Służby techniczne rozpoczęły prace przy usuwaniu skutków katastrofy kolejowej, jaka miała miejsce wczoraj w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy, na linii kolejowej nr 22 Tomaszów Mazowiecki – Radom.
PKP Polskie Linie Kolejowe mogły wysłać na miejsce ciężki sprzęt – dźwigi kolejowe i pociągi ratownictwa technicznego – gdyż zakończyły się czynności śledcze, które prowadzili policjanci oraz prokuratorzy. I tym samym rozpoczęło się usuwanie skutków wczorajszej katastrofy pociągu IC Koziołek relacji Lublin Główny – Szczecin Główny, w który na przejeździe uderzył samochód ciężarowy. 20 osób jadących pociągiem i kierowca samochodu odnieśli obrażenia, a jedna pasażerka zmarła.
Ekipy muszą podnieść lokomotywę i wagony, wkoleić je na tor, aby potem przetransportować pojazdy do bazy technicznej. Najszybciej operacja poszła z ostatnim wagonem, gdyż on najmniej ucierpiał podczas wypadku. Kilka innych też raczej uda się szybko ustawić na torze, tak samo jak lokomotywę.
Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor biura bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych, poinformował, że służby techniczne będą chciały jak najszybciej przywrócić ruch pociągów. Dlatego już trwają prace na torze nr 1 (w kierunku Radomia). Zostanie on w całości naprawiony, gdy maszyny usuną wagon, który stoi w poprzek obu torów. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planami, to jutro po południu PKP PLK przywrócą ruch pociągów po torze nr 1. Będą one jeździły na tym odcinku w obu kierunkach.
Natomiast kilka dni dłużej potrwa naprawa o wiele bardziej zniszczonego toru nr 2, którym poruszał się pociąg PKP Intercity. Naprawy wymaga nie tylko torowisko, ale i sieć trakcyjna. Prace na torze nr 2 mają potrwać przynajmniej do godzin wieczornych w najbliższy poniedziałek, a najpóźniej zakończą się w nocy z poniedziałku na wtorek.

