Dawniej na kolei Kolej na świecie

22 rocznica największej katastrofy kolejowej w powojennych Niemczech

22 rocznica największej katastrofy kolejowej w powojennych Niemczech Fot. Ingo Wagner

Dziś, 3 czerwca przypada 22 rocznica największej katastrofy kolejowej w Niemczech, w wyniku której śmierć poniosło 101 osób. Wspominamy co wydarzyło się w Eschede w 1998 roku.

3 czerwca 1998 roku doszło do największej katastrofy kolejowej w Niemczech, która odbiła się głośnym echem w mediach na całym świecie. Do katastrofy doszło w wyniku wykolejenia pociągu międzymiastowego ICE 884, który przy wypadnięciu z torów przy prędkości 200 km/h uderzył w podporę wiaduktu drogowego powodując jego zawalenia wprost na skład, na pokładzie którego było 287 pasażerów. Zginęło 101 osób, w tym dwóch pracowników kolei, którzy akurat prowadzili pracę pod wiaduktem, 88 osób zostało ciężko rannych.

 

Powodem katastrofy była awaria koła

Koła niemieckiego pociągu dużej prędkości miały montowane twarde gumy między obręczą, a resztą koła. Zabieg ten miał na celu zmniejszenie wstrząsów, aby poprawić komfort podróży pociągami ICE, które i tak w tamtych czasach były technologicznie daleko do przodu od tych z reszty państw Europejskich. Tamtego dnia zmęczenie materiału gumy spowodowało pęknięcie obręczy. Oddzieliła się ona od tarczy koła i wbiła się w podłogę wagonu.

Pomimo awarii pociąg pozostaje na torze przez około pięć i pół kilometra i wciąż jedzie z prędkością 200 km/h. Przy wjeździe na stację w Eschede resztki wbitej w podłogę obręczy rozerwały zwrotnicę. Wtedy to pierwsze trzy wagony wypadają z torów, lecz nie przewracają się. Tylni wózek trzeciego wagonu wjechał na drugie odgałęzienie zwrotnicy, w skutek czego wagon ten zahaczył o filar wiaduktu drogowego powodując chwilę potem jego zawalenie. Mimo wszystko trzeci oraz czwarty wagon zdążyły przejechać przed całkowitym zawaleniem się obiektu, piąty wagon natomiast został już w połowie zmiażdżony. Reszta wagonów uderzyła w już zawalony 200 tonowy wiadukt – jak pisały niemieckie media – “składając się jak akordeon”.

O krok od jeszcze większej tragedii

Katastrofa ta mogła okazać się tragiczniejsza w ofiary śmiertelne, gdyż drugim torem, w przeciwnym kierunku przejeżdżać miał pociąg ICE 787, który według rozkładu jazdy powinien minąć się z ICE 884 tuż obok wiaduktu. Tak się nie stało, gdyż pociąg ICE 787 minął stację Eschede z minutowym wyprzedzeniem.