Najstarsze Flirty znajdujące się we flocie Kolei Mazowieckich przejdą modernizację. Tym razem udało się zakończyć postępowanie wyborem wykonawcy.
Wykonawcą modernizacji będzie producent jednostek, czyli Stadler. W listopadzie kiedy otwarto oferty w przetargu istniało ryzyko, że postępowanie zostanie unieważnione, ponieważ oferta przekroczyła szacunki o około 16 mln zł. Stadler Polska zaproponował wykonanie zadania za 101 471 297,70 zł brutto, a Koleje Mazowieckie planowały przeznaczyć na zadanie 85 978 230 zł brutto.
Po kilku miesiącach ostatecznie Koleje Mazowieckie zdecydowały się przyjąć ofertę Stadlera.
Oferta nie podlega odrzuceniu, została złożona przez Wykonawcę, który spełnia warunki udziału w postępowaniu określone w Specyfikacji Warunków Zamówienia oraz nie podlega wykluczeniu z postępowania o udzielenie zamówienia – czytamy w uzasadnieniu Kolei Mazowieckich.
Stadler zajmie się naprawą P5 wraz z modernizacją wykonaną przy 10 EZT-ach ER75, a więc Flirtów pierwszej generacji. Przypomnijmy, że modernizacja ma objąć system monitoringu, system informacji pasażerskiej wykorzystujący sygnał GPS. Wykonawca ma zainstalować 2 panele operatorskie do dynamicznej prezentacji rozkładów jazdy po jednym w każdej kabinie maszynisty. W kabinie maszynisty zmieni się także fotel dla pomocnika maszynisty.
Wykonawca będzie zobowiązany przeprowadzić renowację wszystkich foteli pasażerskich polegającą na wymianie tkaniny dekoracyjnej siedzeń, pokrycia zagłówków oraz pianek foteli. Ponadto wykonawca przeprowadzi renowację części metalowych, tworzywowych i podłokietników. Na tkaninie fotela będzie haftowane logo Kolei Mazowieckich.
Wykonawca wykonać będzie musiał także wymianę żarówek lub kompletnych reflektorów czołowych na wykonanie w technologii LED. Toalety mają być wyposażone w przewijak dla niemowląt. W przestrzeni pasażerskiej zamontowany zostanie defibrylator AED.
Po wykonanej naprawie P5 wraz z modernizacją, każdy EZT ma przejść jazdy testowe na infrastrukturze PKP PLK w trakcji pojedynczej oraz w trakcji wielokrotnej. W obu przypadkach testy mają odbyć się przynajmniej na odcinku 60 km.

