Strona główna » Wiadomości » Wydarzenia i targi » Dwa pociągi na jednym torze – o włos od tragedii.

Dwa pociągi na jednym torze – o włos od tragedii.

Czesław Warsewicz

O godzinie 15 w piątek (18 października) między stacjami Kalety i Koszęcin w odległości 200 metrów od siebie zatrzymały się dwa pociągi. Maszynista Kolei Śląskich wyjeżdżając ze stacji, gdy zauważył na torze drugi skład stojący pod semaforem, zatrzymał swój pociąg.

Jak poinformowała podinspektor Barbara Orłowska-Lubas z policji w Tarnowskich Górach, pociąg towarowy poruszał się na trasie z Lublińca do Kalet, a osobowy pociąg Kolei Śląskich jadący z Kalet uzyskał zgodę od dyżurnego ruchu na wjechanie na ten sam tor.

– Na szczęście maszyniści zorientowali się w sytuacji i zdołali wyhamować. Zatrzymali się w odległości ok. 300-400 m – powiedziała podinspektor Orłowska-Lubas.

– Na stacji Kalety dyżurny ruchu z nieznanych przyczyn wyprawił pociąg Kolei Śląskich na tor, na którym stał pod semaforem pociąg towarowy. Pociąg Kolei Śląskich zatrzymał się około 300 m przed stojącym składem towarowym. Nie było bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia pasażerów – poinformował Maciej Dutkiewicz z Wydziału Prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe.

Według wstępnych ustaleń policji, przyczyną incydentu był błąd człowieka. Wiadomo, że obaj maszyniści i dwaj pełniący w tym czasie służbę dyżurni ruchu byli trzeźwi. Dutkiewicz podał, że dyżurny ruchu został odsunięty od czynności służbowych.

Przyczynę zdarzenia wyjaśni powołana przez kolej komisja, bada je też policja i Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach.

Zajście spowodowało utrudnienia w ruchu pociągów na trasie Kalety-Koszęcin. Z zastępczej komunikacji autobusowej skorzystali pasażerowie sześciu pociągów. Na stacjach podawane były informacje o czasowej zmianie w kursowaniu pociągów. Podróżni byli o niej też informowani w pociągach. Po godzinie 20 przywrócony został bezpośredni ruch pociągów na trasie Kalety – Koszęcin.
Źródło: TVN/wp.pl

Podobne artykuły