Ekonomia i rynek Tabor

FPS przystępuje do porozumienia w sprawie budowy lokomotyw wodorowych

FPS przystępuje do porozumienia w sprawie budowy lokomotyw wodorowych

Spółka H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych przystąpiła do porozumienia PKP CARGO S.A. i Jastrzębskiej Spółki Węglowej w sprawie budowy lokomotyw wodorowych.

 

FPS podpisała list intencyjny w tej sprawie, który w czerwcu br. sygnowały PKP CARGO i JSW. Ceremonia odbyła się podczas Kongresu 590 w Rzeszowie – Jasionce. Dokument dotyczy podejmowania przez trzy podmioty wspólnych, innowacyjnych przedsięwzięć związanych z komercyjnym wykorzystaniem paliwa wodorowego na kolei. Strony listu będą współpracować przy badaniach i pracach nad produkcją nowych typów taboru kolejowego o napędzie wodorowym.

JSW planuje podjęcie produkcji wodoru na skalę przemysłową, gdyż wodór można wyodrębnić z gazu koksowniczego, który z kolej jest produktem ubocznym podczas koksowania węgla. Wyseparowany i oczyszczony wodór może być wykorzystywany do produkcji ekologicznej i bezemisyjnej energii elektrycznej, ciepła, może zasilać środki transportu. Odbiorcą wodoru może być kolej, ale najpierw trzeba zbudować lokomotywy o takim napędzie. Konfiguracji i budowy takich lokomotyw podjąć się ma FPS, a PKP CARGO przekaże lokomotywy do fazy testowania takiego innowacyjnego napędu – to będzie pierwszy etap przed zbudowaniem prototypu nowej, polskiej lokomotywy wodorowej.

Czesław Warsewicz, prezes PKP CARGO, nie krył zadowolenia z faktu, że udało się pozyskać do tego projektu polskiego producenta taboru kolejowego. To trzeci, ważny podmiot, bez którego zaangażowania budowa lokomotywy wodorowej byłaby niemożliwa. Warsewicz wskazuje, iż FPS ma doświadczenie i kompetencje niezbędne do prowadzenia prac projektowych i testowych. Prezes PKP CARGO wskazał też na korzyści, jakie odniesie przewoźnik dzięki realizacji programu wodorowego, gdyż stanie się bardziej konkurencyjny na rynku przewozowym. – Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości będziemy mogli zaprezentować efekt pracy naszych podmiotów. Chcemy korzystać z tego rozwiązania, gdy już trafi na rynek – powiedział Czesław Warsewicz.

Satysfakcji z podpisania listu intencyjnego nie krył Hubert Stępniewicz, prezes Fabryki Pojazdów Szynowych. – Cieszymy się, że możemy przystąpić wraz z PKP CARGO i JSW do tak ważnego i innowacyjnego projektu, jakim jest budowa lokomotyw napędzanych paliwem wodorowym. To ważny krok w kierunku ekologii, a innowacyjne działania związane z wykorzystaniem technologii wodorowej jako źródło zasilania dla lokomotyw, to szansa rozwoju produktowego naszej firmy. Dzięki temu projektowi na torach pojawią się napędzane tym paliwem innowacyjne lokomotywy produkcji FPS, które będą służyły spółce PKP CARGO – podkreślił Hubert Stępniewicz.

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon dodał, że rozwój czystych technologii wodorowych jest jednym z celów strategicznych spółki. W ten sposób JSW angażuje się także w projekty e-mobility. – Dążymy do wykorzystania gazu koksowniczego do produkcji czystego wodoru, który mógłby w przyszłości stać się również bezemisyjnym paliwem napędowym dla nowoczesnego taboru PKP CARGO – powiedział Daniel Ozon. I zgodził się, że przystąpienie do inicjatywy FPS jest niezbędne do jej powodzenia.

Ten projekt uzyskał również poparcie Agencji Rozwoju Przemysłu, właściciela poznańskiej FPS. Andrzej Kensbok, wiceprezes ARP, zaznaczył, że dzięki tej inicjatywie Fabryka Pojazdów Szynowych przechodzi na wyższy poziom funkcjonowania i może być partnerem dwóch gigantów: JSW i PKP CARGO. – Mam nadzieję, że to będzie początek projektu, który zakończy się produktem spełniającym nie tylko wysokie wymagania PKP CARGO, ale będzie również uniwersalnym eksportowym produktem – powiedział Andrzej Kensbok. I zadeklarował wsparcie finansowe ARP dla tego przedsięwzięcia.

Obecny podczas uroczystości wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel zwrócił uwagę na ogromne znacznie listu intencyjnego, gdyż do tej pory nikt nie podjął się w Polsce budowy lokomotywy o napędzie wodorowym. – Zakładam, że projekt zakończy się sukcesem, bo przecież trzech partnerów z takimi doświadczeniami, kompetencjami rzadko się spotyka i oni muszą po prostu dać radę i co do tego nie ma żadnych wątpliwości – stwierdził Andrzej Bittel.