NaKolei.pl WiadomościKadry i ludzie Miętek: Bardzo wiele pociągów PKP CARGO stoi nieobsłużonych. Zarząd milczy, a pracownicy czekają

Miętek: Bardzo wiele pociągów PKP CARGO stoi nieobsłużonych. Zarząd milczy, a pracownicy czekają

Adrian Izydorek
Fot. FB PKP CARGO / Patryk Juszczak

Maszyniści PKP CARGO protestują w związku z brakiem podwyżek dla pracowników. Nie podejmują się służby w nadgodzinach, tym samym jak twierdzi Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów, wiele pociągów PKP CARGO stoi nieobsłużonych.

Pracownicy PKP CARGO domagają się podwyżki płacy o 600 zł. Temat w zasadzie ciągnie się od stycznia 2022 roku, kiedy to zorganizowano dialog społeczny, następnie na przełomie marca i kwietnia przeprowadzono referendum strajkowe, w którym pracownicy mogli opowiedzieć się za ewentualnym strajkiem.

Niestety nie udało nam się porozumieć z Zarządem Spółki PKP CARGO. Jesteśmy w sporze zbiorowym od marca tego roku, a w dialogu społecznym od stycznia tego roku. Domagamy się podwyżek wynagrodzeń. Pracownicy PKP CARGO nie zarabiają najlepiej. Wielu młodych ludzi szczególnie tych związanych z ruchem pociągów, a tutaj myślę o maszynistach przede wszystkim, odchodzą ze spółki PKP CARGO do innych przewoźników. Trudno się dziwić, skoro przechodzi do innej spółki i zarobi kilka tysięcy więcej – mówił Leszek Miętek, Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów (ZZM) w programie Z Drugiej Strony.

Jak tłumaczy Miętek, związkowcy starają się o podwyżkę w wysokości 600 złotych – bo takie właśnie żądanie zostało przedstawione w marcu br.

Jedną transzę wypłacono nam w czerwcu, mieliśmy rozmawiać dalej w listopadzie, ale niestety Zarząd chyba nie był przygotowany w ogóle do rozmów merytorycznych. Zależało nam bardzo, aby rozmawiać do skutku, ale niestety mediator, którym jest Prezes Grupy PKP, przy użyciu rozmaitych swoich kruczków prawnych doprowadził do sytuacji, że ani nie mamy protokołu z wyrażeniem stanowisk stron, ani nie mamy protokołu rozbieżności, ani nie mamy porozumienia – powiedział Prezydent Miętek.

W związku z brakiem reakcji ze strony Zarządu, Związek Zawodowy Maszynistów wystosował oficjalny apel do pracowników Spółki, aby maszyniści podejmowali się służby wyłącznie zgodnie z ich harmonogramem pracy, tj. nie przyjmowali służb w nadgodzinach.

Skoro kilkanaście tysięcy pracowników PKP CARGO pracuje od 7 do 15 i wszystko jest dobrze, a nie mogą docenić ciężkiej pracy pracowników operacyjnych, którzy są związani z realizacją procesu przewozowego, to również będziemy pracowali zgodnie z harmonogramem pracy – bez nadgodzin – dodał Leszek Miętek.

PKP CARGO pełni obecnie kluczową rolę w dystrybucji węgla z portów w głąb Polski. Spółka realizuje również wzmożone przewozy z i do Ukrainy. Według Prezydenta Miętka, pracownicy związany z realizacją procesu przewozowego są mocno obciążeni.

Tak samo jak maszyniści, wielu z nich ma już podwójną dopuszczalną normę wynikającą z kodeksu pracy nadgodzin, czyli ponad 300 godzin nadliczbowych w ciągu tego roku – stwierdził Miętek.

Według przedstawiciela związkowców, protest maszynistów został zapowiedziany już 23 listopada, natomiast sama procedura została rozpoczęta 28 listopada. Do dzisiaj Zarząd miał nie wyjść z propozycją przyśpieszenia przeprowadzenia rozmów, które zostały przełożone – mimo niezadowolenia związkowców – na styczeń przyszłego roku. Protest maszynistów nie spowodował wielkiego paraliżu kolei, natomiast prawdopodobnie jest dużym problemem dla samej Spółki.

Paraliżu na kolei nie ma, choć wiele pociągów Spółki PKP CARGO stoi nieobsłużonych. Wiemy od naszych jednostek organizacyjnych związkowych, że tych pociągów nieobsłużonych stoi bardzo dużo. Zarząd czeka nie wiem na co – stwierdził Miętek.

Jeszcze jak dodał L. Miętek, w styczniu związkowcy będą chcieli rozmawiać o podwyżkach na nowy rok, a nie o niewypłaconych podwyżkach za rok miniony.

Czekamy na wypłacenie drugiej części podwyżki. Przez mediatora, czyli Prezesa Grupy PKP to zostało odłożone do stycznia. Mam nadzieję na opamiętanie zarządu, że do stołu usiądziemy dużo wcześniej, aby rozwiązać ten kryzys. W przyszłym roku zgodnie z paktem gwarancji pracowniczych na okoliczność prywatyzacji tej spółki, my będziemy negocjowali podwyżki w przyszłym roku, a nie za rok miniony – powiedział Leszek Miętek. – Oni chcą rozmawiać o przyszłym roku, a nie o tym roku. A my mamy spór zbiorowy dotyczący wynagrodzeń w tym roku – dodał.

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności