Tabor Wywiady
Partnerzy działu
partner-dzialu-logo-pesa

Fotel dla maszynisty ma być bezpieczny i komfortowy. Wywiad z Prezesem firmy Damiro

Fotel dla maszynisty ma być bezpieczny i komfortowy. Wywiad z Prezesem firmy Damiro Fotel Trone jest fotelem przeznaczonym do taboru kolejowego. Jak zaznacza Damiro - jest to polski produkt. Fot. Damiro

Wygodny, bezpieczny i zdrowy dla kręgosłupa fotel wydaje się być podstawowym wyposażeniem dla pracowników wielu segmentów branży. W tym dla maszynistów, ponieważ to od warunków pracy maszynisty zależy bezpieczeństwo ruchu kolejowego. Rozmawiamy z Damianem Midurą, Prezesem firmy Damiro/Midura Group Sp. z o. o., zajmującej się produkcją foteli.

Panie Prezesie, zacznijmy może od historii powstania Pańskiej firmy. Skąd inspiracja do tej branży?

Firma Damiro/Midura Group Sp. z o.o. jest jedną z niewielu polskich firm w branży, które mogą pochwalić się wielopokoleniową tradycją związaną z kolejnictwem. Pierwsza moja styczność z branżą była, gdy mój dziadek zabrał mnie do swojej pracy. Jeździł parowozami, wtedy znalazłem się w parowozie Ty2 o numerach 615. Na co zwróciłem uwagę to fakt, że miejscem spoczynku dla strudzonego maszynisty było zwykłe drewniane krzesło. Z biegiem lat, jak byłem już nastolatkiem tata zabrał mnie do miejsca swojej pracy, czyli lokomotywy TEM2, gdzie co utkwiło mi w pamięci to fotel, który “skakał” w górę i dół.

Będąc zawodowym kierowcą zauważyłem, że z serwisem foteli był zawsze problem. Brak serwisów specjalistycznych na rynku polskim, stąd myśl by nawiązać kontakty, rozpocząć serwisowanie i pomagać innym. Myślą przewodnią naszej firmy zawsze była i jest pomoc innym przy wykonywaniu ich pracy, przy jednoczesnym zagwarantowaniu stabilnego zatrudnienia dla naszych pracowników. Najpierw serwis, potem partner głównego producenta foteli ISRI, następnie fotele do ciężarówek, autobusów i maszyn budowlanych… tak to się zaczęło.

Pewnego razu mój tata powiedział do mnie: “Fajne te fotele, gdybym ja miał taki fotel w lokomotywie, praca byłaby znacznie przyjemniejsza”. Pomyślałem, co szkodzi spróbować i zamontować te fotele w lokomotywach. Po zapoznaniu z opiniami osób z tej branży okazało się, iż powinno się właśnie podwyższyć ich komfort pracy.

Panie Prezesie, maszynista 1/3 swojego dnia spędza praktycznie w jednej pozycji, siedząc w kabinie maszynisty. Fotel jest niewątpliwie jednym z ważniejszych, jak nie najważniejszym przedmiotem pracy, który wpływa na jego komfort. Wasza firma ma duże doświadczenie w produkcji foteli dla maszynistów. Jak wygląda proces produkcji i testów?

Współpracujemy z różnymi firmami. Naszą filozofią jest zbudowanie wizerunku zaufanego partnera. Chcemy zawsze w pierwszej kolejności przeprowadzić testy, aby poznać opinie maszynistów. Nasze fotele były testowane przez: Koleje Wielkopolskie, czego efektem było zamówienie pojazdów NEWAG wyposażonych w nasze fotele, przez Koleje Mazowieckie, Koleje Małopolskie, PKP Intercity oraz PKP SKM Trójmiasto oraz Koleje Dolnośląskie, które zarazem były naszym pierwszym klientem. Poza tym możemy pochwalić się owocną współpracą z firmą Modertrans z Poznania, która zdecydowanie stawia na jakość.

Projekt Hyundai – bardzo wysokie wymagania audyt ze strony Koreańskiej. Przebadali każdy aspekt naszej firmy i na tle międzynarodowej konkurencji zostaliśmy wybrani jako ich dostawca foteli. Ponad 10 lat istnienia firmy i wprowadzone przez nas standardy, do których strona koreańska nie miała żadnych zastrzeżeń. Naprawiamy produkty różnych producentów, stąd bierze się nasze doświadczenie. Słuchamy głosu maszynistów, który stawiamy na równi z głosem klienta. Bo to nie dyrektor, nie kierownik, a właśnie maszyniści będą użytkować ten fotel. To jest nasza grupa docelowa.

Myślę, że to pytanie zainteresuje nie tylko maszynistów, ale również i tych, którzy spędzają sporo czasu przy biurku. Na jakie elementy fotela należy zwracać uwagę jeśli chodzi o poprawę komfortu oraz zachowanie “zdrowej” dla nas postawy?

Tworzenie firmy to była nieustanna praca między warsztatem a biurem. W biurze trzeba było czasem wysłać maila, coś zamówić w internecie. Do tego niezbędne było biurko i krzesło. Kupiłem byle jakie krzesło w hipermarkecie, po krótkim okresie jednak pożałowałem. Z czasem pracy biurowej było coraz więcej. Po kilku godzinach pracy siedzenia na takim krześle ból kręgosłupa dawał się we znaki. Nie było to jednak spowodowane wiekiem, a tym iż postawa jaką przyjmowałem w tym fotelu była nieprawidłowa. Wpadłem, więc na pomysł, że fotel, który został na warsztacie dostosuje do warunków biurowych. Zrobiłem partie foteli dla pracowników w firmie. Jeden  z pracowników narzekał wcześniej na swój kręgosłup (kontuzja sportowca). Kiedy siedział na wyprodukowanym przez nas fotelu plecy nie bolały już tak jak wcześniej, jak miało to miejsce przy zwykłym fotelu biurowym. Także osoby, które przyjeżdżały do nas i siedziały w wyprodukowanych przez nas fotelach mówiły, że z chęcią widziałby taki fotel u siebie w biurze, pytały mnie gdzie go kupiłem. Należy podkreślić, iż fotel biurowy nie jest tani, ale to jest cena zdrowej postawy. Pracownicy nawet po kilku godzinach siedzenia wstają normalnie z fotela i nie mają żadnych problemów z bólem pleców. Spędzamy bardzo dużo czasu siedząc i złe siedzenie może odbić się na zdrowiu. Na co warto zwrócić uwagę kupując fotel? Po pierwsze to musi być wygodny i posiadać pełną regulację, która pozwoli nam wygodnie siedzieć. Czy kupujemy odzież w uniwersalnym rozmiarze? Nie. Zawsze dobieramy odpowiednio do sylwetki. Fotel uniwersalny, czy dopasowany? Wybierz sam.

Fot. Damiro

Pracownicy jakich firm z branży kolejowej mogą używać w codziennej pracy Waszych produktów? W jakim nowym czy modernizowanym pojeździe kolejowym pojawią się Wasze fotele?

Nasze fotele były testowane przez: Koleje Wielkopolskie, czego efektem było zamówienie pojazdów NEWAG z naszymi fotelami, Koleje Mazowieckie (ostatnie zamówienie pojazdów Stadlera), wspomniane już Koleje Dolnośląskie, Koleje Małopolskie – w pojazdach PESA Acatus (zakończone dostarczeniem 10 szt. foteli maszynisty), PKP PLK – ostatnio udało nam się wygrać przetarg na dostawę foteli do maszyn torowych. Docieramy do firm, gdzie pracownicy potrzebują wygodnego fotela, z uwagi na obciążenia kręgosłupa. Staramy się uzmysławiać naszym klientom, że to na nich zgodnie z postanowieniami dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2002/44/WE z dnia 25 czerwca 2002 r. ciąży obowiązek wykonania badań stanowiska na narażenie pracowników na ryzyko spowodowane czynnikami fizycznymi. Mowa tutaj o zabezpieczeniu pracowników przed drganiami mechanicznymi. I tutaj przysłowiowy „fotel ergonomiczny” nie wystarcza. Pracownicy z racji wykonywanego zawodu są narażeni na ekspozycję drgań, które trzeba określić, zmierzyć i przeciwdziałać. Tutaj także jesteśmy wyciągając swoją pomocną dłoń.

Czy dla innych branż również produkujecie fotele? Czy to jest ta sama konstrukcja, czy każda branża ma swoją specyfikę, a co za tym idzie potrzebne są inne fotele?

Każda branża ma swoją specyfikę, swoje indywidualne wymagania. Inny jest fotel do maszyny rolniczej, gdzie operator musi mieć możliwość spoglądania do tyłu i kontrolowania co się tam dzieje, a inny dla kolei. Jednak czasem da się dostosować fotel do danej specyfiki. Tutaj na pewno ponownie potrzebne jest doświadczenie zdobywane na różnych poligonach. Ale nie jest to łatwe, nie wystarczy wziąć fotel, dokręcić pas bezpieczeństwa i powiedzieć, że fotel jest bezpieczny. Należy go przebadać. Trzeba tak zaprojektować fotel, aby się nadawał do konkretnego przeznaczenia. Widziałem fotele z pasami bezpieczeństwa, które nie posiadały homologacji, a co za tym idzie nie były przebadane. Nie trzeba nikomu mówić, jak ważne są testy i badania. Przykładem może tutaj być BOEING z 737 max. Zawiódł mały szczegół, który pozbawił życia kilkaset osób. W tramwaju i pociągu często też podróżuje kilkaset osób. Wydaje mi się, że firmy dostarczają produkty, o których zmawiający nie ma do końca pełnej wiedzy, a dostawcy wolą przemilczeć pewne aspekty, aby tylko sprzedać swój produkt. W naszej firmie nie ma miejsca na tego typu zabiegi.

Fot. Damiro

Czy pandemia wpłynęła na portfel zamówień Pańskiej firmy?

I tak i nie. W kolei idzie to swoim torem. W autobusach część taboru nie była eksploatowana, więc fotele zużywają się wolniej, a firmy nie są skłonne do wydawania takiej samej puli pieniędzy jak miało to miejsce przed pandemią. Część podróżnych również rezygnuje z podróżowania komunikacją miejską. Jak każda firma także i nasza odczuła kryzys, choć nie jest najgorzej. Można było inaczej coś zrobić patrząc z perspektywy czasu, ale nikt tego nie przewidział. Stawialiśmy na rozwój w naszej dziedzinie i tego się trzymaliśmy i trzymać się będziemy.

Gdzie widzi Pan swoją firmę za 5-10 lat? Na jakich rynkach zagranicznych chcielibyście zaistnieć, albo dla jakich branż dostarczać swoje rozwiązania?

Interesuje nas każda branża, gdzie jest zapotrzebowanie na fotel, który ma zapewnić komfortowe i bezpieczne warunki pracy dla jego użytkownika i chronić przed szkodliwymi czynnikami zawodowymi, w tym wibracje i obciążenia. Zależy nam na oferowaniu produktów sprawdzonych, o wysokiej jakości. Myślę, że nasze społeczeństwo już nauczyło się, że czasem warto kupić lepszy produkt w wyższej cenie, niż tańszy gorszej jakości. Nastawiamy się na rozwój, budowanie coraz to lepszych produktów i nadal chcemy być o jeden krok przed konkurencją. Co do rynków zagranicznych? Mamy swoje kierunki, ale o tym opowiem, jak będzie się czym pochwalić.



Kongres590