Dworzec kolejowy w Wodzisławiu Śląskim został przejęty przez lokalny samorząd. Zaniedbany obiekt kosztował miasto pół miliona złotych. Za kilka lat ma odzyskać dawną świetność, a obok powstanie zintegrowane centrum przesiadkowe. Niestety, to co udało się władzom Wodzisławia, nie powiodło się władzom Raciborza. PKP planuje bowiem zarobić na hali targowej, mającej powstać na terenie dworca.
Dworzec w Wodzisławiu jest obiektem zaniedbanym. Od kilku lat w środku nie prowadzi się już sprzedaży biletów kolejowych, a połączenia są nieustannie ograniczane. Obecnie jedyne pociągi docierają do Wodzisławia Śląskiego z Rybnika i Katowic, ale 4 ich pary nie są atrakcyjną ofertą dla pasażerów, którzy wybierają połączenia autobusowe.
Szansą na ożywienie ruchu jest prowadzona przez PKP PLK rewitalizacja linii 158, która pozwoli na podniesienie prędkości szlakowej do 80 km/h (obecnie na wielu odcinkach pociągi zwalniają nawet do 30 km/h) na całym odcinku z Rybnika do Chałupek. Modernizacja tej trasy umożliwi także reaktywację połączeń do czeskiego Bohumina. Obecnie, w związku z perspektywą zakończenia prac modernizacyjnych w ostatnim kwartale 2015 roku, zastanawiają się nad tym Koleje Śląskie.
Szansa na uruchomienie połączeń do Bohumina sprawiła, że PKP wycofało się ze sprzedaży władzom miasta innego dworca przy trasie 158 – tego w Raciborzu.
– Inwestor spodziewa się dużego obłożenia połączeń do Raciborza ze strony czeskiej – wyjaśnia Bartłomiej Jeleń z PKP Nieruchomości. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że część nieużywanych dziś kolejowych bocznic zostanie przerobiona na targ (podobny do tego słynnego targu przy Dworcu Świebodzkim we Wrocławiu), w międzyczasie będą trwały prace zmierzające do adaptacji większości pomieszczeń dworca do celów handlowych (rozważane są dwie koncepcje – hali targowej przeznaczonej dla drobnych najemców i galerii handlowej).
Ze swojej strony PKP Nieruchomości zobowiązało się do przeprowadzenia remontu elewacji budynku, schodów na perony (wewnątrz budynku i na zewnątrz) oraz peronów. Budynek nie zostanie sprzedany. Wstępna umowa zakłada jego wieloletnią dzierżawę na preferencyjnych warunkach. – Nie chcemy pozbywać się nieruchomości, której wartość w ciągu najbliższych lat może wzrosnąć znacząco – dodaje B. Jeleń.
– Nigdy nie zamierzaliśmy robić konkurencji prywatnej inicjatywie. Dobrze, że znalazł się prywatny inwestor – komentuje krótko prezydent Mirosław Lenk, dodając że jeszcze nie podjęto decyzji na co zostaną przeznaczone środki, które w tegorocznym budżecie zostały zarezerwowane na zakup dworca.

