Każdy maszynista prowadzący pociągi będzie miał szansę trenować zachowania w trudnych sytuacjach. Od tego roku obowiązkowe stały się szkolenia przy użyciu symulatorów pojazdu kolejowego. To minimum 3 godziny symulowanej jazdy rocznie- informuje Urząd Transportu Kolejowego.
Szkolenie przy użyciu symulatora pojazdu kolejowego powinno umożliwiać ocenę sposobu obsługi pojazdu kolejowego przez maszynistę, a także jego reakcji w sytuacjach standardowych i nadzwyczajnych. Szkolenie powinno umożliwiać odtworzenie różnorodnych scenariuszy i powinny odbywać się na urządzeniach pozwalających na symulacje różnych warunków, awarii i zdarzeń- czytamy w komunikacie UTK.
Równie ważną sprawą są odpowiednie scenariusze ćwiczeń, uwzględniające dotychczasowe doświadczenia ośrodków szkolących, a także sytuacje, które doprowadziły do wypadków na kolei.
Już w 2017 r. UTK opublikował 30 scenariuszy szkoleniowych obejmujących różne sytuacje, z jakimi maszynista może spotkać się podczas swojej pracy. Poza standardowymi czynnościami obejmują one również zdarzenia nietypowe oraz uwzględniają nieprawidłowości, jakie mogą pojawić się w składzie prowadzonego pociągu.
Jestem przekonany, że szkolenia na symulatorach poprawią stan bezpieczeństwa na kolei. Symulator pozwala wyrobić nawyki działania w sytuacjach, które rzadko zdarzają się w realnym świecie. Chodzi np. o odpowiednie korzystanie z radiostopu – uważa Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
Obecnie w Polsce jest 17,5 tys. osób prowadzących pociągi i pojazdy kolejowe, w tym 15,8 tys. to maszyniści posiadający licencję oraz świadectwo maszynisty. Średni wiek maszynisty to 47 lat. Nadal w tym zawodzie groźna jest luka pokoleniowa – nowych, młodych maszynistów jest mniej niż wchodzących w wiek emerytalny.
By promować ten zawód rok 2019 ogłoszono rokiem maszynisty. To inicjatywa obchodzącego 100-lecie powstania Związku Zawodowego Maszynistów oraz Ministra Infrastruktury, Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego i prezesów największych spółek kolejowych.

