Pociąg z Wenecji do Monachium został zmuszony do kilkugodzinnego postoju na granicy włosko-austriackiej. Władze Austrii zatrzymały kurs, ze względu na obawę, że pasażerowie pociągu są zarażeni koronawirusem.
We Włoszech w ostatnich dniach pojawiło się największe ognisko koronawriusa (SARS-CoV-2) poza Azją. Według oficjalnych danych liczba zarażonych sięga około 150 osób.
Pociąg z Wenecji do Monachium został zatrzymany na cztery godziny na stacji Brenner, którędy biegnie główne połączenie między Włochami a Austrią. Władze Austrii obawiały się, że na pokładzie pociągu mogły znaleźć się osoby zainfekowane groźnym wirusem. Składem z Włoch podróżowało 500 pasażerów.
Zezwolenie na kontynuację podróży wydano krótko po północy. Około pięciuset pasażerów przesiadło się do pociągu EC 1228, który kończy trasę w Monachium. Zatrzymany skład na granicy został odesłany z powrotem do Włoch.
Minister spraw wewnętrznych Austrii zapowiedział, że w poniedziałek (24.02.2020 r.) dojdzie do spotkania delegacji Austrii z Włochami, które przedyskutują kwestię o ewentualnym przywróceniu kontroli granicznych na przełęczy Brenner, ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się nowego groźnego koronawiursa.

