Liczba ofiar porannej katastrofy kolejowej w okolicach Toledo miała wzrosnąć do 46. Około 80 osób odniosło rany, w tym obrażenia 50 pasażerów i obsługi pociągów są ciężkie.
Do wypadku doszło około godz. 9:00 między miejscowościami Los Yebenes i Urda w okolicach Toledo. Pociąg dużych prędkości AVE państwowego przewoźnika Renfe, podobno jadący z prędkością około 100 km/h, uderzył w stojący skład Iryo, prywatnej włosko-hiszpańskiej spółki. Dwa wagony Iryo spadły z nasypu.
Hiszpański dziennik ABC podał na swoim portalu internetowym, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 46 osób. Powołał się przy tym na Gwardię Cywilną. Rząd Kastylii-La Manchy informował wcześniej, że nie żyje co najmniej 30 osób.
Ala liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć, gdyż w obu pociągach było około 550 pasażerów i pracowników obsługujących pociągi. Wiadomo też, co najmniej 80 osób zostało rannych, w tym 50 ciężko. Im pomocy najpierw udzielano w położonej w hali sportowej w Urdzie, a potem ciężko rannych kierowano do szpitali. Osoby w najpoważniejszym stanie z miejsca katastrofy zabrały śmigłowce.
Jak była przyczyna?
Wszystko jak na razie wskazuje na to, że przyczyną tragicznych wydarzeń po Toledo były problemy techniczne i błąd ludzi. Najpierw bowiem zawiódł system bezpieczeństwa LZB, który kontroluje hiszpańską sieć KDP. Dzisiaj rano uległ on awarii i spowodował zatrzymanie w rejonie Toledo ośmiu szybkich pociągów. Centrum kontroli ruchu przeszło wówczas na sterowanie ręczne. I wkrótce pociągi otrzymały rozkazy wznowienia ruchu. Jednak z niewiadomych dotąd powodów pociąg Iryo pozostał na miejscu.
Mimo takiej sytuacji dyspozytor pracujący na stacji Atocha nakazał wyjazd pociągowi AVE i rozpędzających się skład uderzył w tył pociągu Iryo z nieustaloną jeszcze prędkością – hiszpańskie media podają, że jechał prawdopodobnie 100 km/h.
Wypadek spowodował wstrzymanie kursowania szybkich pociągów między Andaluzją a Madrytem. Śledztwo w sprawie katastrofy poprowadzi prawdopodobnie okręg sądowy w Orgaz (prowincja Toledo).


