Strona główna » Wiadomości » Kolej jest dla ludzi » Walentynki z Tramwajami Warszawskimi, czyli wagon silnikowy typu K z 1939 na Warszawskich torach

Walentynki z Tramwajami Warszawskimi, czyli wagon silnikowy typu K z 1939 na Warszawskich torach

Redakcja

Tramwaje Warszawskie przygotowały wczoraj miłą niespodziankę dla pasjonatów kolei oraz wszystkich zakochanych. Na trasę wyjechała specjalna walentynkowa linia W-1, którą można było podróżować historycznym wagonem typu K, tak zwaną „berlinką”.

Wagon ten woził Warszawiaków od godziny 12:00 do 20:00 na trasie: PL. NARUTOWICZA – Grójecka – pl. Zawiszy – Al. Jerozolimskie – most Poniatowskiego – al. Zieleniecka – Targowa – al. Solidarności – most Śląsko-Dąbrowski – al. Solidarności – pl. Bankowy – Marszałkowska – Nowowiejska – Filtrowa – PL. NARUTOWICZA.

Nasza redakcja miała możliwość przejechania się fragmentem tej trasy wagonem typu K nr 403 od metra Centrum do Placu Narutowicza. Zapraszamy do zapoznania się z krótką historią tego typu wagonów oraz ciekawostkami, o których dowidzieliśmy się jadąc wagonem.

fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie
fot. Tramwaje Warszawskie

DANE TECHNICZNE „BERLINKI”

Budowane były one w 1939/1940 roku w Gdańskiej Fabryki Wagonów (Danziger Waggonfabrik). Mogły pomieścić 50 pasażerów, w tym 24 siedzących. Prędkości, które osiągały nie były zatrważające, ponieważ maksymalną prędkość osiągały one 40km/h, zaś eksploatacyjną 20km/h.

Miała ona 11294 mm długości, 2200 mm szerokości i 3160 mm wysokości (bez pantografu) i to wszystko przy 15 t masy i rozstawie kół 1435 mm. Napięcie sieci trakcyjnej wynosiło 600 V a moc dwóch silników to 42 KW każdy.

HISTORIA ORAZ DALSZE LOSY WAGONÓW SILNIKOWYCH TYPU K

Tramwaje Warszawskie posiadają w swojej kolekcji kilka sztuk przedstawicieli tego typu. Wagony typu K zwane są „berlinkami” ze względu na swoją skomplikowaną historię, żywo przypominają o losach wojennej Warszawy, jednocześnie stanowiąc wyraz przedwojennej myśli konstruktorskiej. Wagony tego typu zostały zamówione za rządów późniejszego prezydenta Stefana Starzyńskiego specjalnie dla Warszawy. Niestety wybuch wojny pokrzyżował plany rozwoju sieci komunikacyjnej miasta. Zostały one przejęte przez Niemców i były użytkowane w Berlinie do końca wojny (jako typ TF-40). Wyprodukowane zostały około 1939-1940 r. przez „Wspólnotę Interesów Katowice” (40 sztuk silnikowych) i Fabrykę Wagonów w Gdańsku (20 sztuk silnikowych oraz 40 doczep).

Różniły się między sobą pewnymi detalami, w tym ławkami: katowickie posiadały miękkie, skórzane siedzenia, natomiast gdańskie drewniane ławki. Można to zauważyć porównując oba warszawskie zabytki K 403 i K 445. Do Warszawy wagony tego typu trafiły dopiero w wyniku rewindykacji w II połowie 1945 r. Ze względu na odmienny rozstaw kół (1435 mm) w stosunku do stosowanego dotychczas w Warszawie (1525 mm) ich początkowa eksploatacja była niemożliwa do czasu przebudowy torowisk, co trwało do 1950 r.

Eksploatowane były do 1975 r., jednakże część z nich służyły do dziś jako wagony techniczne. Niektóre zostały przerobione na jednokierunkowe, ponieważ zmiana kierunku jazdy mogła odbywać się na ,,pętli”. Przebudowano tym samym pomost B oraz zlikwidowano drzwi po lewej stronie wagonu. Sterowanie wagonu odbywało się już tyko z pomostu A. Przykładem jest jeden z wagonów tego typu przeznaczonych na wagony zabytkowe K 403.

CIEKAWOSTKI O WAGONIE NR 403

Wagon nr 403, czyli ten którym nasza redakcja miała okazję podróżować, przeżył w swoim żywocie kilka ról. Do 1968 roku służył jako wagon liniowy, a następnie jako techniczny do 1992 roku. Jeździł bez przerwy od 1946 roku, czyli od kiedy tylko wyjechał z Poznania po remoncie.

Będąc Wagonem technicznym miał swój epizod jako pług, natomiast po 1995 roku gdy został przemianowany na zabytek, zagrał rolę w dwóch filmach Andrzeja Wajdy: „Wielki tydzień” oraz „Pianista”.

Po poważnym uszkodzeniu w 2007 roku został zrekonstruowany i odmalowany, nadając mu charakteru tramwajów z lat 70-tych.

Podobne artykuły