Strona główna » Opinie » Komentarze » Czy to był sabotaż na kolei?

Czy to był sabotaż na kolei?

Krzysztof Losz
Fot. stalowka.net

Wczoraj w Agatówce koło Stalowej Woli doszło do uszkodzenia sieci trakcyjnej. Wiele wskazuje na to, że był to efekt czyjegoś celowego działania.

 

W Agatówce na tory runęły dwa słupy podtrzymujące trakcję elektryczną. To spowodowało zablokowanie ruchu pociągów na trasach Stalowa Wola – Sandomierz oraz Stalowa Wola – Tarnobrzeg.

Niestety, ale wiele czynników wskazuje na to, że to zdarzenie jest skutkiem działań człowieka. Nie było wczoraj w okolicy wichury, która by obaliła solidne słupy.

Okoliczności zdarzenia powinno wyjaśnić śledztwo policji, prokuratury i służb specjalnych. W najgorszym scenariuszu mogło dojść do aktu dywersji. Uszkodzenie infrastruktury akurat na tym odcinku nie byłoby przypadkowe, gdyż liniami kolejowymi w pobliżu Stalowej Woli jeżdżą pociągi z zaopatrzeniem dla Ukrainy. Byłby to więc możliwy scenariusz z katalogu działań hybrydowych wykonywanych bezpośrednio ze strony Rosji lub pośrednio przez służby białoruskie. Na razie jednak nie mamy ze strony organów państwa informacji, które by wskazywały na ślady użycia materiałów wybuchowych lub inne działania, które przyczyniły się zdarzenia.

Nie można jednak wykluczyć i innej przyczyny. Uszkodzenie trakcji mogło być także efektem działań złodziei elementów kolejowej infrastruktury. Tak jak to się stało ostatnio w Katowicach. „Amatorów” kolejowej stali, którą można sprzedać w punkcie skupu złomu, nie brakuje. Wystarczy odkręcić kilka stalowych elementów, łączników, aby osłabić konstrukcję energetycznego słupa. I spowodować jej zawalenie. Nie od razu, gdyż do kradzieży mogło dojść znacznie wcześniej, a osłabiona konstrukcja runęła. Czekajmy więc na wyniki śledztwa.

Podobne artykuły