Dwudniowe konsultacje CPK w Kaliszu na temat Kolei Dużych Prędkości ogniskowały się wokół planów wyburzeń kilkudziesięciu domów przy ul. Elektrycznej. Ich miejsce ma zając bajpas, którym pociągi KDP wjadą na stację Kalisz.
Centralny Port Komunikacyjny w czwartek i piątek prowadził konsultacje z mieszkańcami miasta i okolic na temat przebiegu trasy KDP (linia kolejowa nr 85). Lokalna społeczność nie kryje niezadowolenia, że CPK zrezygnował z budowy nowej linii kolejowej do Poznania według wariantu W9. Spółka wyjaśniała, że ten wariant był wadliwy, gdyż pociągi miały jechać przez tereny przemysłowe z prędkością tylko 100 km/h, a nie ponad 300 km/h.
Dlatego CPK zaproponował nowy wariant trasy. Powstanie obwodnica kolejowa Kalisza bardziej oddalona od miasta oraz bajpasy, czyli łącznice linii nr 85 ze stacją Kalisz. Dzięki temu część szybkich pociągów pojedzie przez Kalisz, a nie od razu do Poznania lub Warszawy, omijając to miasto.
CPK przekonuje, że nowy wariant był znany już dwa lata temu, ale mieszkańcy twierdzą, że dopiero niedawno go poznali. I ten projekt im się nie podoba. Zwłaszcza właścicielom domów przy ul. Elektrycznej i w Sulisławicach, gdyż czeka ich wyburzenie pod budowę torów. Łącznie w Kaliszu CPK ma przejąć około 40 domów.
Można oddać dom dobrowolnie
Mieszkańcy ul. Elektrycznej wyrazili swoje niezadowolenie w trakcie rozmów z przedstawicielami CPK. Dyskusja momentami była gorąca. Ludzie – co jest normalne – nie chcą opuszczać swoich domów. Tym bardziej, że do niedawna nawet nie przypuszczali, jakie plany ma CPK. Teraz obawiają się też, że państwo zignoruje ich zdanie i po prostu przeprowadzi wywłaszczenia.
Spółka odpowiada, że żadnych wywłaszczeń nie będzie. CPK będzie się starał załatwić wszystko polubownie, tak jak to ma miejsce choćby w przypadku przejmowania nieruchomości pod lotnisko w Baranowie. Dlatego mieszkańcy otrzymają propozycje wykupu ich nieruchomości w oparciu o program dobrowolnych nabyć. Wtedy spółka kupuje grunty i budynki z 40% dopłatą do ich rynkowej wartości. CPK zapewnia, że każda wycena jest dokonywana w wersji najkorzystniejszej dla właściciela.
Ale to nie oznacza, że jak mieszkańcy odmówią dobrowolnej sprzedaży budynków i działek, to zablokują budowę KDP przez Kalisz. Po prostu – administracja państwowa podejmie decyzję o przejęciu nieruchomości pod budowę za odszkodowaniem.
Czujemy się oszukani. Nikt z nami niczego nie konsultował, niczego nie uzgadniał. Jak się nie zgodzimy dobrowolnie na sprzedaż, to i tak państwo zabierze nam domy – mówią rozżaleni mieszkańcy.
I stawiają pytania, czy wydawać wiele miliardów złotych na to, aby najszybsze pociągi dojeżdżały z Kalisza do Warszawy o około 20 minut szybciej niż teraz.

