Strona główna » Wiadomości » Kadry i ludzie » Rozmowy na pewno będą

Rozmowy na pewno będą

Redakcja
Fot. PKP Intercity

Zarząd PKP Intercity oczekuje wznowienia negocjacji płacowych ze związkami zawodowymi. Ale związki zawodowe wszczynają – zgodnie z prawem – spór zbiorowy. I w jego ramach mogą prowadzić dalsze rozmowy.

 

Prowadzone dotąd rozmowy nie przyniosły porozumienia. Już w tamtym tygodniu związki zawodowe groziły wszczęciem sporu zbiorowego, jeśli do 13 sierpnia zarząd PKP Intercity nie wdroży podwyżek płac. W takiej wysokości, jakiej zażądała strona społeczna, czyli średnio 1000 zł na etat. Przy czym wyższe wynagrodzenie pracownicy mieli otrzymać już za lipiec, czyli wraz z sierpniową wypłatą.

Władze PKP Intercity tego postulatu nie spełniły. Zarząd spółki zaproponował związkom powrót do stołu rokowań. I ponowił propozycję podniesienia płac przeciętnie o 700 zł, co po doliczeniu stałych składników wynagrodzenia daje kwotę 1170 zł brutto. Zarząd jest otwarty na rozmowy o kwocie 800 zł (1330 zł brutto). Natomiast, jak wyjaśnia PKP Intercity, uwzględnienie żądań pracowników oznacza z narzutami po stronie firmy koszt podwyżki na poziomie 1670 zł na jeden etat.

Zarząd PKP Intercity dodał, że przyznał pracownikom nagrody w lipcu i sierpniu – po 800 zł miesięcznie. To z powodu rekordowych przewozów w okresie wakacyjnym.

Należy przy tym zauważyć, że wszczęcie sporu zbiorowego przez związki zawodowe nie oznacza, że strony przestają ze sobą rozmawiać. Odbędą się teraz negocjacje płacowe, ale właśnie w formule sporu zbiorowego. Do gry wjedzie mediator, który spróbuje pomóc zarządowi i pracownikom w osiągnięciu płacowego kompromisu. Jeśli mimo wszystko wszelkie negocjacje  zakończą się niepowodzeniem, to związki zawodowe będą mogły ogłosić strajk.

Podobne artykuły