Przewozy pasażerskie Przewozy towarowe Publicystyka Tabor Wiadomości
Partnerzy działu

Poole taborowe antidotum na problemy taborowe

Poole taborowe antidotum na problemy taborowe Fot. POWERUNIT

Za 10 lat ponad 1700 wagonów pasażerskich, 245 lokomotyw i niemal 900 elektrycznych zespołów trakcyjnych może przekroczyć wiek 40 lat – wynika z danych opublikowanych przez Urząd Transportu Kolejowego. A to oznacza konieczność wycofania z ruchu przynajmniej części z nich i zastąpienia taborem nowym lub nowszym.

Po tłustych latach, w których zarówno PKP Intercity, jak i przewoźnicy samorządowi, korzystali z unijnego wsparcia i dokonywali zakupu i modernizacji posiadanej floty taborowej, może nadejść czas nieco mniej obfity. Stąd też zakupy na taką skalę jak w ostatnich latach prawdopodobnie nie będą możliwe. A to oznacza, że trzeba poszukiwać innych sposobów pozyskiwania taboru. Jednym z nich może być leasing lub dzierżawa. I tu pojawia się nisza, którą można i jak się wydaje trzeba wypełnić. Rynek wynajmu pojazdów kolejowych w Polsce ma jeszcze spory potencjał. Same poole taborowe to nic innego jak działalność polegająca na komercyjnym wynajmie posiadanych lokomotyw, wagonów czy składów.

Poole taborowe dziś

Poole taborowe nie są obecnie czymś nadzwyczajnym. Polscy przewoźnicy korzystają już z ich usług, choć jeszcze na niewielką skalę. Zapotrzebowanie na usługi takich podmiotów jest dobrze widoczne na przykładzie przewoźników towarowych, którzy prowadzą działalność w oparciu o lokomotywy pozyskane właśnie z pooli taborowych. Ale nie tylko oni. W transporcie pasażerskim rozwiązanie takie jest również znane i stosowane. Z taboru będącego własnością innych podmiotów korzystają chociażby PKP Intercity, Koleje Śląskie czy Koleje Wielkopolskie, choć nieco odmienny jest sposób jego pozyskiwania.

Industrial Division dobrym przykładem poolu taborowego

Najbardziej znanym polskim poolem taborowym w Polsce jest bez wątpienia Industrial Division. Podmiot ten posiada w swojej ofercie przede wszystkim lokomotywy, ale również ezt-y. Jak podaje na swojej stronie internetowej w jego ofercie są 163 lokomotywy, w tym 90 elektrycznych oraz 73 spalinowe. Co warte podkreślenia wśród nich znaleźć można produkty polskich producentów, takie jak Dragony czy Gamy.

Oprócz wspomnianych lokomotyw w ofercie firmy są cztery jednostki 14WE, z czego dwie obecnie kursują w barwach Kolei Śląskich.

Więcej a artykule: Kolejne 14WE we flocie Kolei Śląskich

Przewoźnicy sami wynajmują swój tabor

W polskich realiach żadną nowością nie jest pożyczanie taboru od innego przewoźnika, by wskazać chociażby przykłady Kolei Śląskich czy Kolei Wielkopolskich. Pierwsza ze spółek korzysta ze wskazanych już pociągów 14WE, a w przeszłości także ze składów Przewozów Regionalnych, druga zaś chociażby z jednostek należących do Arrivy. Nie jest też tajemnicą, że ostatni ze wskazanych przewoźników już dziś oferuje swoje pojazdy na wynajem, co należy traktować jako zalążek poolu taborowego. O tym czy działalność ta zostanie rozwinięta zadecyduje rynek. Bez wątpienia potencjał jest, choć w przypadku Arrivy w grę wchodzić będzie raczej tabor wycofany przez Deutsche Bahn i sprowadzony do Polski.

Producenci też myślą o poolach taborowych

Jeśli nie można sprzedać to trzeba chociaż wypożyczyć. To zdanie nie jest obce ani PESIE ani Newagowi. Obaj producenci mają już doświadczenie w leasingowaniu pojazdów, w tym zarówno lokomotyw, jak i składów pasażerskich. Jakiś czas temu Prezes Newagu Zbigniew Konieczek mówił, że część ze zbudowanych w Nowym Sączu lokomotyw prowadzi pociągi prywatnych operatorów towarowych, a nie jest ich własnością. Można uznać, że to zalążek poolu taborowego. Tym bardziej, że ta forma pozyskiwania maszyn od Newagu nadal jest utrzymywana.

Obecny Prezes PESY Krzysztof Zdziarski wskazywał natomiast, by daleko nie szukać, że pociągi wyprodukowane dla SKM Warszawa, a jak wiadomo nie odebrane przez przewoźnika po zerwaniu umowy, na pewno znajdą zatrudnienie. Przy czym nie wykluczona została ta właśnie forma przekazania ich nowemu użytkownikowi, jaki jest leasing.

Trzeba także pamiętać o Polskim Taborze Szynowym, który zainwestował w Feniksy czyli zmodernizowane przez FPS EN57, a odkupione od Przewozów Regionalnych. Jednostki te wróciły do przewoźnika, ale na zasadzie właśnie poolu taborowego.

Co na to przewoźnicy? 

Wydaje się, że zapotrzebowanie na usługi pooli taborowych jest. I z biegiem kolejnych lat oraz koniecznością odnowy parku taborowego będzie rosło, zwłaszcza, po roku 2022, kiedy skończą się unijne zamówienia.

Korzystania z usług pooli taborowych nie wyklucza PKP Intercity.

Bierzemy pod uwagę możliwość korzystania z usług poolów taborowych, jednak obecnie nie ma jeszcze na rynku dostępnego taboru do wynajmu na potrzeby realizacji przewozów dalekobieżnych – poinformowało nas Biuro Prasowe przewoźnika.

Warto jednak wspomnieć, że spółka korzysta z wagonów i lokomotyw Kolei Czeskich i Słowackich. I jak widać analizuje rynek.

Przetarg ogłoszony przez SKM Warszawa na dzierżawę dwóch ezt-ów również pokazuje zapotrzebowanie na takie usługi. Tym bardziej, że finalnie stołecznemu przewoźnikowi nie udało się znaleźć dostawcy składów.

Nico inną strategię prezentuje natomiast PKP CARGO. Jak informuje nas Biuro Prasowe Spółki:

PKP CARGO S.A. co do zasady nie przewiduje w najbliższej przyszłości korzystania z usług poolów taborowych. Posiadamy odpowiednią ilość własnego taboru do realizacji przewozów. Nie wykluczamy oczywiście możliwości okresowego, doraźnego uzupełniania taboru w drodze wynajmu, niemniej jednak tabor własny jest i będzie podstawą naszej działalności. Z tego też powodu działalność poolów taborowych nie jest obecnie przedmiotem naszej szczególnej oceny. Monitorujemy rynek jedynie w aspekcie doraźnych potrzeb krótkoterminowego najmu.

Nie zmienia to jednak faktu, że prawie cała konkurencja PKP CARGO w przewozach towarowych nie jest w tak komfortowej sytuacji i musi korzystać z usług firm oferujących wynajem taboru. Bo albo swojego nie ma, albo zwyczajnie przewoźników nie stać na jego zakup.

Jak podał UTK w najbliższych latach przewidywany jest wzrost pracy przewozowej o około 43%. W połączeniu z otwarciem na konkurencję, integracją międzynarodową skutkującą zwiększoną liczbą połączeń międzynarodowych czy transgranicznych, a także zwiększoną aktywnością samorządów, które przywracają ruch na lokalnych liniach kolejowych będzie to skutkować rosnącą potrzebą na inwestycje taborowe. A to oznacza, że bez pojazdów pozyskiwanych w formie leasingu operacje te mogą się nie udać.