Kujawsko-Pomorska Fundacja Rozwoju Transportu Publicznego domaga się od władz samorządowych województwa lepszego skomunikowania pociągów regionalnych. Teraz, gdy pasażer ma jechać z przesiadką, to często szybciej dotrze do celu wybierając opcję kontynuowania jazdy pociągiem PKP Intercity lub autobusem.
Fundacja podkreśla, że jest to efekt tego, iż regionalne połączenia nie są ze sobą dobrze skomunikowane. I pasażerowie albo muszą długo czekać na stacjach na kolejny skład POLREGIO lub Arrivy, albo – żeby zaoszczędzić czas – jadą pociągami dalekobieżnymi lub autobusami. Ponadto szereg miejscowości w regionie nie jest w ogóle ze sobą skomunikowanych przy pomocy kolei. Dlatego Fundacja wystąpiła do Piotra Całbeckiego, marszałka województwa kujawsko-pomorskiego o korektę rozkładów jazdy.
Podróże z przesiadkami
Rafał Wąsowicz, szef Kujawsko-Pomorskiej Fundacji Rozwoju Transportu Publicznego, wskazał w piśmie, że pewne zmiany już udało się wdrożyć wraz z marcową korektą rozkładu jazdy pociągów. Ale nadal sytuacje z brakiem skomunikowania pociągów mają miejsce. Na przykład skład przyjeżdżający do Chojnic o godz. 7:48 nie jest skomunikowany z pociągiem do Gdyni Głównej, który odjeżdża dwie minuty wcześniej.
W ostatnim czasie Kujawsko-Pomorska Fundacja Rozwoju Transportu Publicznego ukazała obszerne materiały, na temat powszechnego braku skomunikowań pociągów regionalnych w uruchamianych na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Powoduje to przede wszystkim brak pasażerów w pociągach w Borach Tucholskich, a przecież właśnie z tego powodu Urząd Marszałkowski od lat próbuje te połączenia zlikwidować. Zauważyć należy, że połączenia Wierzchucin – Szlachta były tymi, które niemal natychmiast zlikwidowano pod pretekstem pandemii Covid-19, oprócz nich zlikwidowane były też połączenia Laskowice Pomorskie – Wierzchucin, których do dzisiaj nie reaktywowano – wskazuje Rafał Wąsowicz, Kujawsko-Pomorska Fundacja Rozwoju Transportu Publicznego.
I podkreśla, że pociągi regionalne powinny umożliwiać podróże z przesiadkami, gdyż np. niektórzy mieszkańcy dojeżdżają do pracy lub szkoły wykorzystują takie możliwości. Ponadto Wąsowicz wskazuje na to, że nadal z wielu miejscowości Kujawsko-Pomorskiego nie ma możliwości dojazdu koleją do uzdrowiska Ciechocinek.
Ciechocinek jest miastem licznie odwiedzanym przez kuracjuszy i turystów, a możliwość dojazdu powinna być równa dla każdego, który chciałby tam pojechać. Obecna forma połączeń zmusza do korzystania z samochodu tych, którzy z okolic Nakła nad Notecią czy Tucholi chcieliby odwiedzić Ciechocinek – zaznacza Rafał Wąsowicz.
Wytyka również marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu, że przez wiele lat blokował reaktywację linii kolejowej nr 245, jako że biegnie tylko przez teren jednego powiatu. Zaś teraz połączenie współfinansowane przez samorząd województwa na linii powiatowej jest w dużej mierze niedostępne dla mieszkańców województwa.
Rozkłady do korekty
Zdaniem fundacji w przeszłości nie było takich problemów z regionalnymi pociągami, w szczególności w przypadku połączeń w Borach Tucholskich. Składy były bowiem „od zawsze” skomunikowane w Czersku i w Laskowicach Pomorskich. Teraz tego nie ma i dlatego pasażerowie nie mogą korzystać z dogodnych połączeń na trasach Wierzchucin – Czersk czy Czersk – Laskowice Pomorskie.
Jednocześnie Rafał Wąsowicz przedstawił w liście 20 postulatów dotyczących poprawy rozkładu jazdy, aby umożliwić mieszkańcom dogodne przesiadki z pociągu na pociąg. Teraz nie ma takiej możliwości w sytuacjach, gdy odjazdy jednych składów następują minutę czy kilka minut przed przyjazdem innego pociągu, którego pasażerowie chętnie by się przesiedli do pojazdu, który przed chwilką jednak odjechał.
Na przykład, pociąg Czersk – Laskowice Pomorskie nr 55926 nie jest skomunikowany w Laskowicach Pomorskich z pociągiem nr 58227 do Słupska. Zaś pociąg nr 55306 relacji Gdynia Chylonia – Bydgoszcz Główna nie jest skomunikowany w Laskowicach Pomorskich z pociągiem nr 55909 do Wierzchucina. Na skomunikowanie brakuje tu czterech minut. Z kolei pociąg regionalny nr 50983 do Sierpca nie jest skomunikowany na stacji Toruń Wschodni z pociągiem nr 55766 z Jabłonowa Pomorskiego. Tu brakuje trzech minut, a przez to pasażerowie mają utrudniony dojazd od strony Wąbrzeźna w kierunku Lipna i innych miejscowości na trasie linii nr 27 i 33.
Szanowny Panie Marszałku, w imieniu pasażerów regionalnych pociągów na terenie województwa kujawsko-pomorskiego oczekuję zmiany podejścia w organizację regionalnych połączeń. Pociągi muszą służyć pasażerom, a nie tylko przewoźnikom dla dopasowania do obiegów taboru i inkasowaniu dopłat do pociągokilometrów z publicznych środków. Kolej to system naczyń połączonych a system przesiadkowy jest kluczem do zwiększenia liczby pasażerów w regionalnych pociągach, w szczególności w Borach Tucholskich – podkreślił Rafał Wąsowicz.

