Ambitne plany samorządu Dolnego Śląska – do 2029 roku region planuje przywrócić do ruchu 300 kilometrów nieczynnych linii kolejowych.
Rewitalizacja nieczynnych linii oraz przywracanie połączeń kolejowych – to główne priorytety programu „Dolny Śląsk na dobrych torach”. Dzisiaj zaprezentowali go przedstawiciele samorządu wojewódzkiego. Region od lat stawia na rozwój kolei i teraz plany są takie, że Dolnośląskie przywróci 300 kilometrów torów.
Jesteśmy w wyjątkowym momencie infrastrukturalnej historii naszego województwa. Tempo inwestycji, które dziś realizujemy, jest bezprecedensowe. W 2024 roku wydatki inwestycyjne wynosiły ok. 700 mln zł, w 2025 było to już 1,5 mld zł, a w budżecie na 2026 rok zaplanowaliśmy aż 2,7 mld zł. Kolej jest jednym z kluczowych filarów tego rozwoju, żaden inny region w Polsce nie inwestuje w kolej tak konsekwentnie jak Dolny Śląsk – podkreślił podczas konferencji we Wrocławiu Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego.
Odnowienie 300 kilometrów
Program „Dolny Śląsk na dobrych torach” jest jednym z czterech komponentów zaprezentowanego niedawno przez samorząd województwa programu infrastrukturalnego regionu. Skala wyzwania jest ogromna ponieważ w tym regionie istnieje 1833 km linii kolejowych. Pod tym względem Dolny Śląsk jest w krajowej czołówce. Blisko 20% z tej liczby to linie zarządzane przez województwo. W imieniu samorządu województwa dolnośląskiego odpowiada za to Dolnośląska Służba Dróg i Kolei.
Już dziś możemy mówić o sukcesach: Wrocław–Trzebnica, Karpacz–Mysłakowice czy Bielawa–Dzierżoniów to linie, które wróciły na kolejową mapę regionu i cieszą się ogromnym zainteresowaniem pasażerów – wylicza Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
I wskazuje cel samorządu na najbliższe lata.
Naszym celem jest osiągnięcie poziomu 300 kilometrów linii zarządzanych przez samorząd do 2029 roku – stwierdził Michał Rado.
Dolny Śląsk wjeżdża na dobre tory dzięki programowi inwestycyjnemu. Realizowane i przygotowywane są m.in. inwestycje na trasach Kłodzko–Stronie Śląskie, Lwówek Śląski–Jelenia Góra, Kowary–Kamienna Góra oraz Kobierzyce–Łagiewniki.
Zainteresowanie wykonawców pokazuje, że Dolny Śląsk stał się jednym z najważniejszych rynków inwestycji kolejowych w Polsce – podkreśla wicemarszałek Michał Rado.
Szeroki plac budowy
Dolnośląskie przywróci 300 kilometrów torów. A szczegóły techniczne i organizacyjne programu zaprezentował Mateusz Masłowski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei.
DSDiK jest dziś drugim co do wielkości normalnotorowym zarządcą kolejowym w Polsce i największym zamawiającym kolejowym w regionie. Dzięki efektywnemu zarządzaniu średni koszt rewitalizacji jednego kilometra linii wynosi od 3,5 do 4 mln zł, co pozwala nam maksymalizować skalę inwestycji – wyjaśnia dyrektor Mateusz Masłowski.
Wśród zrewitalizowanych do tej pory linii kolejowych na Dolnym Śląsku są już takie, które stały się prawdziwymi hitami turystycznymi. Najlepszym przykładem jest linia kolejowa do Karpacza, z której, tylko w okresie od czerwca do października, skorzystało blisko 150 tys. pasażerów. Inwestycja nie tylko przywróciła połączenie z jednym z najważniejszych kurortów regionu, ale też wyraźnie zwiększyła dostępność komunikacyjną Karkonoszy.
Inny charakter ma linia kolejowa do Trzebnicy, pierwsza reaktywowana przez samorząd województwa już w 2009 roku. W przeciwieństwie do połączeń o profilu turystycznym obsługuje ona przede wszystkim ruch aglomeracyjny, stanowiąc istotny element codziennego transportu mieszkańców północnej części Wrocławskiego Obszaru Metropolitalnego.
Dolnośląskie przywróci 300 kilometrów torów. A obecnie DSDiK prowadzi prace rewitalizacyjne na pięciu liniach kolejowych jednocześnie. Część z nich, jak linia nr 318 w kierunku Srebrnej Góry, stanowi naturalne przedłużenie szlaków, których modernizację zakończono w poprzednich latach. Równolegle na różnych etapach przygotowania inwestycyjnego znajduje się osiem kolejnych linii, z których część jeszcze w tym roku ma wejść w fazę realizacji.
Wśród planowanych przedsięwzięć znajdują się m.in. linie kolejowe nr 308 i 345, które połączą Kamienną Górę i Kowary z Jelenią Górą, a także linia nr 284 na odcinku Lwówek Śląski – Jerzmanice-Zdrój oraz linia nr 283 z Lwówka do Jeleniej Góry. Samorząd liczy również na szybkie rozstrzygnięcie postępowań przetargowych dotyczących drugiego etapu rewitalizacji linii nr 310 na trasie Kobierzyce – Łagiewniki, co umożliwi niezwłoczne podpisanie umowy z wykonawcą.
Równolegle z przywracaniem nieczynnych połączeń kolejowych województwo inwestuje także w poprawę stanu technicznego oraz bezpieczeństwa na liniach już eksploatowanych, traktując kolej jako długofalowy fundament regionalnego systemu transportowego. Celem programu „Dolny Śląsk na dobrych torach” jest wzmocnienie transportu publicznego, odciążenie dróg i poprawa dostępności komunikacyjnej regionu, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na terenach dotkniętych wykluczeniem transportowym.


