„Po co komu tablice kierunkowe”, czyli samorządowi przewoźnicy z przepisami na bakier

Choć od 1 marca br. obowiązuje nowe rozporządzenie ministra transportu dot. oznakowania pojazdów kolejowych, samorządowi przewoźnicy najwyraźniej się nim nie przejęli. Ze świecą można szukać pociągu osobowego, który na zewnętrznej ścianie bocznej każdego wagonu (także zespołu trakcyjnego) oraz w każdym przedsionku ma umieszczone szczegółowe tablice relacyjne. Ktoś przespał zmiany w prawie czy uznał, że nowych przepisów nie trzeba przestrzegać?
Akt prawny, o którym mowa, to rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 3 stycznia 2013 r. w sprawie sposobu prowadzenia rejestru oraz sposobu oznakowania pojazdów kolejowych (Dz. U. z 14 lutego 2013 r., poz. 211). W życie wszedł 1 marca. Jest on bardziej szczegółowy w porównaniu do poprzedniego rozporządzenia regulującego tę materię.
Jak podaje Urząd Transportu Kolejowego: „Obowiązek umieszczenia wewnętrznych i zewnętrznych tablic informacyjnych kierunkowych i numerowych musi być realizowany we wszystkich rodzajach pociągów, w tym regionalnych”.
Tablice kierunkowe (relacyjne) – zarówno elektroniczne, jak i wykonywane metodami malarskimi albo poligraficznymi – powinny zawierać informacje o:
1) numerze i rodzaju pociągu,
2) nazwie pociągu, o ile jest ona stosowana,
3) nazwie stacji początkowej i końcowej,
4) nazwach stacji pośrednich.
Ponadto, jeśli pociąg posiada rezerwację miejsc, numery wagonów powinny być umieszczone obok tablic kierunkowych (wewnątrz i na zewnątrz pociągu).
Rozmieszczenie tablic zewnętrznych jest uzależnione od rodzaju taboru. W dotychczas eksploatowanym taborze tablice muszą się znajdować przy jednym z wejść po każdej stronie wagonu, natomiast w nowym lub zmodernizowanym taborze, który rozpoczyna kursowanie na torach po 1 marca br. tablic powinno być tyle, ile jest par drzwi (tablica „w pobliżu każdego wejścia do wagonu”). Co ważne, rozporządzenie nie wyłącza żadnego rodzaju pociągu pasażerskiego z obowiązku kursowania z bocznymi tablicami kierunkowymi. UTK doprecyzowuje więc w swoim komunikacie, że dotyczy to także wagonów elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT). Z kolei pociągi zestawione z zespołów trakcyjnych, wagonów silnikowych lub z lokomotywy i składu wagonów (jeżeli jeżdżą w systemie ciągnij – pchaj „push-pull”) muszą posiadać również tablice kierunkowe na ścianach czołowych (nie dotyczy zespołów trakcyjnych dużych prędkości). Na tablicach czołowych powinna być podana nie tylko stacja końcowa, ale również rodzaj i numer pociągu (np. REGIO 51120 BIAŁYSTOK).
Wewnątrz pociągu tablice relacyjne powinny znajdować się we wszystkich przedsionkach wagonów. Tutaj prawodawca przewidział tylko jeden wyjątek. Wewnętrznych tablic nie muszą posiadać jedynie pociągi miejskie.
Na tym kończymy teorię. A jak stosowanie nowych przepisów wygląda w praktyce?
1) PKP Intercity. W pociągach tego przewoźnika nie stwierdziliśmy po 1 marca większych uchybień (te dotyczą jedynie zbyt małych wymiarów i umieszczenia w złych miejscach numeracji wagonów). Co warte pochwały, drukowane i elektroniczne tablice kierunkowe prezentują informacje niemal identycznie jak we wzorach podanych w załączniku rozporządzenia.
2) Pozostali przewoźnicy – z bieżących obserwacji wynika, że prawie wszystkie (!) pociągi wojewódzkie i międzywojewódzkie pociągi samorządowe nie posiadają oznaczeń zgodnych z obecnymi przepisami. Co gorsza, nie zaobserwowaliśmy jakichkolwiek zmian w oznaczeniach tych pociągów w stosunku do poprzedniego stanu prawnego (tj. brak tablic kierunkowych na wszystkich wagonach, w tym wagonach EZT, brak tablic w przedsionkach wagonów, niewłaściwie wykonane i źle umiejscowione oznaczenia, np. w wagonowych pociągach interREGIO zwykłe kartki z drukarki przyklejone na szybach drzwi lub – w przypadku EZT – na oknach; w przypadku jednostek trakcyjnych Przewozów Regionalnych – brak numeru i rodzaju pociągu na elektronicznych tablicach czołowych).
Dotychczas na naszą skargę w tej sprawie odpowiedział jedynie Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych. Z-ca dyrektora ds. techniczno-eksploatacyjnych w krótkim piśmie twierdzi, że wskazane rozporządzenie jest jego zakładowi znane. Z dalszej części można odnieść wrażenie, że jednak przeczytał je bez zrozumienia. Jak dodaje na koniec: „Zakład wystąpił do Centrali z prośbą o zajęcie stanowiska w kwestii zapisów dotyczących elektrycznych zespołów trakcyjnych”. Ciekawe w jakim terminie Centrala Przewozów Regionalnych przeczyta rozporządzenie i czy nakaże zakładom w pełni stosować jego przepisy? Od ogłoszenia tego aktu minęło już wystarczająco dużo czasu, by przystosować pociągi do nowych wymogów.
Tymczasem Urząd Transportu Kolejowego publicznie zapowiada kontrole i oznajmia: „Brak wyposażenia pociągów we właściwe tablice kierunkowe ogranicza prawa pasażerów do otrzymania należytej informacji w trakcie podróży i stanowi bezprawną praktykę naruszającą interesy pasażerów w transporcie kolejowym. Informowanie o rodzaju i numerze pociągu oraz trasie jazdy jest bardzo ważnym elementem obsługi podróżnych i stanowi jeden z podstawowych obowiązków przewoźników kolejowych”. Jak widać, mimo iż kolejowy misz-masz w kwestii oznaczeń pociągów został w świetle prawa uporządkowany, samorządowi przewoźnicy ani myślą się do niego stosować. My zaś obiecujemy, że sprawę będziemy monitorować.
Poniżej publikujemy wybrane schematy oznaczeń pociągów zamieszczone w nowym rozporządzeniu. Odpowiednio:
rys. 1/ wzór tablicy kierunkowej pociągu TLK;
rys. 2/ wzór tablicy kierunkowej pociągu osobowego;
rys. 3/ wzór rozmieszczenia tablic kierunkowych zewnętrznych na pociągu osobowym wojewódzkim.



źródło: KolejoweAbsurdy.pl{jcomments on}

