PKP Intercity znacznie zwiększa swoją ofertę w okresie świąt wielkanocnych i majówki. Pociągi pojadą w wydłużonych relacjach i z dłuższymi składami wagonowymi.
Magdalena Kosowska, naczelnik wydziału w departamencie kolejnictwa Ministerstwa Infrastruktury, mówi, że niezależnie od warunków pogodowych należy spodziewać się wzmożonych potoków pasażerskich na kolei. Dlatego PKP Intercity, we współpracy z ministerstwem jako organizatorem dalekobieżnych przewozów kolejowych, zwiększa liczbę kursujących pociągów, wydłuża relacje i wzmacnia składy dodatkowymi wagonami.
PKP Intercity już w momencie konstrukcji rozkładu jazdy przygotowuje się do obsługi zwiększonych szczytów przewozowych w okresie świąt i majówki. Zaplanowano również pociągi, które nie są przewidziane w rocznym rozkładzie jazdy – powiedziała Magdalena Kosowska w trakcie posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym.
Naczelnik Kosowska wskazała, że wzmacnianie składów zależy od dostępności wolnego taboru i jego parametrów technicznych oraz od parametrów technicznych stacji i peronów. Dodała też, że w okresie powrotów na największych dworcach będą obecni mobilni informatorzy. I rekomendowała podróżnym, aby z wyprzedzeniem planowali wyjazdy i śledzili komunikaty na stronie www.intercity.pl
Newralgiczne kierunki
Krzysztof Krasowski, dyrektor biura rozkładu jazdy PKP Intercity, podkreślił, że wzrost przewozów w tym okresie uwzględniono już w konstruowaniu rocznego rozkładu jazdy 2024/2025.
Mamy 12% wzrost połączeń w stosunku do poprzedniego rozkładu. Uruchamiamy 505 pociągów w ciągu doby. Pociągi ułożono w stałe trasy, kursują w powtarzalnych cyklach przez całą dobę. Większa jest baza pociągów z których pasażerowie mogą skorzystać w okresach szczytowych – stwierdził Krzysztof Krasowski.
Jego zdaniem mniejsza w tej sytuacji presja na uruchamianie dodatkowych pociągów, „wtyczkowych”.
Wydłużone świąteczne relacje
Krasowski sprecyzował, że 36 pociągów w okresie świąt Wielkiej Nocy i długiego majowego weekendu (1-4 maja) pojedzie w wydłużonych relacjach. To przede wszystkim pociągi klasy EIC i IC, ale także TLK.
I tak, na przykład, w okresie świątecznym dodatkowy pociąg EIC pojedzie w relacji Gdynia – Warszawa – Gdynia. Z kolei „Ślęża” kursująca z Wrocławia do Warszawy, pojedzie aż do Gdyni. Natomiast pociąg „Kinga” relacji Kraków-Warszawa ma wydłużoną relację do Olsztyna. A „Skarbek” odcinek Olsztyn-Warszawa pokona w podwójnym zestawieniu składów Flirt, zaś z Warszawy do Raciborza wyruszy jedna jednostka.
Pociąg „Wyczółkowski”, który kursuje z Przemyśla do Szczecin, pojedzie dalej – do Świnoujścia. Zaś „Matejko” obsłuży nie tylko relację Szczecin – Kraków, ale dojedzie aż do Przemyśla.
Natomiast „Inka” relacji Lublin – Parczew – Warszawa zawiezie pasażerów do Bydgoszczy, a „Strzelecki” ma wydłużoną relację Zielona Góra -Warszawa aż do Lublina. Z kolei „Bolko” wyjedzie z Lublina i nie zakończy biegu jak zawsze we Wrocławiu, ale pojedzie do Szczecina.
Majówka zwiększa popyt
Krzysztof Krasowski dodał, że jeszcze bogatsza będzie oferta PKP Intercity na majówkę. Na przykład – „Laguna”, która jeździ w relacji Warszawa – Gdynia, dotrze dodatkowo do Krakowa przez Centralną Magistralę Kolejową. Natomiast dwa ważne pociągi będą jeździły w wydłużonej relacji do Świnoujścia. Pierwszy to „Swarożyc” z Wrocławia do Szczecina, a drugi – „Gałczyński” z Warszawy do Szczecina.
PKP Intercity w trakcie długiego majowego weekendu uruchomi pociąg, który – można powiedzieć – objedzie pół Polski. Chodzi o „Zatokę” – skład wyruszy z Gdyni do łodzi, ale pojedzie przez Bydgoszcz, Poznań do Wrocławia. A potem przez Opole i Częstochowę dotrze do Łodzi. Zaletą tego pociągu jest wiec to, że kumuluje wiele relacji.
PKP Intercity nie wyklucza podjęcia kolejnych decyzji ws. pociągów świątecznych i majówkowych.
Na bieżąco obserwujemy sprzedaż biletów i wzmacniamy pociągi dodatkowymi wagonami. Będziemy też uruchamiać extra dodatkowe pociągi – stwierdził Krzysztof Krasowski.
Zapewniał on ponadto, że przewoźnik „odrabia pracę domową” i stara się przewidzieć to, co stanie się za rok i będzie uwzględniać większy popyt na przewozy przy zamawianiu rocznego rozkładu jazdy na sezon 2025/2026. Po to, aby jak najmniej było połączeń organizowanych ad hoc przez PKP IC.

