Strona główna » Wiadomości » Atak hakerski na Stadlera

Atak hakerski na Stadlera

Redakcja
Fot. Stadler Rail

Stadler Rail poinformował, że cyberprzestępcy uzyskali nielegalny dostęp do platformy wymiany danych z dostawcą szwajcarskiej firmy. Ale Stadler zapewnia, że informacje te nie mają znaczenia dla bezpieczeństwa produkcji i kursowania pojazdów szynowych. Hakerzy zażądali 10 mln franków szwajcarskich okupu, ale Stadler tego haraczu nie zapłaci.

 

Do cybernetycznego ataku, który miał miejsce kilka dni temu, przyznała się organizacja działająca pod nazwą Everest Group. Jest ona znana od 2020 roku, a zdaniem przedstawicieli europejskich służb wywiadowczych ma ona powiązania z Rosją. Grupa zażądała okupu w wysokości 10 mln franków szwajcarskich w zamian za zaprzestanie ataków. Stadler zapewnia, że nie zapłaci okupu pod żadnym pozorem.

Stadler zapewnia, że nie utracił żadnych danych w wyniku incydentu. Wyjaśnia, że hakerzy uzyskali dostęp do tych konkretnych danych technicznych za pośrednictwem skradzionych danych logowania do platformy wymiany danych. Ale systemy informatyczne firmy Stadler nie zostały naruszone i pozostają bezpieczne.

Dane, o których mowa, to informacje techniczne od dostawcy i nie mają one znaczenia dla bezpieczeństwa. Nie skradziono żadnych ważnych danych osobowych. Pojazdy kolejowe firmy Stadler eksploatowane na całym świecie nie zostały w żaden sposób dotknięte kradzieżą danych. Globalna produkcja firmy Stadler przebiega normalnie – zapewnia szwajcarska spółka w oficjalnym komunikacie prasowym.

Jednocześnie Stadler poinformował, że złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do policji kantonu Turgowia, w którym koncern ma siedzibę. I zapowiedział, że nie będzie więcej komentował sprawy.

Podobne artykuły