Związkowcy blokowali euroterminal w Sławkowie w proteście przeciwko importowi węgla i stali z Ukrainy. Zakłócili ruch pociągów PKP LHS, które obsługują terminal. Przewoźnik zapewnia tymczasem, że nie importuje z Ukrainy wyrobów stalowych.
Protest w Sławkowie ogłosił WZZ „Sierpień 80”, ale przyłączyły się do akcji również inne organizacje związkowe zrzeszające hutników i górników. Akcja spowodowała zakłócenia w kursowaniu pociągów.
Protestujący uważają, że polityka gospodarcza rządu zagraża polskiemu górnictwu, hutnictwu oraz interesowi narodowemu. Ich zdaniem to z winy rządzących polski przemysł ciężki znajduje się w bardzo trudnym położeniu, które pogarsza import węgla i wyrobów stalowy, zwłaszcza z Ukrainy. Związkowcy podnoszą, że stal i węgiel są często produkowane w warunkach, które nie spełniają unijnych standardów. A ich import podkopuje krajową produkcję i zagraża stabilności całej branży.
Dlatego manifestacja odbyła się w Sławkowie – tutaj kończy się linia szerokotorowa, która łączy Ukrainę i Polskę. Linią nr 65 zarządza PKP LHS, która jest tu również przewoźnikiem.
Oświadczenie PKP LHS
Jednak PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa utrzymuje, że nie powinna być obiektem związkowych protestów. Spółka zapewnia bowiem, że nie importuje ani nie handluje wyrobami stalowymi.
PKP LHS świadczy wyłącznie usługi przewozowe dla firm zewnętrznych w rezultacie ma mając wpływu na przepływ towarów z poszczególnych grup towarowych, zaś nasza oferta obejmuje obsługę wielu gałęzi przemysłu, m.in. chemicznego, paliwowo-energetycznego, przetwórstwa drzewnego i budownictwa – czytamy w oświadczeniu PKP LHS.
Przewoźnik informuje jednocześnie, że w ostatnich latach odnotowuje regularne zmniejszenie wolumenów metali przewożonych linią LHS. Za to w latach 2023-2024 odnotowano nieznaczny wzrost w przewozach tego typu wyrobów na Ukrainę przez przejście graniczne Hrubieszów.
Ponadto PKP LHS zastrzega, że wszelkiego rodzaju działania ukierunkowane na zablokowanie ruchu kolejowego lub prowadzące do bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa operacji prowadzonych na terenie kolejowym są sprzeczne z obowiązującymi przepisami i są nielegalne. Ponadto ich skutki odczują przede wszystkim polscy przedsiębiorcy, którzy eksportują surowce i produkty na Ukrainę.

