Kolej na świecie Przewozy pasażerskie Publicystyka Tabor Wiadomości

LEO Express ma problemy z połączeniem do Wrocławia

LEO Express ma problemy z połączeniem do Wrocławia fot. Stadler

Wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy pociągów edycji 2019/2020 LEO Express, we współpracy z Kolejami Dolnośląskimi, uruchomił połączenie z Pragi do Wrocławia. I teraz ma kłopoty z jego realizacją.

Problemy te są o tyle poważne, że partner czeskiego przewoźnika wstrzymał sprzedaż biletów na te weekendowe kursy. Te można teraz kupić albo przez internet albo u konduktora. To z kolei wpłynęło znacząco na frekwencję w pociągach. W ostatni weekend zainteresowanie podróżnych spadło o ponad połowę. Frekwencja w składzie LEO Expressu oscylowała w okolicach 50%.

Wstrzymanie sprzedaży biletów związane było natomiast z olbrzymim zainteresowaniem ze strony pasażerów, którzy chcieli pojechać z Dolnego Śląska do stolicy Czech. Sprzedaż biletów, jeszcze w momencie, gdy można było je kupić w kasach biletowych, była dwukrotnie wyższa niż liczba miejsc w pociągu. To z kolei powodowało konieczność podstawiania dodatkowego taboru. LEO Express ratował się chociażby autobusami, co niekoniecznie było pozytywnie odbierane przez pasażerów. 21 grudnia, a więc w pierwszy weekend kursowania pociągów do Pragi, LEO Express podstawił dodatkowy skład.

Stąd decyzja Kolei Dolnośląskich o zawieszeniu sprzedaży biletów na to połączenie. Polski przewoźnik zapewnia, że pozostaje w stałym kontakcie z czeskim partnerem i wspólnie próbują znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Na razie jednak nie wiadomo kiedy ponownie bilety na pociągi LEO Express będzie można kupić w kasach biletowych.

Należy jednak zastrzec, że Koleje Dolnośląskie nadal sprzedają bilety na podróż na odcinkach krajowych. Tu połączenie to jest dotowane przez Urząd Marszałkowski i w zasadzie nie można zamknąć sprzedaży.

Tylko pięć pociągów

Flota taborowa LEO Express, która może zostać wykorzystana na kursach do Polski, to zaledwie pięć pociągów. Stąd też oczywistym jest, że nie będzie możliwe skierowanie na stałe na połączenie Praga – Wrocław dwóch jednostek. Oznaczałoby to konieczność „zdjęcia” jednej z nich z innego zadania. Na to przewoźnik nie może sobie pozwolić z uwagi na posiadane zobowiązania.

Jak wiadomo LEO Express zamówił u chińskiego producenta CRCC nowe ezt-y. Dwa z nich są już w Czechach, żaden nie ma jednak dopuszczenia do ruchu. I na razie nie wiadomo kiedy te dopuszczenia zostaną zdobyte, choć mówi się nawet o 2020 roku.

Do Terespola?   

W tym kontekście pod dużym znakiem zapytania stoją połączenia LEO Express z Pragi przez Warszawę do Terespola. Głównie z powodu ograniczonej liczby pociągów, pozostających w dyspozycji przewoźnika, uruchomienie tych kursów jeszcze w tym roku stoi pod dużym znakiem zapytania.

Wbrew pojawiających się w przestrzeni publicznej głosom przyznanie przez UTK otwartego dostępu (a ten faktycznie został LEO Express przyznany i dotyczy trasy do Terespola) nie jest równoznaczne z uruchomieniem połączeń, a jedynie daje taką możliwość. Warto więc przypomnieć, że w tej chwili jedynym przewoźnikiem kursującym na trasie Warszawa – Terespol jest PKP Intercity. LEO Express, oprócz wspomnianej trasy Praga – Wrocław, obsługuje jeszcze jedno połączenie do Polski, a mianowicie z Pragi do Krakowa przez Katowice.

Trudno zatem oprzeć się wrażeniu, że doniesienia o rzekomej konkurencji dla PKP Intercity, są mocno przesadzone. Prezes narodowego przewoźnika Marek Chraniuk pytany na spotkaniu prasowym o ową konkurencję jasno zadeklarował, że nie obawia się LEO Express-u. Co więcej przypomniał, że PKP Intercity podejmuje intensywne działania, zmierzające do odnowy floty taborowej, co przekłada się na wzrost liczby pasażerów, korzystających z usług przewoźnika, a także komfort podróżowania. W dalszej perspektywie, po otarciu rynku, ma natomiast umożliwić skuteczne konkurowanie z przewoźnikami, którzy być może pojawią się w Polsce.