NaKolei.pl WiadomościKonferencje i spotkania Mamiński: Na rynku kolejowym trzeba być silną firmą, która stawi czoła konkurencji

Mamiński: Na rynku kolejowym trzeba być silną firmą, która stawi czoła konkurencji

Redakcja
Fot. NaKolei.pl

Podczas targów TRAKO w Gdańsku zorganizowana została debata pt. „Dwudziestolecie Grupy PKP – co przed nami w kolejnych latach. Była to okazja do podsumowania dotychczasowych działań kolejowych spółek, ale również do przedstawienia planów na przyszłość.

Przypomnijmy na wstępie, że Polskie Koleje Państwowe powstały już w 1918 roku. Podczas debaty rozmawiano jednak o okresie znacznie nam bliższym, a więc o ostatnich 20 latach.

Kiedy zaczynałem pracować na kolei, w 1980 roku, Polskie Koleje Państwowe zatrudniały ponad 450 tysięcy osób – powiedział Prezes PKP S.A. Krzysztof Mamiński. Było to przedsiębiorstwo, nazywane „państwem w państwie”. Były żłobki, szkoły, ogrody i więzienia kolejowe. W latach 90. XX podjęta została próba zmiany struktury organizacyjnej – wspominał Krzysztof Mamiński.

W roku 2000 postanowiono utworzyć holding. Była spółka-matka, która wzięła na siebie zadłużenie całego przedsiębiorstwa PKP. Powstające wówczas spółki kolejowe zostały wyposażone w pewne dobra, ale nie w długi. PKP SA miała spłacać długi m.in. z procesów prywatyzacyjnych. Tylko PKP PLK, zgodnie z zapisami ustawowymi miało pozostać państwowe – wyliczał dalej Krzysztof Mamiński.

Przypomniał, że sprywatyzowana miała zostać m.in. spółka PKP CARGO, która miała wówczas ponad 99% udziałów w rynku.

Kluczowy był zapis dotyczący dofinansowania przewozów regionalnych. Jeżeli ten element zostałby zrealizowany, nie byłoby roku 2008 i usamorządowienia – wskazał Krzysztof Mamiński.

Dalej dodał, że ostatnie 5 lat to bardzo dobry okres dla kolej, zarówno pod względem finansowania, jak i procesów inwestycyjnych.

Kolej była zwijana, a dziś jest rozwijana, są na to pieniądze. Trzeba marzyć, aby kolej miała dalej zapewniane środki na inwestycje, na infrastrukturę, tabor, dworce. Przywracamy kolej pasażerom, a oni to doceniają. Pasażerowie wracają, a my musimy się sprężać, aby sprostać modzie na kolej – kontynuował Prezes PKP S.A.

Marzy mi się kolej, jaką widziałem i jaką konstruowałem. Chciałbym aby przewozy regionalne wróciły do Grupy PKP – powiedział Krzysztof Mamiński. Jak uzasadnił to pomogłoby w ułożeniu dobrego produktu dla pasażera, zarówno w przewozach regionalnych, jak i międzyregionalnych. Wówczas ten produkt mógłby być dobry i spójny.

Marzy mi się również samodzielność w ustalaniu stawek dostępu do infrastruktury i zarządzania ruchem kolejowym – dodał Krzysztof Mamiński. Wszystkie europejskie koleje, oprócz polskiej, wróciły już do struktury holdingowej. Na rynku kolejowym trzeba być silną firmą, która stawi czoła konkurencji takiej jak np. niemiecka. Kolej narodowa to główny cel – wskazał Prezes PKP S.A.

Podkreślił też rolę rządu, doskonałą współpracę ze spółkami z Grupy PKP S.A.

Uważam, że plan „do 350 km jeździmy koleją” to efekt pocovidowy, ale my mówimy już o tym od wielu lat. Kolej to najbardziej ekologiczny, bezpieczny i innowacyjny środek transportu – powiedział Krzysztof Mamiński.

Jeśli PKP chce skutecznie rywalizować na rynku przewozowym musi być skutecznie zarządzana. W Ministerstwie Aktywów Państwowych przygotowana została największa reforma kodeksu spółek handlowych, także pod kątem struktury holdingowej – wskazał wiceminister w MAP Maciej Małecki. Dzięki temu szereg podmiotów dostanie narzędzia do skuteczniejszego zarządzania. Spółka-matka może efektywnie koordynować pracę licznych spółek w Grupie PKP S.A. – dodał.

Silna, dobrze zarządzania polska kolej to więcej zamówień dla polskich zakładów, to więcej projektów badawczych w polskich spółkach. Dziś cieszymy się z sukcesów PESY czy Cegielskiego. Dla każdej z tych firm gwarantem bezpieczeństwa są stabilne i dobrze płatne zamówienia. Wtedy właściciel takiej firmy może zaplanować i dobrze nią zarządzać. Do tego potrzebne jest holdingowe wzmocnienie Grupy PKP – dodał Maciej Małecki.

Przykład lokomotywy wodorowej pokazuje, że polska kolej może być dostawcą różnych usług – powiedział wiceminister w MAP. Trzeba iść w stronę rozwiązań, które zapewnią, że środki finansowe zostaną w Polsce. Do tego potrzebujemy polskich czempionów. Prawo, które przygotowaliśmy pozwoli im na skuteczne funkcjonowanie – zapewnił Maciej Małecki. PKP to lokomotywa polskiej gospodarki – podkreślił.

Czeka nas kolejna finansowa perspektywa, żebyśmy mogli uruchomić dalszą modernizację polskiej kolei – powiedział wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel. Musimy na te wyzwania odpowiedzieć zarówno pod kątem infrastrukturalnym, jak i taborowym. W kolej inwestowane są olbrzymie pieniądze – dodał.

Wskazał, że te wielkie kwoty zobowiązują do tworzenia dobrej oferty przewozowej, nawet w przypadku działania rozproszenia wśród przewoźników. Pewnych rzeczy, takich jak koordynacja, solidarność czy chęć współpracy, za pieniądze się nie kupi.

Andrzej Bittel wskazał, że można się dogadać, podając przykład wymiany lokomotywami przez przewoźników. Najważniejsze jest – w ocenie wiceministra – nastawienie proklienckie.

Od roku 2016 PKP Intercity zaczęło się rozwijać. W 2019 roku przewieźliśmy 50 mln pasażerów. W dalszym rozwoju zastopowała nas pandemia – powiedział Prezes PKP Intercity Marek Chraniuk. PKP Intercity to coraz nowocześniejszy tabor, a to oznacza powrót pasażerów. W czasie pandemicznych wakacji w 2021 roku pasażerowie wybrali kolej – dodał.

Można mieć najlepsze składy ale bez jakość to będą martwe produkty. Kolej stała się wyborem numer 1, bo jest jakość, jest zaopiekowanie, jest uśmiech na twarzy – powiedział Marek Chraniuk. My już tego rozwoju nie zatrzymamy. Można było pójść na łatwiznę, ale wtedy byłoby „jakoś”. Ale najważniejsze jest to, że pasażerowie wracają na kolej, do tego potrzebne są inwestycje, dobry zespół ludzi, wspólne cele. A tym celem jest rozwój kolei – dodał.

Chcemy, żeby kolej pojawiła się w miejscowościach, w których kolej zlikwidowano, albo w których kolei nigdy nie było. To nas wyróżnia, bo patrzymy szerzej i odbudowujemy kolej. Wprowadzamy nowe produkty, nowe aplikacje – podkreślił Marek Chraniuk. Nie mamy czego się wstydzić – zapewnił.

Trudno sobie wyobrazić rozwój metropolii trójmiejskiej bez PKP SKM – powiedział Prezes PKP SKM Maciej Lignowski. Jesteśmy też zarządcą linii kolejowej 250 – dodał. Każda aglomeracja, która chce się rozwijać musi myśleć o kolei. Trzeba budować węzły integracyjne i tak w Trójmieście staramy się robić. Myślimy cały czas o kolejnych przystankach. Chcemy też przedłużyć linię 250 do Wejherowa, aby wyseparować ruch aglomeracyjny od pociągów dalekobieżnych. Dziś często musimy czekać na przejazd innych pociągów – wskazał szef PKP SKM.

Działając w Grupie PKP możemy sobie pomagać. Ostatnie miesiące są tego najlepszym przykładem. Spadek przewozów o 85% przyniósł wyrwę w naszej bieżącej działalności. Nie mogliśmy pozwolić sobie na zwolnienia pracowników. Współpraca w Grupie PKP pozwoliła na uzyskanie wsparcia, zafunkcjonował efekt synergii. Przewidzieliśmy proces szkoleń, ale byliśmy też gotowi do współpracy ad hoc. Współpracujemy również w tym zakresie z PKP PLK, bo mamy dyżurnych ruchu – podał Maciej Lignowski. Grupa być powinna – zapewnił.

Swego czasu zastanawiano się czy PKP CARGO nie powinno być częścią energetyki – powiedział Prezes PKP CARGO Czesław Warsewicz. Przypomniał, że dziś duże przedsiębiorstwa maja własnych przewoźników. Z punktu widzenia funkcjonowania przewozów towarowych warto mówić o tym, że nie ma państwa, w którym istnieje konkurencja. W Polsce rynek towarowy jest najbardziej zliberalizowany w Europie. Wydaje się, że przetarg publiczny jest transparentny. Tymczasem w innych krajach okazuje się, że oferta musi pochodzić od przewoźnika narodowego. To kwestia do dyskusji – mówił Czesław Warsewicz.

Dalej wskazał, że do niedawna dla Polski największym portem był Hamburg. Ale dzięki polityce państwa już nie jest. Przekłada się to na rozwój intermodalu, a także na rozwój polskiej gospodarki. Tę rolę przejęły teraz porty polskie.

Przed nami zmiany wizji przyszłości – mówił Czesław Warsewicz. Istotne są regulacje prawne, ale także inwestycje w porty. Wyzwaniem będzie jakość oferty. Zmieniamy się, chcemy być operatorem logistycznym. To przyszłość przewozów i w Europie i w Polsce. Do tych wyzwań podchodzimy elastycznie – zapewniał Prezes PKP CARGO.

Przewóz ładunków koleją jest 3 razy tańszy niż przewozów transportem morskim – podał Czesław Warsewicz. I dodał, że transport morski przestaje nadążać za rynkiem, co może być również efektem popandemicznym. Prezes PKP Cargo wskazał również na integrację. Właściwe miejsce, właściwy czas i właściwa cena. To filozofia 3W, z którą będziemy się mierzyć – zapewnił.

Strukturę organizacyjną należy potraktować jako narzędzie – powiedział prof. Mirosław Chaberek, członek Rady Nadzorczej PKP S.A. Przede wszystkim uświadomiliśmy sobie, że transport jest częścią procesu. Potrzeby transportowe rodzą się w innych procesach, takich jak dojazd do pracy czy lekarza. Podobnie jest w transporcie ładunków. Trzeba to powiązać z pojęciem logistyka. Nie jest to synonim dodania magazynowania do transportu. To są inne procesy. Właściwe nie równa się najtańsze – tłumaczył prof. Chaberek.

Potrzeby transportowe nie są nieograniczone. Jest ich tyle, ile potrzebuje gospodarka. Nie można kreować usług logistycznych poprzez „wodotryski marketingowe”.

Nowy model biznesowy można jeszcze dalej rozwijać, ale wiadomo już o co chodzi. Model to nie jest strategia – stwierdził Prof. Chaberek. Żeby stworzyć strategię trzeba mieć ten model. Mamy stworzyć ofertę, która będzie odpowiednia dla procesów głównych i jest dedykowany dla odpowiedniego odbiorcy. Ten model tworzy kolejne etapy rozwoju transportu jako komponentu logistycznego kraju – wyjaśniał dalej prof. Mirosław Chaberek.

Struktura holdingowa jest fundamentem – powiedział Tobiasz Szychnowski, członek Rady Nadzorczej PKP S.A. Za 20 lat pociągi będą zatrzymywać się w centrach miast, które będą wyglądać zupełnie inaczej. O nieruchomościach możemy pomyśleć inaczej, co z zabudowaniami nad torami? Jak je traktować? – pytał Tobiasz Szychnowski. Konieczne są prace legislacyjne. W perspektywie 20 lat należałoby się skupić na potencjale uwolnienia nieruchomości. Ważne jest uwalnienie prawa własności od prawa własności „nad”. Skutki tego mogą być bardzo ciekawe – stwierdził przedstawiciel Rady Nadzorczej PKP S.A.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Rozumiem Polityka prywatności