Strona główna » Wiadomości » Kolej jest dla ludzi » PKP chciało zburzyć dworzec w Sterkowcu – lokalne władze wzięły więc utrzymanie stacji na siebie.

PKP chciało zburzyć dworzec w Sterkowcu – lokalne władze wzięły więc utrzymanie stacji na siebie.

Sylwia

Kolej chciała zrównać budynek stacji w Sterkowcu z ziemią. Jednak dla dojeżdżających pociągami do pracy i szkół poczekalnia na małym dworcu jest jedynym schronieniem przed deszczem, mrozem i wiatrem. W skutek głośnych protestów mieszkańców, lokalne władze postanowiły wziąć na siebie utrzymanie stacji. Teraz odpowiedzialnośc za dworzec będzie spoczywać na czterech okolicznych gminach.

Dla innych dworzec to jak symbol niepodległości wsi. Przez rok walczyli o jego ocalenie. W końcu mogą odtrąbić sukces. Codziennie rano w budynku panuje spory ruch. – Nie wyobrażam sobie tego miejsca bez dworca. On jest po prostu niezbędny – przekonuje Zdzisław Wołek. Zresztą nie tylko dla niego kolej to najważniejszy środek lokomocji już od 40 lat. Z dworca korzystają przecież także ludzie z trzech okolicznych gmin. W latach 70-tych mieszkańcy własnymi rękami wybudowali go w ramach czynu społecznego. Gmach pełnił potem rolę nie tylko poczekalni dla podróżnych. – Była tu kiedyś nawet świetlica szkolna. Cały czas budynek tętnił życiem – wspomina Wołek.

Rok temu wydawało się, że dworca nic nie będzie w stanie uratować. PKP zaplanowały wyburzenie. Kolejarze doszli do wniosku, że dalsze utrzymywanie budynku się nie kalkuluje. Zaoferowali co prawda majątek samorządowi Brzesko, ale ten początkowo odmówił. Wszystko się zmieniło po protestach pasażerów. Tłum ludzi na pikiecie zrobił wrażenie. Teraz Brzesko i gminy Borzęcin, Szczurowa oraz Dębno zgodziły się wspólnie utrzymywać budynek. Kilkanaście dni temu podpisały wstępne porozumienie z PKP. Pojawiają się już nawet oryginalne pomysły na wykorzystanie dworca. Oprócz poczekalni, miałoby się w nim ulokować Międzygminne Centrum Informacji Turystycznej.

– Sterkowiec może stać się miejscem przesiadkowym dla turystów. Wypożyczyliby tu sobie rower i zwiedzali ciekawe miejsca. A tych w najbliższej okolicy nie brakuje – przekonuje Janusz Kwaśniak, wójt gminy Borzęcin. Nie wszyscy wybiegają tak daleko w przyszłość. – Pasażerowie powinni mieć przede wszystkim komfortowe warunki oczekiwania na pociąg – podkreśla burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka. Zanim przejęcie dworca stanie się faktem, samorządy spośród siebie muszą wybrać formalnego właściciela majątku. – Jedna z gmin, na mocy odrębnej umowy zobowiąże się do przeprowadzenia na własny koszt remontu, przebudowy lub rozbudowy dworca w Sterkowcu dla celów transportowych. Pozostałe powinny partycypować w tych kosztach – potwierdza Dorota Szlacha z biura prasowego PKP PLK S.A. Borzęcin i Szczurowa typują do tej roli Brzesko. – To naturalny partner PKP, bo po pierwsze w tej gminy znajduje się dworzec, po drugie najwięcej mieszkańców z tego właśnie terenu korzysta z kolei – zauważa wójt Kwaśniak. Brzesko nie mówi „nie”. Chce jednak, by koszty utrzymania podzielić między cztery samorządy po równo. – Nie chciałbym, aby jedna gmina brała cały ciężar na siebie. Tym bardziej, że inne samorządy były bardzo aktywne w walce o utrzymanie dworca – odpowiada burmistrz Wawryka.

źródło:GazetaKrakowska

Podobne artykuły