O północy z czwartku na piątek Polska zamknie wszystkie przejścia graniczne z Białorusią. Również kolejowe, w tym największe – przez most w Terespolu. Ta decyzja ma związek z agresywnymi manewrami wojskowymi o kryptonimie „Zapad” („Zachód”), które od 12 do 16 września przeprowadzą Rosja i Białoruś.
Donald Tusk powiedział, że w piątek rozpoczynają się „bardzo agresywne rosyjsko-białoruskie manewry Zapad”. Weźmie w nich udział – według różnych źródeł – od 30 tysięcy do ponad 40 tysięcy rosyjskich i białoruskich żołnierzy. Będą oni ćwiczyli m.in. w pobliżu tzw. przesmyku suwalskiego. Ponadto Polska odpowiada w ten sposób na zatrzymanie na Białorusi polskiego zakonnika pod zarzutem działalności szpiegowskiej i „różne prowokacje na granicy”.
Zamkniemy wszystkie przejścia graniczne z Białorusią, także kolejowe, w czwartek o północy ze względu na bezpieczeństwo państwa – zapowiedział premier Donald Tusk na początku posiedzenia rządu.
Uchwałę w tej sprawie przyjął rząd. To oznacza, że do 16 września włącznie na terytorium Polski nie wjedzie ani nie wyjedzie od nas żaden pociąg na Białoruś. Dotyczy to także przejścia granicznego Terespol-Brześć, które obsługuje pociągi kursujące z/do centrum logistycznego w Małaszewiczach. To tędy przejeżdża m.in. największa część pociągów, które kursują do/z Polski i państw UE do Chin przez Nowy Jedwabny Szlak. Operatorzy będą więc musieli albo stać kilka dni na granicy polsko-białoruskiej, albo skierować pociągi na inne trasy kolejowe.
W odpowiedzi na rosyjsko-białoruskie manewry w Polsce od 1 września trwają ćwiczenia pod kryptonimem „Żelazny Obrońca-25”, w których bierze udział około 30 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego i armii sojuszniczych. Podobne szkolenia odbywają się na Litwie.

