Ukraina rozpocznie stopniową budowę kolei europejskiej, by połączyć swoją sieć torów z UE; przyłączymy się też do unijnej przestrzeni roamingowej – oznajmił Premier Ukrainy Denys Szmyhal.
„Ukraina rozpocznie stopniową budowę europejskiej kolei, aby połączyć ukraińską kolej z UE” – oznajmił Szmyhal na wtorkowym posiedzeniu rządu, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Jak dodał, początkowo przejście na tory europejskie nastąpi w dużych węzłach komunikacyjnych i dużych miastach, a potem stopniowo obejmie cały kraj.
Wcześniej dyrektor ds. operacyjnych Ukrzaliznycy, czyli ukraińskich kolei, Wiaczesław Jeromin powiedział, że przy przechodzeniu na europejski rozstaw szyn rozpatrywane są trzy kierunki: Lwów-Kijów, Lwów-Odessa i Lwów-Krzywy Róg.
Tory tzw. europejskie mają rozstaw szyn 1435 mm, zaś ukraińskie 1520 mm. Od zawsze to wiązało się z problemami logistycznymi, które teraz wojna na Ukrainie je spotęgowała. Ukraina potrzebuje pomocy w eksporcie towarów, przede wszystkim zbóż. Jeszcze przed wojną zboże było eksportowane w głównej mierze drogą morską, teraz natomiast jest to niemożliwe z uwagi na zablokowanie portów przez Rosjan.
Udział w eksporcie bierze wielu europejskich przewoźników. Litwini omijają Białoruś i jeżdżą na polsko-ukraińską granicę, tym samym cała trasa z Kowna przebiega to torze 1435 mm. Załadunek odbywa się na granicy, do której towary muszą zostać dostarczone. Czesi natomiast jeżdżą na słowacko-ukraińską granicę, do miejscowości Czerna nad Cisą. Tam również odbywa się załadunek zboża.
Różny rozstaw szyn to nie tylko problemy dla ruchu pociągów towarowych, ale również pasażerskich. W pierwszych tygodniach wojny, kiedy Polska przyjmowała największą ilość uciekających przed wojną cywilów, każdego dnia do Polski wjeżdżało kilka, a nawet kilkanaście pociągów. Pociągi dojeżdżały przede wszystkim do Przemyśla oraz Chełma, gdzie szerokie tory z Ukrainy łączą się z rozstawem normalnotorowym. Wiązało się to z faktem, że polscy kolejarze musieli podstawiać pociągi, do których przesiadali się pasażerowie z ukraińskich wagonów. To wszystko wiązało się z totalnym brakiem przepustowości, pociągi praktycznie kolejkowały się do przyjazdu na stacje.

