Strona główna » Wiadomości » Dlaczego rząd ratuje Talgo?

Dlaczego rząd ratuje Talgo?

Krzysztof Losz
Fot. Talgo

Opozycyjna Partia Ludowa domaga się od hiszpańskiego rządu opublikowania raportów na temat wejścia kapitałowego państwowego funduszu SEPI do baskijskiego konsorcjum, które wspiera finansowo Talgo. Widzi w trym bowiem decyzję polityczną, a nie ekonomiczną.

 

Dlaczego rząd ratuje Talgo? Państwowa Spółka Inwestycji Przemysłowych (Sociedad Estatal de Participaciones Industriales – SEPI) otrzymała od rządu w Madrycie „zielone światło” na nabycie udziałów w spółce Talgo, znanym producencie taboru kolejowego. Transakcję uzgodnili wcześniej premier hiszpańskiego rządu Pedro Sánchez i prezydent Kraju Basków Imanol Pradales. SEPI tym samym włączy się w finansowe ratowanie Talgo.

Operacja ma wsparcie baskijskich władz, które w tym celu zorganizowały konsorcjum prywatnych spółek i rządu. Zainwestuje ono 75 mln euro w Talgo. Ponadto w ratowanie baskijskiego producenta zaangażowały się państwowe koleje Renfe, które odroczyły naliczanie kar za opóźnienia w dostawach taboru lub jego awarie.

Partia Ludowa wskazuje jednak, że przez długi czas SEPI odmawiała zaangażowania pieniędzy w Talgo. Eksperci spółki kwestionowali bowiem ekonomiczną zasadność takiego kroku. Dlatego opozycja obawia się, że premier Pedro Sánchez wymusił na SEPI działania w sprawie Talgo w zamian za polityczne poparcie dla swojego rządu ze strony Basków. I chodzi nie tylko o wsparcie rządu przez deputowanych z tego regionu w głosowaniach w Kortezach, ale i o bieżącą współpracę Madrytu z rządem baskijskim.

Autonomiczny rząd Kraju Basków od dawna zabiegał o uczynienie z Talgo firmy baskijskiej. Dlatego Baskowie odrzucili także ofertę przejęcia Talgo przez węgierską Grupę Ganz Mavag. Przypomnijmy, że o zakup większościowego pakietu akcji spółki starała się również Polska. Ostatecznie jednak Polski Fundusz Rozwoju zrezygnował z zakupu Talgo, nieoficjalnie dlatego, że Hiszpanie i tak zapowiedzieli, że Polaka nie ma szans na przejecie ich firmy. Rząd w Madrycie i władze baskijskie mają bowiem socjalistyczną proweniencję i dla nich Polska jako „kraj prawicowy” nie powinna być właścicielem Talgo.

 

Podobne artykuły