Strona główna » Wiadomości » Maszyniści zwolnią na przejazdach do 20 km/h. To akcja ramach protestu

Maszyniści zwolnią na przejazdach do 20 km/h. To akcja ramach protestu

Krzysztof Losz
Fot. POLREGIO

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zaapelował do maszynistów, aby jutro przyłączyli się do akcji protestacyjnej. Ma ona polegać na zwalnianiu biegu pociągów przed przejazdami i pokonywanie ich z prędkością 20 km/h.

 

O przeprowadzeniu akcji protestacyjnej zdecydowała Rada Krajowa Związku Zawodowe Maszynistów Kolejowych w Polsce. Ma ona związek z dramatycznie pogarszającym się stanem bezpieczeństwa na polskich torach. Jest to bezpośrednia reakcja na wczorajszy wypadek kolejowy w Sokolnikach Suchych po Radomiem, na linii kolejowej nr 22.

Jutro, od północy do godziny 24:00, pociągi mają przejeżdżać przez przejazdy kolejowo – drogowe z prędkością 20 km/h.

Została przekroczona czerwona linia. My od bardzo długiego okresu czasu informujemy, występujemy, protestujemy, wysyłamy listy mówiąc o tym, że na polskiej kolei ze sprawami bezpieczeństwa ruchu kolejowego mamy problem – powiedział Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce podczas konferencji prasowej przed Ministerstwem Infrastruktury.

W konferencji miał wziąć też udział jego zastępca Daniel Biernacik, który jednak utknął w pociągu pod Legionowem. To z powodu kolejnego wypadku, w którym pociąg potrącił pieszego, który wtargnął na tory.

To jest nasz chleb codzienny, z którym my jako maszyniści mamy do czynienia. Powiedzieliśmy dość – podkreślił Leszek Mietek.

Przyznał on jednocześnie, że nie jest zaskoczony wypadkami, jakie mają miejsce na polskich liniach kolejowych, także tym w Sokolnikach, gdyż związek od dawna alarmuje władze o pogarszającym się poziomie bezpieczeństwa.

My robimy wszystko i w parlamencie, i na sejmowych komisjach infrastruktury, w Ministerstwie Infrastruktury, żeby problem bezpieczeństwa został dostrzeżony – stwierdził Leszek Mietek.\

ZZM uważa, że jest to wspólne zadanie władz państwowych oraz zarządców infrastruktury i przewoźników. Związkowcy nie wykluczają w przyszłości zaostrzenia protestu, jeśli sprawy bezpieczeństwa pozostaną niezałatwione. Samo karanie kierowców wyższymi sankcjami – o co zresztą ZZM także od dawna apelował, a co obiecuje wprowadzić teraz rząd – nie załatwi sprawy. Konieczne są inne działania systemowe na samej kolei.

Podobne artykuły