Działania

Chiny-Polska: jedwabny szlak naszych czasów?

Chiny-Polska: jedwabny szlak naszych czasów? Fot. China Railway

Od kwietnia 2013 roku funkcjonuje bezpośrednie połączenie kolejowe między chińskim miastem Chengdu a Łodzią. Pociągi towarowe, które kursują z Chin do Polski, pokonują liczącą 9 826 km trasę w 12-14 dni. Chiński operator przedsięwzięcia nazwał je szlakiem jedwabnym naszych czasów, zaznaczając, że transport kolejowy jest efektywniejszy od tradycyjnego transportu drogą morską.

Wykorzystywana trasa biegnie przez Kazachstan, Rosję i Białoruś. Jadące z Chin pociągi docierają do stacji towarowej Łódź Olechów po upływie 12-14 dni. W Polsce przedsięwzięcie jest obsługiwane przez firmę Hatrans, która podkreśla, że standardowy transport drogą morską zajmuje przynajmniej 45 dni. Droga kolejowa ma także tę przewagę, że łatwiej jest jej obsługiwać fabryki położone w głębi chińskiego terytorium. Importowane do nas towary to m.in. elektronika, części samochodowe, tekstylia i AGD.

Na stronie firmy Hatrans czytamy o oferowanej przez nią usłudze: “Oferujemy dostawę towarów z Chin – terminal załadunkowy w mieście Chengdu (prowincja Syczuan) do Polski/Łodzi. Krajami tranzytowymi są Kazachstan, Rosja i Białoruś. Każdy pociąg składa się z 41 wagonów, załadowanych 40′ kontenerami. Transport kolejowy od momentu załadowania do terminalu kolejowego w Łodzi trwa 14 dni”

Niestety, po rozładowaniu towarów w Olechowie, pociąg wraca do Chin “na pusto”, bo okazuje się, że chętnych na wysyłanie w ten sposób produktów z Polski do Państwa Środka nie ma zbyt wielu. Proces ten pokazuje, ile pieniędzy wypływa z Polski za granice w tym przede wszystkim do Azji. A pieniadze te, to miejsca pracy i wyższe zarobki dla Polaków…

Inny szlak z Chin do Polski, to trasa Suzhou Zachód – Warszawa. Jej operatorem jest austriacka firma Far East Land Bridge. Chiny są bardzo zainteresowane rozwinięciem sieci połączeń (rozważają nawet pomoc finansową dla krajów Azji Środkowej w budowie infrastruktury).Należy jednak pamiętać, że trasa przebiega jeszcze przez Kazachstan, Rosję i Białoruś, a co za tym idzie, jej sprawne funkcjonowanie zależy od woli politycznej tamtejszych rządów. Utrudnieniem jest także różnica w szerokości torów pomiędzy Rosją (1520 mm) a Europą (1435 mm), w pociągach docierających do Brześcia musi zostać zmieniony rozstaw kół, choć najczęściej kontenery przenoszone są za pomocą dźwigów na skład dostosowany do torów polskich.

Chińscy biznesmeni zaczynają traktować Łódź, jako wrota do Europy. Jest to duża szansa dla Polski, jeśli będziemy dużym portem przeładunkowym na inne kraje Europy, np. do Francji, Włoch, Słowacji, Czech czy Austrii. Wtedy Chinczycy będą inwestowali w budowę polskich terminali swoje pieniądze, być może uda nam się w końcu też wysyłać do Chin polskie produkty.

Jeśli jednak pozwolimy na to, by polski rynek dalej był wyłącznie odbiorcą chińskiej tandety – a wskazuje na to chociażby polityka firmy PKP Cargo – to nie liczmy na poprawę sytuacji w polskiej gospodarce.

S.C.