BNSF Railway podtrzymuje swoje negatywne stanowisko wobec fuzji Union Pacific i Norfolk Southern. Spółka twierdzi, że w ten sposób na rynku kolejowych przewozów towarowych powstanie podmiot, który zagrozi konkurencji i szerzej – gospodarce Stanów Zjednoczonych.
Union Pacific i Norfolk Southern zawarły w lipcu tego roku umowę o fuzji, której wartość wyniesie 250 mld dolarów. Fuzja spowoduje powstanie pierwszego transkontynentalnego operatora kolejowych przewozów towarowych w USA – Union Pacific Transcontinental Railroad. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń na światowym rynku kolejowym w 2025 roku. Ale głośny jest protest przeciwko największej fuzji kolejowej w USA ze strony konkurencji. Trwa bowiem jeszcze proces akceptacji fuzji przez odpowiednie amerykańskie urzędy i agencje.
Sprawa ponownie nabrała rozgłosu po tym, jak UP i NS złożyły wniosek do Surface Transportation Board (STB) – agencji kontrolującej transport lądowy. Jeśli STB nie zgłosi sprzeciwu, to w zasadzie fuzja będzie przesadzona. Dlatego głos zabrała konkurencja.
BNSF ma zastrzeżenia
Najgłośniejszy protest przeciwko największej fuzji kolejowej w USA formułuje inny duży gracz na rynku kolejowym w USA – BNSF Railway z Fort Worth w Teksasie.
Oświadczenie w tej sprawie wydała Katie Farmer, prezes i dyrektor generalny BNSF. Spółka bierze udział w postępowaniu przed Surface Transportation Board, gdzie szczegółowo przedstawi swoje argumenty przeciwko fuzji. Ale prezes Farmer uprzedziła, że BNSF nie zmienia swojej negatywnej oceny połączenia Union Pacific oraz Norfolk Southern.
Transakcja stanowi poważne zagrożenie dla gospodarki USA i amerykańskiego konsumenta ze względu na długoterminowe szkody konkurencyjne. Ograniczyłaby ona możliwości przewoźników, co przełożyłoby się na wyższe stawki, a ostatecznie na wyższe ceny dla konsumentów – czytamy w oświadczeniu Katie Farmer, prezes BNSF Railway.

Farmer wskazuje, że korzyści z fuzji odniosą akcjonariusze obu spółek kolejowych. Natomiast klienci kolei doświadczą negatywnych skutków w postaci wyższych cen za transport i inne usługi logistyczne. I wskazuje, że przykłady wcześniejszych fuzji pokazują, iż stracili na nich właśnie klienci, którzy wcale nie są zwolennikami połączenia UP i NS.
Właśnie dlatego STB zaostrzyło swoje zasady dotyczące fuzji: wnioskodawcy muszą teraz udowodnić, że ich transakcja nie tylko zachowa, ale i wzmocni konkurencję; że służy interesowi publicznemu (…). BNSF jest przekonane, że UP nie spełniło tych wymagań. UP ma długą historię składania obietnic w poprzednich fuzjach, z których wycofuje się po uzyskaniu zgody – twierdzi Katie Farmer.
Protest przeciwko największej fuzji kolejowej w USA wynika także z odmiennego podejścia do biznesu. Prezes BNSF wskazuje też, że jej firma stosuje inną strategię, gdyż zamiast fuzji woli partnerstwo i współpracę z innymi spółkami kolejowymi. Ten model- zdaniem Katie Farmer, powoduje poprawę jakości usług i większą elastycznością operacyjną, co od razu przynosi korzyści klientom.
Union Pacific broni połączenia
Ale UP odpiera zarzuty. Przekonuje, że w liczącym blisko 7000 stron wniosku do STB są wszystkie informacje i wyjaśnienia na temat celów fuzji i jej efektów. Spółka przekonuje, że ten krok wzmocni konkurencję i przyniesie szerokie korzyści społeczne.
Union Pacific, że powstanie jedna linia kolejowa, która połączy wschodnie i zachodnie wybrzeże USA. Przyspieszy to przepływ towarów, gdyż wyeliminuje czasochłonne przekazywanie wagonów między operatorami kolejowymi. Klienci zyskają jednego, dużego partnera, który zapewni im pełną gamę usług, co spowoduje dla nich obniżkę kosztów. Ponadto, jak podnosi UP, większy kolejowy podmiot zapewni także skuteczniejszą konkurencję dla przewozów samochodowych. Spółka wskazuje też, iż nikt z pracowników Union Pacific i Norfolk Southern nie zostanie zwolniony po połączeniu tych firm.
Co więcej, za fuzją przemawiają zmiany, które dotykają amerykańskiego transportu.
W miarę jak czas i technologia zmieniają sposób dostarczania towarów, nasza branża musi dotrzymywać kroku i rozwijać się, docierając do niedostatecznie obsługiwanych rynków dzięki nowym rozwiązaniom kolejowym i wzmacniając amerykański łańcuch dostaw. Klienci zasługują na silniejszą, bardziej zintegrowaną kolej towarową, a nasza fuzja to umożliwi – argumentuje Jim Vena, dyrektor generalny Union Pacific.
Wtóruje mu szef Norfolk Southern.
To połączenie połączy rozległy zasięg Union Pacific na Zachodzie z bezkonkurencyjnym dostępem Norfolk Southern do ośrodków przemysłowych i aglomeracji na Wschodzie, tworząc kompleksowe połączenie. Stworzy to spójne rozwiązanie w zakresie transportu kolejowego towarów, obejmujące 80 tysięcy km tras, łączących 43 stany i ponad 100 portów – powiedział Mark George, prezes i dyrektor generalny Norfolk Southern.
Będzie konkurencja
Zdaniem obu firm protest przeciwko największej fuzji kolejowej w USA jest bezzasadny i z tego powodu, że – wbrew twierdzeniom BNSF – połączenie Union Pacific i Norfolk Southern wręcz wzmocni konkurencję rynkową. UP i NS stworzą bowiem sieć transkontynentalną, która zniweluje różnice między Wschodem a Zachodem. I umożliwi transport ładunków z ominięciem zatłoczonych węzłów przesiadkowych. Nowy przewoźnik zapewni bowiem klientom najszybsze i najefektywniejsze oraz konkurencyjnej cenowo trasy transportu.
Cała gospodarka USA skorzysta natomiast na zmniejszeniu korków i ograniczeniu zużycia amerykańskich dróg, gdyż więcej ładunków z ciężarówek przejmie kolej. To zaś ograniczy emisję CO2. Nowa spółka uruchomi również więcej pociągów towarowych. Ponadto połączenie spowoduje ożywienie gospodarcze w wielu rejonach Ameryki.
UP i NS zapewniają równocześnie, że ich fuzja nie spowoduje negatywnego wpływu na kolej pasażerską. Bowiem z sieci obu firm korzysta Amtrak oraz lokalni przewoźnicy pasażerscy. Towarowi operatorzy twierdzą, że utrzymają dotychczasowe sloty dla pociągów pasażerskich, ale powstaną też warunki, aby ten ruch zwiększyć. Dzięki efektywniejszemu wykorzystaniu przepustowości linii kolejowych.

