Urząd Transportu Kolejowego zbuduje system informatyczny, który pomoże w ograniczeniu liczby wypadków i innych niebezpiecznych zdarzeń na kolei.
W 2025 roku na polskich torach doszło do około 500 zdarzeń zakwalifikowanych do kategorii wypadki lub sytuacje niebezpieczne grożące katastrofą kolejową. Co prawda miernik bezpieczeństwa na kolei rośnie, gdyż spada ilość takich zdarzeń w odniesieniu do rosnącej z roku na rok pracy eksploatacyjnej, ale jednak nie można mówić o tym, że poziom bezpieczeństwa jest zadowalający.
Prezes Urzędu Transportowego Ignacy Góra przypomniał na ostatnim posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury, że w 2025 roku doszło do 187 wypadków na przejazdach kolejowych. Do tego doszło 186 wypadków z udziałem osób trzecich w miejscu niedozwolonych. Było też 117 zdarzeń wynikających z pominięcia przez maszynistów sygnałów „Stój” na semaforze (SPAD) albo ze stanu technicznego taboru czy infrastruktury, lub z wyznaczenia złej drogi przebiegu składu.
Przeciwdziałanie wypadkom
UTK stoi na stanowisku, że obecnie kluczowym zadaniem dla zarządcy infrastruktury i przewoźników jest podejmowanie działań, które ograniczą ilość wypadków. Trzeba działać proaktywnie, z wyprzedzeniem, żeby unikać tego typu zdarzeń.
Według specjalistów UTK trzeba do tego zadania zaprząc informatykę, w tym także narzędzia sztucznej inteligencji. Urząd Transportu Kolejowego zapowiada zbudowanie aplikacji, która będzie gromadziła i analizowała dane o każdym wypadku lub niebezpiecznym zdarzeniu. Tych danych jest rzeczywiście ogromna ilość. Obejmują one np. informacje o przebiegu zdarzeń, ich okolicznościach, o stanie infrastruktury w miejscu wypadku i jej otoczeniu (lasy, zakręty dróg, podjazdy itp.), o zachowaniu obsługi pociągów, czy o działaniach służb dyspozytorskich.
Każde zdarzenie jest swego rodzaju doświadczeniem, nauką, która powinna przyczynić się do unikania w przyszłości podobnych niebezpiecznych sytuacji. Jednak nikt nie jest w stanie fizycznie tych informacji przeanalizować, żeby na ich podstawie podjąć działania prewencyjne. Dlatego UTK zapowiada budowę dedykowanego systemu informatycznego.
Dzisiaj w systemie kolejowym nie ma aplikacji informatycznej, która byłaby w stanie szybko analizować dużą ilość danych. Posiadając taki system informatyczny, taką szybką analizę zagrożeń, moglibyśmy tym wypadkom przeciwdziałać. System informatyczny będzie wspomagał zarządzanie bezpieczeństwem na kolei – nie ma wątpliwości dr hab. inż. Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
Inteligentne narzędzia cyfrowe wskażą np. potencjalnie niebezpieczne miejsca i sytuacje grożące wypadkami. Albo podpowiedzą, jak należy zmienić niektóre procedury, praktyki obowiązujące na kolei, żeby ograniczyć ryzyko niebezpiecznych zdarzeń.
Koszt budowy systemu wyniesie – według wyliczeń UTK – 50 mln zł. Nie jest to więc duża kwota w skali systemu kolejowego w Polsce, zwłaszcza, że z nowego rozwiązania będą korzystali wszyscy uczestnicy rynku.
Dobry przykład
O korzystnych efektach analizy danych świadczy przykład zmiany systemu szkolenia maszynistów. Tutaj jednym z największych zagrożeń jest przejazd pociągu obok semafora ze znakiem „Stój”. W 2025 było 21 tego typu zdarzeń.
UTK kilka lat temu dokładnie przeanalizował wszystkie podobne przypadki. Analizie poddano wiek i staż maszynistów, ich doświadczenie, a także takie dane, jak pora zdarzenia i w której godzinie pracy maszynisty doszło do pominięcia semafora. Okazało się wtedy, że procentowo za sytuacje typu SPAD odpowiadają w największej części maszyniści z niskim stażem pracy – do pięciu lat.
I dlatego UTK zdecydował o zmianie systemu szkolenia i egzaminowania maszynistów, żeby podnieść ich poziom i lepiej przygotować kadry do wykonywania tej pracy. Dlatego w 2023 roku UTK wprowadził państwowe egzaminy z wykorzystaniem symulatorów. Te urządzenia są również wykorzystywane do szkolenia kandydatów na maszynistów, ale swoje kwalifikacje podnoszą na nich także czynni maszyniści. Symulator pozwala bowiem na trenowanie swojego zachowania w niebezpiecznych sytuacjach, których maszynista nie doświadczył, ale które mogą się zdarzyć i na które będzie on wtedy lepiej przygotowany. Poprawa systemu szkolenia daje nadzieję, że w przyszłości maszyniści będą popełniali jeszcze mniej błędów niż teraz.

