Strona główna » Wiadomości » Nie będzie w Polsce powrotu do autokuszet

Nie będzie w Polsce powrotu do autokuszet

Krzysztof Losz
Fot. České dráhy (ilustracyjne)

Ministerstwo Infrastruktury wyklucza możliwość przywrócenia do ruchu, nawet sezonowego, autokuszet, czyli wagonów umożliwiających przewóz samochodu osobowego lub motocykla wraz z pasażerem podróżującym pociągiem. Nie ma bowiem wśród Polaków zapotrzebowania na tego typu usługi, a ponadto kolejarze musieliby na wybranych stacjach wybudować odpowiednią infrastrukturę do obsługi samochodów, co oznacza bardzo duże wydatki.

 

Nie będzie w Polsce powrotu do autokuszet. Autokoszety niegdyś z powodzeniem funkcjonowały na polskiej kolei. szczyt ich popularności przypadał mniej więcej na latach 80-te i 90-te XX wieku oraz pierwsze lata obecnego stulecia. Kierowcy odprawiali samochody na wagony-platfromy, a sami często jechali w przedziałach sypialnych lub kuszetkach – jeśli były to nocne połączenia.

Autokuszety kursowały m.in. na trasach: Warszawa Główna – Zakopane, Gdynia – Zakopane, Kraków – Gdynia, Katowice – Gdynia oraz Gdynia – Budapeszt. Ale ostatecznie PKP Intercity zrezygnowało z prowadzenia samochodowych pociągów w 2004 roku.

O powrót takich usług zapytał Ministerstwo Infrastruktury poseł Artur Łącki (KO). Parlamentarzysta argumentuje, że autokuszety wożą pasażerów w niektórych państwach europejskich. Łącki podał przykład austriackich kolei ÖBB, które umożliwiają podróż pociągiem wraz z własnym samochodem lub motocyklem. Podobne rozwiązanie oferują Czechy. České dráhy prowadzą pociągi z możliwością przewozu pojazdow mechanicznych na trasie z Czech na Słowację: z Pragi do Popradu-Tatry, Koszyc i Humennego. Tylko w lipcu i sierpniu tego roku Czeskie Koleje przetransportowały ponad 1500 samochodów i motocykli pociągiem samochodowym. Pasażerowie podróżowali w tradycyjnych wagonach, a auta jechały na samochodowych platformach kolejowych.

Uważam, że warto ponownie przeanalizować takie rozwiązanie również w Polsce, szczególnie z punktu widzenia rozwoju turystyki krajowej. Sezonowe połączenia północ-południe mogłyby pozwolić turystom pokonać kilkaset kilometrów koleją, a jednocześnie zachować możliwość korzystania z własnego samochodu już w miejscu wypoczynku. Byłoby to szczególnie interesujące dla regionów turystycznych, w tym Pomorza Zachodniego. Możliwość dojazdu pociągiem wraz z samochodem np. do Szczecina, Świnoujścia czy Kołobrzegu mogłaby stanowić dodatkową zachętę do wypoczynku nad polskim morzem, a jednocześnie ograniczać część dalekodystansowego ruchu samochodowego w sezonie – argumentuje poseł Artur Łącki w interpelacji do ministra infrastruktury.

I dlatego poseł pytał o to, czy MI analizowało potencjalny rynek tego typu usług w naszym kraju. I czy nie planuje uruchomienia połączeń pilotażowych. Zdaniem posła Łąckiego takie usługi kolejowe mogłyby być elementem wspierania

Nie wracamy do dawnych rozwiązań

Ministerstwo Infrastruktury nie widzi potrzeby wznowienia kursowania pociągów przewożących samochody nadawane przez pasażerów. Okazuje się bowiem, że wcześniejsze doświadczenia, związane z funkcjonowaniem autokuszet w Polsce, wskazują na ograniczone zainteresowanie tego rodzaju usługą ze strony pasażerów. Dlatego MI nie przewiduje wznowienia przejazdów pociągów samochodowych przez PKP Intercity S.A. Ani w formie pilotażu, ani sezonowych połączeń autokuszetowych na trasach łączących południe Polski z wybrzeżem, w tym z Pomorzem Zachodnim.

Wynika to również z przyczyn obiektywnych.

W Polsce nie ma obecnie przygotowanej, funkcjonującej infrastruktury, umożliwiającej regularną odprawę samochodów osobowych przewożonych w specjalistycznych wagonach kolejowych w ramach pociągów pasażerskich. Ewentualne uruchomienie takiej usługi wymagałoby nie tylko decyzji dotyczącej rozszerzenia oferty przewozowej, ale również zabezpieczenia odpowiedniego taboru, infrastruktury oraz modelu organizacyjnego i finansowego. Uruchomienie usługi wymagałoby przygotowania wybranych stacji, w tym budowy lub modernizacji stanowisk załadunku i rozładunku pojazdów, zapewnienia odpowiednich dróg dojazdowych, placów manewrowych oraz rozwiązań organizacyjnych i bezpieczeństwa. Wiązałoby się to z koniecznością poniesienia dodatkowych, znaczących nakładów finansowych – wyjaśnił wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, udzielając odpowiedzi na interpelację posła Łąckiego.

Poza tym, dodatkowym wyzwaniem byłoby zapewnienie odpowiednich warunków obsługi pojazdów wyposażonych w silniki spalinowe, elektryczne lub jeżdżące na LPG. Malepszak wyjaśnił, że w przypadku samochodów elektrycznych obecna infrastruktura kolejowa i stacyjna nie jest przygotowana do zapewnienia dedykowanej obsługi i ładowania takich pojazdów w punktach odprawy autokuszet. Czyli kolej musiałaby taką dodatkową infrastrukturę dopiero wybudować.

Wiceministra nie przekonał przykład Austrii. Piotr Malepszak wyjaśnił, że tam uruchamianie autokuszet wynika ze specyfiki kraju. Przykładem jest usługa przewozu samochodów przez tunele w rejonach górskich jako alternatywa dla dłuższego przejazdu samochodem oraz sposób uniknięcia zatorów. U nas takich sytuacji nie ma. W Polsce, argumentuje wiceminister Malepszak, rozwój transportu kolejowego odbywa się poprzez zwiększanie dostępności, częstotliwości i jakości przewozów pasażerskich. Zaś oferta PKP Intercity umożliwia dotarcie koleją do regionów turystycznych kraju, w tym nad morze i w góry.

Podobne artykuły