Grupa młodych osób użyła hamulca bezpieczeństwa, zatrzymali pociąg i chcieli przejść do nabazgrania graffiti. Mieli pecha, bo pociągiem podróżowali strażnicy miejscy i zareagowali świadkowie sytuacji.
Do sytuacji doszło w okolicach stacji Warszawa Toruńska około godziny 6:30. Młoda osoba użyła hamulca bezpieczeństwa, co spowodowało awaryjne hamowanie pociągu linii S3. Następnie grupa jego kolegów czekająca na zewnątrz chciała przejść do namazania graffiti na pojeździe. Nie wyszło, bo pociągiem podróżowało dwóch strażników miejskich, którzy swoją dzisiejszą służbę zaczęli nieco wcześniej.
Nieodpowiedzialni młodzi ludzie użyli hamulca bezpieczeństwa, by zatrzymać poranny pociąg podmiejski. Chcieli namazać na wagonie graffiti. Spowodowali utrudnienia w ruchu kolejowym, a wielu pasażerów spóźniło się do pracy. Jedynie dwóch strażników miejskich zaczęło wcześniej – relacjonuje Straż Miejska.
Około 6:30 pasażerowie poczuli szarpnięcie, a z końca składu dobiegły kobiece krzyki. W kierunku, z którego dochodził hałas, ruszyło kilku mężczyzn. Wśród nich byli dwaj – jadący właśnie do pracy – strażnicy miejscy. Chwilę później obezwładnili sprawcę zamieszania.
Według świadków młody człowiek zaciągnął hamulec bezpieczeństwa, by umożliwić oczekującym na zewnątrz kolegom „ozdobienie” wagonu sprejem do graffiti. Na miejsce wezwano policję. Zajście spowodowało 40-minutowe opóźnienie pociągów, przez co wielu dojeżdżających spóźniło się do pracy – pisze Straż Miejska.
Nieco wcześniej swoją pracę zaczęło dwóch strażników miejskich, którzy jeszcze przed przebraniem się w mundur usiedli do spisania notatki z pierwszej tego dnia interwencji.
Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Warszawie w drodze do pracy, ale i na posterunku. Dziękujemy – napisała na Facebook’u Szybka Kolej Miejska.

