Debaty Działania Konferencje i spotkania

Elekromobilność i eko-rozwiązania – jak wykorzystać je w transporcie?

Elekromobilność i eko-rozwiązania – jak wykorzystać je w transporcie? fot. Piotr Gilarski

Elekromobilność i eko-rozwiązania – jak wykorzystać je w transporcie? Odpowiedzi m.in. na to pytanie szukali uczestnicy jednego z paneli podczas VI Kongresu Rozwoju Transportu.

Jak się okazuje PKP Intercity podejmują konkretne działania w zakresie oszczędności energii czy wyższej efektywności. Działamy w różnych kierunkach, aby elementy służące ochronie środowiska były dostrzegalne – zapewniał Robert Czerniak, Pełnomocnik Zarządu PKP Intercity. Zakup jednostek ED250, ED160 i ED161 to z jednej strony wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów, poprzez poprawę komfortu podróżowania, z drugiej zaś to otwarcie na nowe możliwości. Pojazdy te są wyprodukowane z elementów przyjaznych środowisku, podlegających recyclingowi. W taborze przewoźnika stosowane są różnego rodzaju techniki przygotowywania go do ruchu. A to wymaga inwestycji. Jak wskazał przedstawiciel PKP Intercity te są realizowane. To chociażby budowa nowoczesnych zapleczy, w których tabor będzie czyszczony, odfekalniany i przygotowywany do trasy w sposób przyjazny dla środowiska. Nowe obiekty, o czy spółka już informowała, będą spełniać najwyższe standardy ekologiczne. Uda się je osiągnąć dzięki chociażby zamkniętemu obiegowi czy oszczędności wody. PKP Intercity stawiają sobie za cele także mniejszą emisję spalin, hałasu i substancji szkodliwych.

Jak oszczędzać energię?

Istotne z punktu widzenia ekologii jest także oszczędzanie energii w trasie. Robert Czerniak poinformował,że PKP Intercity rozpoczęły projekt zakładania liczników w lokomotywach i ezt-ach, które mają pozwolić właśnie na oszczędność energii. Kolejny etap to nauka eco drivingu. Już niedługo maszyniści pracujący w spółce będą szkoleni jak prowadzić pociąg w sposób ekonomiczny.

Eco driving czyli co?

Czym jest eco driving? Na to pytanie odpowiedział Witold Bartnik, Prezes Zarządu Reds SA. Otóż to nic innego jak ekonomiczny sposób prowadzenia pojazdów. Warto w tym miejscu wskazać na kilka istotnych kroków, które prowadzą do osiągnięcia pożądanych rezultatów. Po pierwsze to olicznikowanie pojazdów. Bez tego nie wiemy ile energii zużywa dany pojazd. Po drugie ocena przejazdów, pod kątem efektywności. Istotna jest sprawiedliwość oceny maszynistów. Różnice w zużyciu energii przez podobne składy w zbliżonych warunkach mogą sięgać nawet 30%! To olbrzymia potencjalna oszczędność, którą trzeba wykorzystać. Zarówno PKP Intercity, jak i PKP CARGO, zmierzają w dobrym kierunku, podejmując już określone działania.

Witold Bartnik, Prezes Zarządu Reds S.A. Fot. Piotr Gilarski
Co zrobić, by jeździć oszczędnie?

Przede wszystkim motywować maszynistów. Nie jest niczym odkrywczym, że istotne są tu kwestie finansowe. Jak podkreślił Witold Bartnik kluczowa jest także edukacja. Trzeba szkolić maszynistów. Tu ważna jest rola instruktorów, którzy powinni przekazywać wiedzę maszynistom liniowym. Dodatkowo warto korzystać z symulatorów, z wykorzystaniem których da się oceniać to, jak dany maszynista prowadzi pojazd.

Mamy rozwiązania, które pozwalają osiągnąć redukcję kosztów – stwierdził Paweł Skoczowski, Prezes TechUP. Innowacje trzeba przenieść do sektora i branży. Kolej ma uregulowania lokalne. Kolej też inwestuje w nowy tabor, a przy tym zwraca uwagę na efektywność energetyczną. Myślimy także o polskiej lokomotywie wodorowej. Kolej w Polsce może być naturalnym akceleratorem innowacji, w które inwestowane są także państwowe pieniądze. Na końcu trzeba jednak pytać gdzie jest producent, który innowacyjne rozwiązania zaadaptuje do potrzeb przewoźników.

Paweł Skoczowski, Prezes Zarządu TechUp Sp. z o.o. Fot. Piotr Gilarski
Czego potrzebujemy?

Silnych zespołów i ludzi, którzy potrzebują komunikować się z dużą firmą – ocenił Paweł Skoczowski. Potrzebujemy też badań. Inicjatywy, które są podejmowane służą postawieniu diagnozy, jakie są oczekiwania branży. Przewoźnicy już identyfikują jakie są ich oczekiwania. A za tym idą z kolei oszczędności. Środki pozyskane w ten sposób można przeznaczyć na inne cele. W ocenie panelistów eco driving istotny jest nie tylko w transporcie kolejowym, ale również chociażby drogowym. W tym kierunku zmierza Unia Europejska, promując i wymuszając ekologiczną jazdę, poprzez np. eliminację pustych przebiegów. Na tym tle pojawia się problem związany z pakietem mobilności, ograniczając przewozy kabotażowe. To może spowodować zwiększenie liczby pustych przebiegów. Zauważalna jest więc pewna niekonsekwencja.

Elektryczne ciężarówki

Istotnym elementem eco drivingu mogą okazać się ciężarówki elektryczne. W Europie takie pojazdy już są produkowane i wykorzystywane. Problemem jest natomiast zasięg takich pojazdów, znacznie mniejszy niż w przypadku samochodów osobowych – od 100 do 250 km. Na marginesie warto w tym kontekście wskazać na przewagę transportu kolejowego nad drogowym.

Jeśli już chcemy korzystać z transportu drogowego to trzeba szukać nowych rozwiązań, przede wszystkim w zakresie baterii, tak, aby wydłużyć zasięg elektrycznych ciężarówek. Podczas dyskusji wskazano także na kredyty, z których mogą skorzystać przewoźnicy, chcący inwestować w ekologiczny transport. Rzecz jasna chodzi tu o kredyty na preferencyjnych warunkach, przeznaczanych docelowo na zakup ekologicznych pojazdów.

Nadzieja w kolei

Kolej jako ekologiczny środek, a przede wszystkim transport intermodalny, może odgrywać kluczową rolę w redukcji CO2. Jak największa część pracy przewozowej trzeba zatem kierować do kolei. Długie odcinki powinny być domeną właśnie kolei – do takich wniosków doszli uczestnicy panelu.

Z pociągu do samochodu elektrycznego

Z punktu widzenia ekologii istotne jest również zmniejszenie liczby poruszających się po drogach samochodów osobowych. Co może nieco dziwić dość istotna rola przypada tu spółkom z Grupy PKP. Car sharing ma być bowiem tym rozwiązaniem, które pozwoli na przesiadkę z pociągu do samochodu elektrycznego. Jak wyjaśniał Robert Czerniak dworca mogą stanowić rodzaj hubów transportowych. Pilotażowo, już niebawem, pasażer będzie mógł zamówić sobie samochód elektryczny np. w trakcie podróży pociągiem. Przesiądzie się do niego na stacji kolejowej. W pierwszej kolejności projekt ma ruszyć w Trójmieście, a szczegóły poznamy niebawem. Taka usługa budowana jest pod kątem klienta – wskazał Robert Czerniak.

Jeżeli projekt car sharingu spotka się z zainteresowaniem pasażerów – nie można wykluczyć wprowadzenia pojazdów innego typu np. hulajnóg czy rowerów. Współpraca z właścicielem bądź zarządcą dworców daje takie możliwości, zaś PKP Intercity są na nie otwarte – zapewniał Pełnomocnik Zarządu PKP Intercity.

Robert Czerniak, Pełnomocnik Zarządu PKP Intercity S.A. Fot. Piotr Gilarski
Potrzebne wsparcie

Paneliści podkreślali, że w Polsce funkcjonuje model, który przechodzi transformację. W ciągu trzech ostatnich lat zanotowaliśmy olbrzymi skok. Niemniej jednak nikt nikomu nie da pieniędzy „do ręki”. W ramach startupów inwestuje się w zespół, który ma szansę stworzyć innowacyjny projekt. Jak wiadomo takie opcje wykorzystywane są również na kolei. Możliwe jest również wsparcie z PARP, PFR.

Polska w tym kontekście jest rynkiem młodym – zapewniał Paweł Skoczowski. Ale przed nami długa perspektywa. Co jednak istotne innowacja musi znaleźć odbiorcę. Jeśli polscy przewoźnicy chcą operować przykładowo w regionie Trójmorza to trzeba szukać rozwiązań, które można będzie wykorzystać w tych operacjach.

Wodór alternatywą?

Czy wodór może zrewolucjonizować rynek transportowy? Jak się wydaje droga do tego jeszcze daleka. Ciekawym pomysłem wydaje się być natomiast budowa polskiej lokomotywy wodorowej. Warto zaznaczyć, że takie pojazdy już jeżdżą np. w Niemczech. Potencjał zatem jest. Budowane są też ciężarówki wodorowe, i to zarówno na rynek europejski, jak i amerykański. Jest to zatem być może ten kierunek, który będzie stanowić ciekawą alternatywę dla napędów dieslowskich. Warto w tym kontekście zaznaczyć, że i Lotos i Orlen planują budowę stacji tankowania właśnie wodoru. Technologia wodorowa ma zatem potencjał, a rozwiązania z jej wykorzystaniem mogą być korzystne nie tylko dla środowiska, ale także przewoźników. Wodór jest zatem przyszłością – zgodzili się paneliści.