Strona główna » Wiadomości » Pamięci ofiar katastrofy pod Otłoczynem

Pamięci ofiar katastrofy pod Otłoczynem

Redakcja
Fot. Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Jutro odbędą się obchody 45 rocznicy katastrofy kolejowej pod Otłoczynem. Zginęło w niej 67 osób, a 64 odniosły rany. Była to największa taka tragedia na polskiej kolei po 1945 roku.

 

Uroczystości rozpocznie o godz. 10.30 msza święta w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Otłoczynie koło Aleksandrowa Kujawskiego. Po nabożeństwie, w lesie pomiędzy Brzozą a Otłoczynem, pod pomnikiem upamiętniającym katastrofę, uczestnicy uroczystości złożą kwiaty. Organizatorzy zapewniają transport autokarami sprzed kościoła pod pomnik i powrót. Do Otłoczyna, jak co roku, przyjadą członkowie rodzin ofiar katastrofy oraz osób biorących udział w akcji ratunkowej. Przybędą także delegacje kolejarzy i mieszkańcy.

W tym czasie, jak co roku, wracamy myślami do największej po wojnie katastrofy kolejowej w Polsce. Jesteśmy to winni tym, którzy zginęli, a także pełnym poświęcenia ratownikom – mówi Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

Do tragedii pod Otłoczynem doszło nad ranem 19 sierpnia 1980 roku, o godz. 4.30. Doszło wtedy do zderzenia pociągu pospiesznego relacji Kołobrzeg-Toruń-Łódź ze składem towarowym w wąwozie leśnym na wysokości miejscowości Brzoza. W katastrofie zginęło 67 osób, w tym było 63 pasażerów oraz maszynista i pomocnik w pociągu towarowym, a także kierownik pociągu i pomocnik maszynisty składu pasażerskiego. Rany odniosły 64 osoby podróżujące pociągiem do Łodzi.

Późniejsze śledztwo wykazało, że winę za katastrofę ponosił przemęczony maszynista pociągu towarowego (pracował bez przerwy dwadzieścia kilka godzin), który zignorował znak „stój!” na semaforze. A potem wjechał pod prąd na tor, którym poruszał się skład pasażerski.

Niepisaną tradycją wśród maszynistów jest zwyczaj podawania sygnału „Baczność” w momencie mijania miejsca katastrofy.

Podobne artykuły