NaKolei.pl WiadomościKolej na świecie Słynna słowacka kolejka wąskotorowa może zniknąć. Deweloper wykupił grunty pod torami

Słynna słowacka kolejka wąskotorowa może zniknąć. Deweloper wykupił grunty pod torami

Redakcja

Na Słowacji wybuchł mały, kolejowy skandal. Słynna w wielu częściach świata kolejka wąskotorowa – z uwagi na fakt, że linia przebiega niemalże przez boisko piłkarskie – może zniknąć.

Tak jak w Polsce mamy atrakcje turystyczne w postaci kolejek wąskotorowych, tak i Słowacy mają swoją 'Čiernohronská železnice’. Jest to wąskotorówka w Rudawach Słowackich, której budowę rozpoczęto już przeszło sto lat temu. Na świecie kolejka jest znana przede wszystkim z tego, że pociągi przejeżdżają przez boisko klubu piłkarskiego między trybunami a boiskiem. W internecie popularne są filmiki właśnie z takich przejazdów, gdzie piłkarze rozgrywają mecz, a tymczasem przy linii bocznej przejeżdża pociąg z turystami (na piłkarzach taka sytuacja żadnego wrażenia nie robi, raczej kwestia przyzwyczajenia).

Niestety, jak donoszą słowackie media, przyszłość wąskotorówki wcale nie jest pewna. Pociągi po linii jeżdżą od 1913 roku. W latach 80′ ubiegłego roku, w następstwie odnotowywania coraz mniejszej liczby pasażerów linia oficjalnie została wykreślona z ewidencji zarządcy, przed tym jednak została wpisana jako zabytek. Z likwidacją linii nie pogodzili się entuzjaści i miłośnicy kolei, którzy wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli ratować kolejkę. W 1992 roku kolejka zaczęła ponownie funkcjonować, początkowo na czterokilometrowym odcinku.

Jak podają słowackie media, deweloper Józef Gabriar nabył grunt na terenie kolejowo-sportowym i chce tam wybudować 50 domów jednorodzinnych. Deweloper chce pozbyć się torów, bo jak zaznacza są na jego działce.

To wyjątkowy tor, dzięki któremu przyjeżdżają do nas ludzie z całego świata. Teraz musimy walczyć o jego zachowanie – mówił dla słowackiej  telewizji dyrektor 'Čiernohronská železnice’ Aleš Bílek.

Co ciekawe, mimo że kolejka przyciąga turystów z całego świata, tym samym sama miejscowość Čierny Balog na tym korzysta – zarabiając na gościach. To i tak burmistrz František Budovec ma aktywnie informować ministerstwo, że trasa kolejowa leży na cudzym gruncie.

Całą sprawą zajmuje się Ministerstwo Transportu, które ma być deską ratunku dla wąskotorówki. Sytuacja miała się zaostrzyć, gdy odcinek szlaku został zasypany tłuczniem. Jozef Gabriar miał zaprzeczyć, że stało się to z jego inicjatywy.

Źródło: RTVS

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności