Trwają prace nad rozporządzeniami, które mają przyznawać maszynistom kolejowym pracującym w kopalniach odkrywkowych górnicze uprawnienia emerytalne. Nie będzie to jednak rozwiązanie dla wszystkich maszynistów, gdyż przypadek każdej kopalni będzie traktowany indywidualnie.
Sprawa uznania maszynistów z kopalń odkrywkowych i ich pomocników za górników ciągnie się już od dawna. Co prawda w ostatnich kilku latach parlament poprzedniej i obecnej kadencji przyjmował rozwiązania ustawowe w tej materii, ale wciąż brakuje rozporządzeń wykonawczych. Bez nich Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie może maszynistom naliczać i wypłacać emerytur górniczych. Dlatego sprawa wróciła na obecnym posiedzeniu Sejmu, gdy pytania do Ministerstwa Energii skierował poseł Tadeusz Tomaszewski (Lewica).
Podał on przykład zakładu górniczego w Koninie, gdzie kopalnia odkrywkowa wydobywa węgiel brunatny na potrzeby miejscowej elektrowni. Transport surowca odbywa się wagonami kolejowymi i – jak przekonywał poseł – jest to przewóz złoża i jako taki powinien być więc traktowany jako praca górnicza. Zgodnie z szerszą interpretacją pojęcia odkrywkowego zakładu górniczego, jaka znalazła się w ustawie z 2022 roku.
Póki co maszyniści wykonujący takie zadania nie są przez ZUS traktowani jak górnicy, więc mają mniej korzystnie wyliczane świadczenia emerytalne. Twierdzą, że z tego powodu stracili na reformie emerytalnej, gdyż wcześniej prawo uważało ich za górników wykonujących zadania maszynistów kolejowych na terenie kopalni. Poseł Tomaszewski pytał o losy rozporządzenia, które miało rozstrzygnąć tę sprawę na korzyść maszynistów.
Pracują nad przepisami
Marian Zmarzły, wiceminister energii, poinformował, że trwają przygotowania do zmiany do prawa o emeryturach i rentach. W oparciu o nowelizację przepisów ustawowych, która wejdzie w życie 1 października br. Ministrowie energii oraz rodziny, pracy i polityki społecznej przygotowują rozporządzenia dotyczące pracowników kopalń węgla brunatnego i siarki. Współpracują przy tym z ZUS i Wyższym Urzędem Górniczym. W rozporządzeniu znają się wykazy stanowisk pracy z zaznaczeniem, które z nich należą do grupy prac górniczych.
Wiceminister Zmarzły zastrzegł, że nie będzie jednej listy dla wszystkich kopalń odkrywkowych i maszynistów wywożących urobek.
Każdy zakład ma swoją specyfikę wydobycia i transportu węgla brunatnego. Trzeba każdy przypadek rozpatrzyć indywidualnie – wyjaśnił Marian Zmarzły, wiceminister energii.
Analiza pokaże bowiem, gdzie maszyniści wykonywali i wykonują prace o charakterze górniczym. Czy są przede wszystkim narażeni na ryzyka zawodowe i zdrowotne wynikające z prac o charakterze górniczym. Tak więc najpewniej część maszynistów kolejowych z kopalń odkrywkowych odzyska status górnika. Zaś inni będą przechodzili na emeryturę na podstawie przepisów dotyczących kolejarzy.

