutem Kolejnictwa CPK jest na końcowym etapie przygotowań. Podobnie to wygląda w przypadku analiz energetycznych. Nie jest wielkim odkryciem, że nowe linie kolejowe będą zasilane prądem zmiennym 25kV – powiedział Mikołaj Wild. Na odcinkach obecnie modernizowanych przez PKP PLK rozważamy pozostawienie dotychczasowego zasilania – wyjaśnił szef CPK.

Mikołaj Wild VII Kongres Rozwoju Transportu

Mikołaj Wild, Prezes Zarządu CPK. Fot. Piotr Gilarski

Jeśli chodzi o studia wykonalności rozstrzygnięte są przetargi dotyczące 700 km linii kolejowych. Część przetargów została zaskarżona do KIO, z czego kilka postępowań zakończyło się wygraną CPK.

CPK to także tabor. Jest to kwestia kluczowa zarówno dla dostawców, jak i dla operatorów, a przede wszystkim dla pasażerów. Wychodząc z założenia, że kolej jest przede wszystkim dla pasażerów przygotowujemy zestaw funkcjonalności, które będą wymagane wobec taboru, obsługującego połączenia w ramach sieci CPK. Te funkcjonalności poddane zostaną pod krytyczną ocenę Pełnomocnikowi rządu ds. CPK pod koniec roku. Następnie rozpocznie się dialog z branżą, który prawdopodobnie przyjmie formułę partnerstwa innowacyjnego. Jak podkreślił Mikołaj Wild są to decyzje, które na dziś nie są jeszcze podjęte.

Wyzwaniem dla producentów będzie zatem stworzenie taboru, który sprosta oczekiwaniom pasażerów oraz będzie w stanie wykorzystać w maksymalny sposób to co CPK z PKP PLK stworzy jako nowy system transportu. Jednym z potencjalnych dostawców takiego taboru jest PESA Bydgoszcz. Co na to jej szef, Krzysztof Zdziarski. Podczas Kongresu wskazał, iż PESA cały czas obserwuje i przygotowuje się do bycia wartościowym partnerem dla CPK.

Jesteśmy bardzo mocno osadzeni w przewozach regionalnych. Przewozy dalekobieżne i KDP – nad tym wszystkim pracujemy – mówił Krzysztof Zdziarski, wskazując, że układy biegowe przechodzą w tej chwili próby na symulatorach na prędkościach powyżej 300 km/h – więcej informacji

Prezes Krzysztof Zdziarski przypomniał, że obecnie PESA większość swojej produkcji kieruje na eksport. Ciekawe jest to, że ma zarówno dużych klientów w Niemczech czy we Włoszech, ale także do Czech czy do krajów, które kolejowo są krok za nami, np. do Bułgarii, Rumunii czy na Ukrainę. Podczas rozmów z parterami PESA traktowana jest jako uczestnik grupy eksperckiej. CPK jest bowiem uważany za kompleksowy projekt, nie tylko infrastrukturalny czy taborowy, ale również społeczny.

Często odpowiadając na pytanie jak się w tym znajdujemy widzimy, że kraje np. bałkańskie chciałyby mieć u siebie taki projekt – mówił szef PESY. Podpowiadamy im, żeby uczyli się od nas. Odrabiamy lekcję i chcemy być obecni w takich projektach – dodał.

Krzysztof Zdziarski VII Kongres Rozwoju Transportu

Krzysztof Zdziarski, Prezes Zarządu Pesa Bydgoszcz. Fot. Piotr Gilarski

Krzysztof Zdziarski wyjaśnił również, że PESA współpracuje z innymi producentami i taka współpraca jest możliwa także przy budowie pojazdów dla CPK.

Pojazd to kompilacja wielu zespołów, w których są wyspecjalizowani wielcy tego świata. My na co dzień pracujemy z producentami zespołów dla pojazdów KDP. Także PESA dziś jest przedsiębiorstwem, które ma z nim szerokie kontakty.

Marcin Horała VII Kongres Rozwoju Transportu

Marcin Horała, Pełnomocnik Rządu ds. CPK. Fot. Piotr Gilarski

Przy zakupie taboru dla KDP w Europie stosowany jest model partnerstwa innowacyjnego. Czy zatem może zostać on wykorzystany również w Polsce, w kontekście CPK? Oczywiście, że tak – odpowiedział na to pytanie wiceminister infrastruktury Marcin Horała. To będzie zamówienie na ponad 100 składów i poza Chinami będzie jednym z największych na świecie – dodał. Fatalnym wariantem będzie prosty przetarg, do którego przyjdzie zagraniczny dostawca z gotowym składem. Oczywiście będziemy mieli składy, ale korzyści gospodarczych już nie. Zostaną one utracone. Musimy wypracować mechanizm partnerstwa innowacyjnego, aby uniknąć prostego przetargu, z decydującą ceną i gotowym rozwiązaniem. Kapitał zagraniczny powinniśmy zakotowiczyć w Polsce, przy aktywnym udziale polskiego producenta. Dzięki temu będziemy mieli światowego producenta – wyjaśnił Marcin Horała.

Nie jest żadną tajemnicą, że jednym z potencjalnych kandydatów do tej roli – wspomniał o tym również wiceminister infrastruktury – jest PESA.

Nie ma takiej możliwość, żebyśmy o to nie powalczyli – przyznał Krzysztof Zdziarski. Z pełną pokorą pracujemy, modyfikujemy nasze rozwiązania. Jestem przekonany, że swoje miejsce w tym przetargu, czy w tym partnerstwie znajdziemy – dodał.

Rozmawiając o Centralnym Porcie Komunikacyjnym w czasach pandemii koronawirusa nie sposób nie postawić pytania o komponent lotniczy portu. Wielu komentatorów uważa bowiem, że przy znacznych spadkach operacji lotniczych, spowodowanych koronawirusem, lepszym rozwiązaniem jest skupienie się na komponencie kolejowym. Innego zdania jest jednak szef CPK Mikołaj Wild.

Podstawowym zadaniem, jakie stanie przed komponentem lotniczym jest możliwość zaadaptowania się do nowych okoliczności. Prognozy, które będą podstawą stworzenia master planu lotniska, uzyskamy jeszcze przed jesienią. Następnie będą weryfikowane. Ponadto musimy dążyć do tego, aby „rozjazd” między infrastrukturą, którą zbudujemy, a potrzebami rynku był jak najmniejszy – wyjaśnił.

Mikołaj Wild zapewnił także, że spółka uważnie obserwuje to, co dzieje się na rynku lotniczym i dostosowuje do tego swoje działania.

Wraz z istotnymi spadkami w operacjach pasażerskich obserwujemy całkiem dobrą kondycję cargo lotniczego. Perspektywy jego rozwoju obiecują bardzo obiecująco – optymistycznie zakończył Mikołaj Wild.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Rozumiem Polityka prywatności