Strona główna » Wiadomości » Tabor » Andrzej Bittel – Tabor powinien być zunifikowany nie unikalny

Andrzej Bittel – Tabor powinien być zunifikowany nie unikalny

Redakcja
Fot. NaKolei.pl

Podczas debaty „(Nie)bezpieczna kolej – czy warto bać się podróży transportem publicznym w czasach pandemii?”, zorganizowanej przez Klaster „Luxtorpeda 2.0” oraz portal NaKolei.pl, wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel odniósł się do przyszłości zakupów taboru kolejowego w Polsce. Jednym z możliwych scenariuszy jest narodowy pool taborowy. Takie rozwiązanie jest brane pod uwagę przez resort.

Mamy zidentyfikowanych wiele projektów taborowych z poziomu PKP Intercity i z poziomu kolei regionalnych. Jest duże zainteresowanie. Projekty te mogą być realizowane w ramach nowej perspektywy unijnej i Krajowego Programu Odbudowy. Naszą wolą jest, aby projekty te w jak największym zakresie udało się wpleść w oba te mechanizmy. To z całą pewnością zapewni stabilność w zakresie inwestowania w tabor. – powiedział podczas debaty Andrzej Bittel.

Możliwych rozwiązań w tym zakresie jest kilka. Mogą to być projekty skierowane bezpośrednio do przewoźników i realizowane w ramach grantów, pożyczki na korzystnych warunkach czy pool taborowy.

Jeszcze zastanawiamy się jak to zracjonalizować, żeby wszyscy mieli poczucie, że ich interes jest zabezpieczony. Mnie by w tej kwestii interesowało to, żeby zamówienia były w jak najdłuższych seriach. To pozwala uzyskać tabor w dobrej jakości ale i w dobrej cenie. – wskazał Andrzej Bittel.

Jednocześnie podał przykład Griffinów dla PKP Intercity, który pokazuje, że jest to zamówienie, jedno z największych, jeśli nie największe w Polsce związane z lokomotywami w przewozach pasażerskich. Poprzednio tak duże zakupy lokomotyw realizowane były w latach 80. i 90 XX wieku, kiedy pozyskane zostały lokomotywy serii EP09. Jednak kiedy patrzymy na rynek europejski to widzimy, że przewoźnicy zamawiają znacznie dłuższe serie.

U nas była taka tendencja, żeby tabor był unikalny i to nie była dobra tendencja. Trzeba dogadać się wewnątrz wszystkich zamawiających tabor, żeby on był zunifikowany, a nie unikalny, żeby nie było sytuacji, kiedy produkuje się dwie jednostki, które są droższe w utrzymaniu, trudniej jest to wszystko zorganizować, a w związku z tym i tak finalnie stoją i czekają na lepsze czasy. – powiedział Andrzej Bittel.

W ocenie wiceministra infrastruktury takie skonsolidowane zakupy to jest ten kierunek, w którym powinniśmy wspólnie podążać. On także zakłada dostosowanie do potrzeb. Inny tabor potrzebny jest dla przewoźnika dalekobieżnego, jakim jest PKP Intercity, inny dla regionalnego, a jeszcze inny dla metropolitalnego, który też działa na swoim rynku. Wszyscy ci przewoźnicy mogliby być natomiast odbiorcami pociągów, zakupionych w ramach narodowego poolu taborowego.

 

Zapraszamy do zapoznania się z całą debatą poniżej:

Podobne artykuły