Eksperci Przewozy towarowe

Rewolucja w transporcie intermodalnym? PKP Cargo może “namieszać”

Rewolucja w transporcie intermodalnym? PKP Cargo może “namieszać” fot. PKP Cargo

Jeszcze w tym miesiącu mogą ruszyć regularne pociągi operatorskie. Na razie na trzech trasach. Uruchamiająca je PKP Cargo zapewnia, że wkrótce uruchomi kolejny, łączący się z popularnym terminalem. Eksperci przekonują na łamach Trans.INFO, że dzięki takim pomysłom transport intermodalny może się otworzyć dla małych firm. I przede wszystkim stać bardziej popularny.

W Polsce transport intermodalny do najpopularniejszych nie należy. W 2019 r. jego udział w rynku kolejowym wyniósł 12,6 proc., biorąc pod uwagę pracę przewozową – wynika z danych Urzędu Transportu Kolejowego.

Zainteresowanie nim rośnie, mali załadowcy wciąż jednak nie mają dla siebie oferty. Z prostej przyczyny – koszty są zbyt wysokie. – Pamiętam przykład, opowiedziany kiedyś przez wiceprezesa UTK. Producent miał do przewiezienia bodaj 48 kontenerów, jednak na pociąg wchodziło 50. Miał więc zapłacić za maksymalne jego wykorzystanie. Ostatecznie musiał zrezygnować z intermodalu, bo okazał się dla niego nieopłacalny – wspomina w rozmowie z Trans.INFO Mateusz Izydorek, ekspert klastra Luxtorpeda.

Tymczasem przy korzystaniu z oferty pociągów operatorskich, cena, zdaniem eksperta, byłaby ustalana w odniesieniu do ilości przewożonego towaru.

Mali mają dziś problem

To jednak dopiero początek. Pociągi operatorskie mogłyby generalnie zrewolucjonizować organizację przewozów intermodalnych w Polsce.

Przypomnijmy, jak to wygląda obecnie. – Za każdym razem, gdy załadowca zgłasza się do przewoźnika kolejowego, transport jest dla niego organizowany ad hoc. To, że przewóz nie jest wpisany do regularnego rozkładu jazdy oznacza, że za każdym razem tworzona jest dla niego trasa, po konsultacji z zarządcą infrastruktury kolejowej – tłumaczy Izydorek w rozmowie z Trans.INFO.

A to z kolei oznacza, że przy organizacji każdego transportu trzeba brać pod uwagę obecny stan tej infrastruktury, obecność remontów oraz poruszanie się pociągów z pierwszeństwem przejazdu. To trwa. Gdy liczba załadowców zainteresowanych transportem kolejowym na jakiejś trasie jest spora, robią się wąskie gardła. Ładunek znów musi czekać.

Postawmy na intermodal

Wydaje się, że efektem oferty PKP Cargo (a ściślej – spółki zależnej PKP Cargo Connect) byłoby powstanie siatki połączeń podobnej do takiej, jaka funkcjonuje w przypadku przewozów pasażerskich. Na początek – mocno okrojonej. Polski przewoźnik kolejowy ogłosił bowiem, że na przełomie maja i czerwca ruszą kursy na trasach: Gdańsk – Warszawa Praga, Gdańsk – Poznań Franowo i Gdańsk – Gliwice B Kontenerowa.

Tym niemniej eksperci nie mają wątpliwości, że pomysł może doprowadzić do wzrostu zainteresowania transportem intermodalnym, a na tym Polsce powinno zależeć, biorąc pod uwagę chociażby wytyczne związane z polityką proekologiczną w Unii Europejskiej, ale również przebieg Nowego Jedwabnego Szlaku. PKP Cargo zapewnia, że usługę będzie rozwijać.

W dalszej części, na łamach Trans.INFO:

  • PKP Cargo Connect ujawnia, czy wspomniane pociągi będą na początku kursować na pusto, tylko po to, by zademonstrować załadowcom istnienie oferty, czy też ruszą dopiero wtedy, gdy przewóz kontenerów uda się zgromadzić na tyle, by przejazd był opłacalny (co oznaczałoby w praktyce, że w dalszym ciągu nie byłoby oferty dla najmniejszych załadowców),
  • PKP Cargo Connect podaje, które miejsca będzie łączyć kolejne, uruchamiane wkrótce połączenie,
  • Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR i Mateusz Izydorek z klastra Luxtorpeda oceniają inwestycję PKP Cargo i mówią o jej wpływie na transport w Polsce.

Źródło: Trans.info