Strona główna » Wiadomości » Tabor » Dlaczego porządny fotel dla maszynisty jest tak ważny? I dlaczego się o nim zapomina

Dlaczego porządny fotel dla maszynisty jest tak ważny? I dlaczego się o nim zapomina

Redakcja
Fot. Damiro

Większość przewoźników kolejowych prowadzi obecnie szeroko zakrojone działania modernizacyjne w obszarze taboru. Naprawy prowadzone są zarówno w wagonach, jak i lokomotywach czy ezt-ach. I o ile w przestrzeni medialnej dość często zwraca się uwagę na komfort podróżowania pasażerów, o tyle zapomina się o maszynistach. A to od nich zależy wszakże bezpieczeństwo wszystkich podróżnych.

Stąd też istotnym jest zwrócenie uwagi nie tylko na modernizacje taboru kolejowego, realizowane pod kątem pasażerskim, ale również w odniesieniu do maszynistów. O komforcie ich pracy decyduje bezpieczna kabina, ergonomiczny pulpit czy wygodne fotele. Nie mniej istotne jest również uwzględnienie tych aspektów przy zakupie nowych pojazdów.

Fotel elementem decydującym o komforcie pracy maszynistów

Względy ekonomiczne stanowią o konieczności przeprowadzenia modernizacji lokomotyw czy ezt-ów, których wiek nierzadko przekracza 30 lat. Nadal w ruchu pozostają takie pojazdy trakcyjne jak EN57, ET22 czy EU07, stanowiąc często podstawę floty taborowej danego przewoźnika. Skoro maszynista musi pracować na pojeździe, który swoją młodość ma już za sobą, należy postulować zapewnienie mu warunków pracy co najmniej zbliżonych do tych, jakie oferują nowe i nowoczesne zarazem pojazdy trakcyjne. O ile bowiem lodówka czy kuchenka może zostać uznana za element niekoniecznie priorytetowy, choć potrzebny, o tyle wygodny fotel to podstawa. Stanowi on ten element, który ma decydujące znacznie w obszarze komfortu, ale i bezpieczeństwa pracy maszynistów. Należy ponadto pamiętać, że osoba prowadząca pociąg, ale także tramwaj czy autobus, spędza w pozycji siedzącej kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie. Nie jest to jednak pozycja, którą można porównać do tej, w jakiej ogląda się telewizję czy spożywa posiłki. Tak jak cały pojazd ciało osoby go prowadzącej poddane jest wstrząsom. Do tego należy dodać konieczność „operowania” różnymi częściami ciała maszynisty, takimi jak: głowa, ręce czy nogi. Mimo to zasadniczo osoba prowadząca pojazd większą część swojej pracy wykonuje w pozycji siedzącej, co znacząco wpływa na jej plecy czy szyję.

Dlatego też fotel powinien być z jednej strony dostosowywalny do indywidualnych potrzeb osób prowadzących pociągi, ale także autobusy czy tramwaje, z drugiej zaś znacząco różni się, chociażby konstrukcyjnie, od siedzisk pasażerskich.

Do innych ważnych elementów, wpływających na bezpieczeństwo i komfort pracy maszynistów należy zaliczyć bezpieczną kabinę czy ergonomiczny pulpit. O tym jak ważne jest zapewnienie prawidłowych warunków pracy doskonale widać na przykładzie wypadku, do którego doszło 18 sierpnia 2020 r. na przejeździe kolejowo-drogowym znajdującym się na linii nr 68, w miejscowości Przędzel. Wówczas to kierowca ciężarówki wjechał wprost pod nadjeżdżający skład PKP Intercity “Hetman”, relacji Lublin Główny – Wrocław Główny. Pociąg prowadzony był lokomotywą EP07. Maszynista przeżył, ale doznał wielu poważnych obrażeń i wymaga długotrwałej rehabilitacji. Można założyć, że gdyby pracował na lokomotywie nowej generacji, wyposażonej w bezpieczną kabinę, jego obrażenia byłyby znacznie mniej poważne. Analogicznie można przyjmować, że odpowiednio dopasowany do potrzeb maszynistów fotel pozwoli na zatrzymanie chorób kręgosłupa, które mogą być następstwem siedzącej wielogodzinnej pracy.

Choroba zawodowa maszynistów

Ból, który nierzadko jest następstwem choroby zawodowej maszynistów wpływa bez wątpienia niekorzystnie na ich pracę. Jednoznacznie potwierdzają to ustalenia, poczynione w ramach raportu „Efektywny i innowacyjny system szkolenia oraz rozwoju zawodowego maszynistów”. Wynika z niego, że maszyniści najczęściej skarżą się na ból w plecach oraz zesztywniałe barki i szyje. Poczucie tego dyskomfortu można próbować wyeliminować poprzez zapewnienie im lepszych warunków pracy. W procesie tym kluczowe znaczenie odgrywa odpowiednio dobrany fotel, który może zostać dopasowany do indywidualnych potrzeb każdej osoby prowadzącej pojazd. Zważywszy na fakt, iż praca maszynisty należy bez wątpienia do kategorii zajęć monotonnych – co potwierdzają sami zainteresowani – ból dodatkowo wpływa na obniżenie koncentracji. Oczywistym jest bowiem, że maszyniści koncentrując się na ośrodkach bólowych nie mogą – w sposób dostateczny – skupić się na prowadzeniu pojazdu. Tymczasem wymagana od nich jest nie tylko koncentracja i podzielność uwagi, ale również odpowiedzialność za bezpieczeństwo własne, ale także pasażerów.

Obecne normy TSI dotyczą jedynie regulacji wysokości fotela min. o 80 mm oraz to, że fotel ma zapewnić maszyniście widoczność – druga kwestia jest niezależna od producenta fotelu a już od producenta taboru. Zdarza się, że zamawiający tabor nie uwzględnia jego ergonomii. W fotelach, które powinny być w standardzie, a co za tym idzie ujęte w nowych normach TSI opisujących parametry fotela powinny znaleźć się takie aspekty jak choćby regulacja podwójna czy nawet potrójna na lędźwi, a nawet adaptacja do konturu bocznego – powiedział Damian Midura, Prezes Zarządu Midura Group.

Ważnym aspektem, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo maszynisty w niebezpiecznej sytuacji jest mechanizm obrotowy. Zdarza się, że zamawiający nie precyzują tego aspektu. Mechanizm ten powinien być zintegrowany z fotelem (zamontowany pomiędzy zawieszeniem a szynami fotela), dzięki czemu oś obrotu zawsze znajduje się w osi fotela. Przy codziennym użytkowaniu nie robi to wielkiej różnicy, ale w chwili zagrożenia, gdy maszynista musi uciekać z kabiny, każda setna sekundy zwiększa jego szansę na przeżycie.

Fot. Damiro

Fotel trzeba dostosować do indywidualnych potrzeb 

W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że maszyniści to osoby o różnej posturze i budowie ciała. Coraz więcej pociągów jest prowadzonych także przez kobiety. Fotele starego typu, stosowane w lokomotywach ET22 czy EU07 oraz w jednostkach EN57 nie dawały możliwości dostosowania ich do wzrostu, wagi czy innych indywidualnych potrzeb konkretnej osoby. Coraz wyższe wymagania stawiane przez przewoźników czy inne podmioty zamawiające tabor powinny zatem koncentrować się także na zapewnieniu odpowiednich foteli dla maszynistów. O tym, że to praca wpływa niekorzystnie na osoby prowadzące pojazdy kolejowe świadczą przywołane już wnioski, wynikające z raportu „Efektywny i innowacyjny system szkolenia oraz rozwoju zawodowego maszynistów”. Wynika z niego, iż ból pleców, szyi czy barków maszyniści deklarowali po zakończeniu pracy. Zjawisko to nie występowało natomiast przed jej rozpoczęciem. Stanowi to jasny dowód na to, że wskazane dolegliwości są efektem prowadzenia pociągów, część z nich zapewne wynika z warunków pracy. W kontekście przywołanych już wcześniej zagrożeń, na jakie narażony jest każdy maszynista, ale także kierowca autobusu czy motorniczy, fotel powinien zapewniać im regulację wysokości siedzenia, zagłówka, podłokietników i siedziska. Powinien posiadać również wyprofilowane oparcie z regulowanym odchyleniem, system tłumienia drgań czy mechaniczne lub pneumatyczne zawieszenie.

Pneumatyczne zawieszenie jest już standardem w pojazdach drogowych, tj. Ciężarówkach, autobusach, podczas gdy w pociągach nadal standardem jest zawieszenie mechaniczne. Często producenci foteli traktują dana regulację jako checkbox (Jest? Jest.). Jednak odczuwalność poprawy komfortu przez daną regulację to już sprawa subiektywna. Dlatego najlepiej jakby w  tej kwestii mieli możliwość wypowiedzieć się sami zainteresowani – osoby prowadzące pojazd – mówi Damian Midura.

Przy okazji warto również zasygnalizować, że przy zakupie nowego taboru czy modernizacji posiadanych pojazdów warto również zadbać – jeśli jest taka potrzeba – o odpowiedni dodatkowy fotel pomocnika maszynisty.

Wymiana fotela maszynisty zalecana jest nie tylko w przypadku kompleksowej modernizacji czy naprawy głównej pojazdu kolejowego, ale także – jeśli jest to konieczne – przy okazji napraw poziomy P4. W praktyce z opcji tej korzysta już wielu przewoźników, jak chociażby PKP Intercity czy Koleje Dolnośląskie. Ma to istotne znaczenie zwłaszcza w przypadku pojazdów starszych, które nie były fabrycznie wyposażone w ergonomiczne fotele maszynistów. Ich wymiana na nowe znacząco poprawia komfort pracy osób prowadzących pojazdy kolejowe. Przy czym należy zwrócić uwagę, że chcąc w sposób optymalny zabezpieczyć potrzeby swoich pracowników przewoźnicy powinni dokładnie określić warunki ich pracy, w tym poziom drgań, i wyposażyć pojazdy w fotele, które w sposób optymalny niwelują wszelkie niedogodności.

Model pożądany nie zawsze przekłada się na rzeczywiste warunki pracy maszynistów, co potwierdzają m.in. wnioski płynące z cytowanego wcześniej raportu. Rolą przewoźników jest zatem zabezpieczenie interesów swoich pracowników. Należy pamiętać, że kwestie te regulują stosowne akty normatywne, by przywołać tu dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2002/44/WE z dnia 25 czerwca 2002 r.

Problem bezpieczeństwa maszynistów jest dostrzegany przez Urząd Transportu Kolejowego. Jego szef Ignacy Góra wielokrotnie zwracał uwagę, że regulacje prawne należy dostosować do przepisów europejskich, między innymi w zakresie wysokich wymagań zdrowotnych dla maszynistów. Czynnik ludzki jest jednym z ważniejszych aspektów bezpieczeństwa systemu kolejowego. Istotnym jego ogniwem są natomiast maszyniści, a co za tym idzie system szkolenia oraz wymagania zdrowotne dla tego stanowiska.

Zobacz również: Fotel dla maszynisty ma być bezpieczny i komfortowy. Wywiad z Prezesem firmy Damiro

Podobne artykuły